17 grudnia 1951 roku eskadra czterech Sabre'ów z 4 Skrzydła Myśliwców Przechwytujących wleciała w osławioną „aleję MiGów". Nazwę tę nadali piloci amerykańscy korytarzowi powietrznemu nad Jalu, w którym do tej pory niepodzielnie rządziły MiGi. Aby sprowokować nieprzyjaciela dowódca eskadry przyjął pułap, prędkość, i taktykę starszych F-80. Wkrótce zostali wykryci przez chińskie radary i myśliwce stacjonujące w Antungu poderwały się w powietrze.
@wilkfenris co nie zmienia faktu, ze zdławiłby swój silnik w ten sposób. zapotrzebowanie turboodrzutowego silnika odrzutowego na powietrze jest ogromne. Technicznie rzecz biorąc taka operacja nie byłaby możliwa...
MMApolish 3 months ago
@MMApolish Chyba umknęło wam, że silnik zgasł po wycieku paliwa. Nie było więc gazów wylotowych, ani wysokiej temp. Taki manewr jest trudny, ale teoretycznie wygląda na wykonalny.
wilkfenris 3 months ago
pozatym w 4 : 35 gazy wylotowe zagsiły by silnik
piter7010 10 months ago
ale bajki
KaneCyborg 1 year ago
4:35 propaganda na maksa... co za idiota by w to uwierzył? nie dosc, ze temperatura gazow wylotowych jest bardzo duza ( stopilaby duralowy dziub samolotu) to samo tzw. "dotkniecie" nie byloby lagodne i skonczyloby sie to katastrofą.... amerykanie byli jednak zawsze najlepsi ... we wszystkim
MMApolish 1 year ago