Dlaczego emigracja do Australii jest ciężka
Uploader Comments (NowakiwAustralii)
All Comments (14)
-
Fajne filmiki ale drażni mnie ten przerywnik "yyyy" między słowami, które ta pani wypowiada, no niektórzy ludzie już tak mówią, trudno.
-
Choroby psychiczne po pobycie za granicą.
ww.youtube.com/watch?v=pPioMGm
-HkU -
Fajny i szczery filmik ..prawda przedstawiona w ambitny sposob!!
-
Najgorsza jest droga do wizy i męczenie się na studenckiej.To może zniechęcić do emigracji do Australii.Jakby było tak prosto wyjechać jak do Anglii to już by tam było przeludnienie i jedno wielkie skupisko blokowisk :D z jednej strony dobrze,że takie wymogi, przetrwają najwierniejsi :D ale z drugiej też by się chciało tam wyjechać,a przepisy nam nie sprzyjają :( czy się powiedzie czy nie, czy się wytrzyma czy nie - jest to przygoda, nie ma co myśleć, że wszystko pójdzie gładko. Może tak nie być
-
Bardzo dziękuje, że po raz kolejny podzieliłaś sie z nami swoim doświadczenem. Ja przebywam w Sydney od miesiąca i dopiero 2 dni temu znalazłem prace (wiza studencka). Przez dwa tygodnie latałem po mieście jak szalony i roznosłem CV gdzie popadnie (hospitality). Tydzień temu byłem już tak znerwicowany, że nie wiedziałem co mam robić i co myśleć - świadomość tego, że nie znajde tu pracy i będę musiał wracać była dla mnie niczym wizja życiowej porażki...
-
I tak po 25 latach życia w Polsce nadal wychodzę z założenia, że jak wyjadę to nic nie stracę. Bo jak tu zostanę to nie zmieni się NIC, a jak mi nie wyjdzie na emigracji to zawsze mogę potraktować to jako przygodę ;)
-
swietny filmik.
ciepla i pozytywna energia od Ciebie bije ;)
a na emigracji na poczatku jest zawsze ciezko, nawet jesli robi sie to co sie lubi od samego poczatku- homesickness zawsze towarzyszy- a w poczatkowej fazie jest zawsze nasilone ;)
-
Ja wyemigrowałam do Niemiec 2 lata temu i nie było mi łatwiej, choć do Polski bliziutko i mogę jeździć co chwilę na "ładowanie baterii". Tylko, że po 2 latach takiego zawieszenia pomiędzy dwoma krajami (ok. 1000 km odległości), czuję że nie należę do żadnego z nich i jestem taka"zawieszona w powietrzu", bo nie mogę sobie znaleźć miejsca. Teraz trochę wychodzę z tego dołku i chodzę z aparatem fotograficznym, albo "surfuję"bez końca na internecie. Tak więc znam bardzo dobrze "tę stronę emigracji".
Mam wrażenie, że Pani jednak wróci do Polski.
nowyrobot 2 months ago
@nowyrobot Nic na to nie wskazuje :-), ale nigdy nie mów nigdy!
NowakiwAustralii 2 months ago
Dajesz do myślenia ale z pomysły o wyjeździe nie rezygnuje :)
nobraidps 3 months ago
@nobraidps I nie rezygnuj! Naprawdę warto :-).......jednak dobrze wiedzieć, co może nas czekać. Nie każdy to przeżywa, ale warto wziąć to pod uwagę.
NowakiwAustralii 3 months ago