Winda zmiażdżyła konserwatora

Loading...

Sign in or sign up now!
Alert icon
Upgrade to the latest Flash Player for improved playback performance. Upgrade now or more info.
8,978
Loading...
Alert icon
Sign in or sign up now!
Alert icon

Uploaded by on Sep 21, 2010

Nowe informacje w sprawie wstrząsającej tragedii w wieżowcu przy ulicy Witosa w Suwałkach. Jak informowaliśmy, wczoraj na dachu kabiny jednej z wind, znaleziono zmiażdżone ciało mężczyzny. To 60-letni konserwator wind. Sprawę bada miejscowa prokuratura. Radio 5 dotarło do pracownika administracji bloku, który jako pierwszy dokonał tragicznego odkrycia. To Zdzisław Milewski, inspektor nadzoru robót budowlanych z Zarządu Budynków Mieszkalnych.- Mieszkańcy poinformowali nas, że w kabinie widać krople krwi. Chcieliśmy poprosić konserwatora o sprawdzenie windy, ale jego telefon milczał - opowiada Milewski. Wówczas inspektor sam udał się na miejsce awarii. W szybie znalazł zakrwawione ciało konserwatora. Milewski podejrzewa, że do wypadku mogła doprowadzić rutyna. Konserwator miał sposoby na zatrzymanie windy.- Być może zapomniał o zabezpieczeniu windy - rozważa inspektor. Wtedy przypadkowa osoba mogła uruchomić urządzenie, a kabina zmiażdżyła mężczyznę. Warto dodać, że mężczyzna był najstarszym stażem konserwatorem wind w Suwałkach. Mieszkańcy bloku, w którym doszło do zdarzenia są wstrząśnieci. Dociera do nich, że przez trzy dni jeździli windą, na której leżało zmiażdżone ciało konserwatora. O tragedii dowiedzieli się wczoraj. Windę zabezpieczyli policjanci. Sprawę bada suwalska prokuratura.

Category:

News & Politics

Tags:

License:

Standard YouTube License

  • likes, 0 dislikes

Link to this comment:

Share to:

Top Comments

  • Winda nie może dojechac do końca szybu....zostaje zawsze ok 1,5metra wolnej strefy.Musiała do uderzyc przeciwwaga,lub elementy szybu....Podczas pobytu w szybie ktoś powiniej tę prace z zewnątrz nadzorowac,że o wyłączeniu przywołania nie wspomne....

  • jestem ciekawy w jaki sposób go mogła zmiażdżyć winda? czyżby sam sobie wyłączył wyłącznik krańcowy na górze że winda wjechała pod strop???nie wierze....Moim zdaniem przy mijaniu z przeciwwagą został po prostu nią uderzony,stracił przytomność,wykrwawił się i zmarł

see all

All Comments (10)

Sign In or Sign Up now to post a comment!
  • Zawsze myślałem, że inspektor nadzoru budowlanego to człowiek wykształcony ale myliłem się, jak widać ZGM-y na to stanowisko zatrudniają ludzi z pod budki z piwem. Poziom wypowiedzi pana inspektora dobitnie świadczy o tym, że ZGM właśnie z pod budki z piwem zwerbował tego Pana.

  • Panwie fachowcy: POLANDCrane, megajelly100, szwedu32 wiem, że chcecie zabłysnąć inteligencją ale mimo wszystko proszę nie pisać bzdur bo źle się tom czyta. Tak szumnie piszecie o wolnej przestrzeni nad windą, że winda nie dojeżdża do samej góry itp a tak naprawdę gówno wiecie a już na pewno nie macie pojęcia o konserwacji dźwigów

  • montowałem dzwigi kilka lat i moge powiedziec ze ten konserwator zginal prawdopodobnie przez to ze dostal sie pod kotwy ktore trzymaja konstrukcje prowadnic lub uderzyla go przeciwwaga po czym stracil przytomnosc i wykrwawil sie,nie ma opcji zmiarzdzenia liny musialy by byc za krutkie ,brak słupka przeciwwagi i krancowki ale to nie w eksploatawanym dzwigu tylko w montowanym i tez nie ma prawa tak byc,jednym slowem nieuwaga i szkoda czlowieka

  • Niestety tragedia ale nie mogę powstrzymać śmiechu jak słucham opowieści tego gościa....

  • szkoda człowieka

  • Ten typ nie wie co gadac , !!

  • @megajelly100  Bardzo prawdopodobne.

Loading...
Alert icon
0 / 00Unsaved Playlist Return to active list
    1. Your queue is empty. Add videos to your queue using this button:
      or sign in to load a different list.
    Loading...Loading...Saving...
    • Clear all videos from this list
    • Learn more