PKF - podróz parowozem - 90000 km bez remontu
Top Comments
All Comments (26)
-
zbrodniarz ,agent NKWD i gestapo wręcza odznaczenia
-
wzorem kolejarzy radzieckich używano środka do zmiękczania wody. kalgon?
-
Very nice!
-
Słów kilka do komentarzy poniżej. O ile zgodzić mogę się, że praktyka "90000km bez...", której pierwszym autorem w Polsce był mój sp. Dziadek Wojciech Czapczyk wraz z załogą była w gruncie rzeczy sabotażem wymierzonym w polski tabor kolejowy. O tyle stanowczo zaprzeczam by załogę pierwszego przejazdu określać mianem "czerwonej bandy" świadomej w czym uczestniczy. Dziadek mój Wojciech Czapczyk był przedwojennym maszynistą I klasy związanym w tamtym okresie z parowozownią Zbąszyń.
-
Do końca życia pozostał mimo nalegań i obietnic profitów człowiekiem bezpartyjnym, krytycznie oceniającym panujący ustrój. A postać jego związku z tym uległa zapomnieniu przez ówczesne socjalistyczne władze. Myślę, że życiorysy pozostałych członków załogi wyglądały podobnie. Tyle tytułem wyjaśnienia. W imieniu żyjących Wnuków.
-
Jako aktywny działacz Polskiej Akcji Katolickiej, za którego głowę Niemcy wyznaczyli nagrodę tuż przed ich wkroczeniem ewakuował się wraz z rodziną do Bydgoszczy gdzie mieszkał aż do śmierci i z której węzłem był związany. U podstaw uczestnictwa w eksperymencie legła chęć przeciwstawienia się nachalnej propagandzie o umiejętnościach radzieckich kolejarzy bez świadomości konsekwencji jakie niesie zakończone powodzeniem zobowiązanie którego wraz z załogą się podjął.
-
bo kocioł zażarło i nie było czego płukać:P
-
Konkurs na to który pociąg przejedzie więcej bez remontu trwa chyba w PKP po dzień dzisiejszy.
Swoją drogą to absurd ścigać się pod względem rzadkości przeprowadzenia remontów i przeglądów.
-
Teraz też tak robić! Jak wyjdzie jakiś skandal, że gdzieś nie dopatrzono BHP, nie zrobiono obowiązkowego przeglądu, nie dopilnowano warunków sanitarnych to zawołać TVP, Polsat, TVN, RMFFM, Radio Ma(w)ryja i kogo tam jeszcze i ogłaszać sukces! Bo oto okazało się, że przełamaliśmy barierę a zabezpieczenia i przepisy okazały się zbędne.
Z parowozem jest tak jak z samochodem. Można nie zrobić przeglądu, nie wymienić oleju itp. Od razu nic złego się nie stanie, problemy zaczną się później i będą bardziej kosztowne. Podobnie było ze zobowiązaniami do oszczędzania węgla w parowozach i używania jego gorszych gatunków co po jakimś czasie skutkowało awariami. Takie były uroki gospodarki socjalistycznej.
ala34 3 years ago 27
i tak załatwili cała serię Pm2 bez plukania kotla :)
piotr0874 3 years ago 21