Tekst:
Imię i nazwisko: Karol Lewandowski
Data i miejsce urodzenia: 12/4/96, Pułtusk
Tak to Male a zarazem jak wielkie miasto
Tu Zycie się zaczyna kiedy latarnie gasną
To w tym miejscu gdzie kod pocztowy 06-100
Żyją dobre chłopaki, choć żyje i frajerstwo
Pierwsi szacunek, ci drudzy ciężkie życia
Pamiętam adrenalinę, mile i te gorsze przeżycia
Mógłbym o tym gadać wiecznie, nie ma tyle miejsca na traku
Bo to więcej niż miasto, to wszechświat chłopaku
Sprawdź, to miejsce Ziom tylko nie autobusem
Bo wyboje na drodze poczujesz nawet lecąc nimbusem
Tu się urodziłem, tu w piłkę grałem
Tutaj się zbakałem i nagrałem pierwszy kawałek
Niestety tam nie zostałem, choć będę kiedyś mieszkać
Mijając znak Pułtusk załóż kaftan bezpieczeństwa
REF. 0:47
Pułtusk -- miasto spokoju jak i przypałów
Tu dziewczyny robią cos więcej niż mycie garów
Tu chłopaków swędzi nos od w środku lata katarów
Tu na ziemi stada moherów, a w powietrzu komarów
II 0:57
Tu codzienność bywa okrutna, ważna każda złotówka
Tu widoki lepsze niż te na pocztówkach
Gotówka znika, jak na cos grubszego okazja
Akcje z kolegami, nierealne jak w fantazjach
Jak tak patrzę wstecz, na to jaki byłem
To szczerze nie wierze ze to wszystko przeżyłem
Ludzie tutaj są jak od majątku banicja
Na stałym patrolu niczym konno wokół policja
Przejdź się kiedyś ulica, bez potrzeby i celu drogi
Dostrzeżesz młodzież, ta która stale rzuca nałogi
Na ulicy nie jeden żul, co teraz wnioski wyciąga
Nie jeden ma swoja ścieżkę w życiu i właśnie ja wciąga
To miasto tym żyje, na skraju jak diler
Nikt z biedy nie przytyje, trzeba łapać ulotne chwile
Tutaj wszystko znajdziesz, choć prawie nic nie ma
Gdzie będę mieszkał? Hmm, mam niezły dylemat
Kocham to miasto, całym sercem i jeszcze więcej
Pułtusk jest piękny, choć czasem opadają ręce
REF. 0:47
Pułtusk -- miasto spokoju jak i przypałów
Tu dziewczyny robią cos więcej niż mycie garów
Tu chłopaków swędzi nos od w środku lata katarów
Tu na ziemi stada moherów, a w powietrzu komarów
III 1:50
Nuda rzadko doskwiera a jak cos to idziemy w teren
Tutaj często bywa rzadkość, często się cos dzieje
Wychodzisz na ławkę, zawsze siedzi ktoś z ziomkami
Poczęstują cie piwem, szlugami albo pestkami
Mijając granice pułtuska nie czuje się jak król
Prędzej odwrotnie, czuje ze tracę puls
Masz tu wiele choć jest pustka materialna
Brak uczuć poczuje jedynie osoba nachalna
Tutaj wiele osób ledwo wiąże koniec z końcem
Lecz na koniec zawsze wychodzi słonce
Jest tu jak wszędzie, choć czuje cos niezwykłego
Nigdy tu nie byłeś to nie zrozumiesz tego kolego
Chce tu być, choć nadzieja jak światło wygasło
Pułtusk -- kocham to miasto
Sorry ale mi się po prostu nie podoba , ,,Poczęstują cie piwem, szlugami albo pestkami'' hahaha
wychyl411 1 month ago
@wychyl411
Sa gusta i gusciki, jednemu sie podoba drugiemu nie... bynajmniej dzieki za opinie.
i z tym poczestunkiem to prawda hehe
PFKaroLOL 1 month ago