@FutroBedzieJutro No dobra idziemy twoją logiką i uznajemy zwierzęta za przedmiot. W Takim razie nie ma nic złego w znęcaniu się nad kotem bądź jak nad starą komórką bądź organizowaniu walk psów. Sam powiedziałeś ,że trzeba wybrać jedno z założeń.
@atj1973 Problem jest raczej taki, że w ogóle nie wiemy za wiele o tym, co twierdzisz. Nie wypowiedziałeś się precyzyjnie, co sam uważasz, tylko krytykujesz niektóre tezy naszej akcji. Więc jesteśmy skazani na domniemania, dopóki nie napiszesz tego obiecanego tekstu. :)
@atj1973 Ale przecież nie mówimy o znęcaniu się nad zwierzętami. Mówimy o futrach i o moralnych podstawach prawa ludzi do wykorzystywania zwierząt. Znęcanie się dla samego znęcania jest zapewne szkodliwe dla znęcającego się, bo rozbudza jego złe skłonności. I nie sądzę, żeby chodziło w KKK o zoofilię, ale o wszelkie uczucia szacunku, miłości i współczucia, które należą się ludziom a nie futrzakom.
@atj1973 To nie jest precyzyjna odpowiedź, ale wnioskuję, że taką różnicą jest wg Ciebie fakt, że ludzie jednak mają duszę, a zwierzęta nie. A więc są stworzeniami tylko materialnymi — sprytnie poukładanym zbiorem atomów, bez żadnego pierwiastka duchowego. Jeśli nie mają duszy, to skąd mają świadomość ? Czy atom ją ma ? Jeśli jeden nie ma, to dwa też nie. Ani milion, ani zylion. Jeśli świadomość jest funkcją materii, to czym właściwie jest dusza i do czego jest potrzebna ?
@atj1973 Mówienie o znieczulicy wskazuje prawdziwe motywacje Twoich poglądów — moralny sentymentalizm. Kierujesz się emocjami i odruchowo uznajesz, że podobnym objawom zewnętrznym muszą towarzyszyć podobne przeżycia subiektywne. Jest to wnioskowanie nieuprawnione, naiwna antropomorfizacja, która pewnego dnia doprowadzi do uznania podmiotowości cyborgów, a z drugiej strony jest podstawą przyzwolenia na aborcję (zewnętrzne podobieństwo płodu do człowieka jest początkowo niewielkie).
@atj1973 A z liberalnego punktu widzenia, skoro mamy tu UPRowca — zwierzęta nie płacą podatków, więc nie zgadzam się, żeby dostawały darmową ochronę prawną. Policjant, prokurator czy sędzia, przydzielony do zajmowania się naruszaniem praw zwierząt, to policjant, prokurator i sędzia odciągnięty od zajmowania się prawami ludzi. Nie mają obowiązków (aktualnie ani potencjalnie), więc nie mają też praw.
@atj1973 Są dwie koncepcje. Albo człowiek jest wyjątkowym stworzeniem, Bóg dał mu duszę i chce go zbawić, a zwierzęta jakoś nie. W takim razie zwierzęta nie mają znaczenia, o ile Bóg nam czegoś w tej sprawie nie nakaże. Albo świadomość jest powszechna, a więc duszy nie ma, nie można jej zbawić, nie ma Boga, więc nie ma też żadnych praw moralnych, które by mnie obchodziły. Więc wtedy zwierzęta też mnie nie obchodzą. Zwłaszcza, że nie mogę z ich strony liczyć na wzajemność w moralnym postępowaniu.
@atj1973 Co znaczy „gorszym” albo „lepszym”. Czy zwierzęta mają wg Ciebie wolną wolę ? Jeśli nie, to odnoszenie do nich jakichkolwiek pojęć moralnych jest bez sensu. Zwierzęta nie są ani dobre ani złe. Ich życie też nie ma więc żadnej moralnej wartości, bo i tak nie zmierza do zbawienia, ani w ogóle żadnego celu. Dlatego nie można robić mydła z ludzi, a można futra ze zwierząt.
@atj1973 Ten dowodzi, kto twierdzi, nie ten kto zaprzecza. Brzytwa Ockahama każe nie postulować więcej założeń niż to niezbędne do wyjaśniania świata. A świat bardzo dobrze, a nawet lepiej się tłumaczy, kiedy nie zakładamy, że zwierzęta są osobami. Jedynie co do innych ludzi takie założenie jest uprawnione i sensowne w świetle np. światopoglądu chrześcijańskiego. Logicznie spójne rozwiązanie istnienia świadomości u zwierząt prowadzi natomiast do panteizmu lub panspirytyzmu.
@FutroBedzieJutro No dobra idziemy twoją logiką i uznajemy zwierzęta za przedmiot. W Takim razie nie ma nic złego w znęcaniu się nad kotem bądź jak nad starą komórką bądź organizowaniu walk psów. Sam powiedziałeś ,że trzeba wybrać jedno z założeń.
HusarzSLAV 1 month ago
@atj1973 Problem jest raczej taki, że w ogóle nie wiemy za wiele o tym, co twierdzisz. Nie wypowiedziałeś się precyzyjnie, co sam uważasz, tylko krytykujesz niektóre tezy naszej akcji. Więc jesteśmy skazani na domniemania, dopóki nie napiszesz tego obiecanego tekstu. :)
FutroBedzieJutro 1 month ago
@atj1973 Ale przecież nie mówimy o znęcaniu się nad zwierzętami. Mówimy o futrach i o moralnych podstawach prawa ludzi do wykorzystywania zwierząt. Znęcanie się dla samego znęcania jest zapewne szkodliwe dla znęcającego się, bo rozbudza jego złe skłonności. I nie sądzę, żeby chodziło w KKK o zoofilię, ale o wszelkie uczucia szacunku, miłości i współczucia, które należą się ludziom a nie futrzakom.
FutroBedzieJutro 1 month ago
Bez ustalenia precyzyjnych odpowiedzi na te 5 pytań, dyskusja faktycznie będzie jałowa.
FutroBedzieJutro 1 month ago
@atj1973 To nie jest precyzyjna odpowiedź, ale wnioskuję, że taką różnicą jest wg Ciebie fakt, że ludzie jednak mają duszę, a zwierzęta nie. A więc są stworzeniami tylko materialnymi — sprytnie poukładanym zbiorem atomów, bez żadnego pierwiastka duchowego. Jeśli nie mają duszy, to skąd mają świadomość ? Czy atom ją ma ? Jeśli jeden nie ma, to dwa też nie. Ani milion, ani zylion. Jeśli świadomość jest funkcją materii, to czym właściwie jest dusza i do czego jest potrzebna ?
FutroBedzieJutro 1 month ago
@atj1973 Mówienie o znieczulicy wskazuje prawdziwe motywacje Twoich poglądów — moralny sentymentalizm. Kierujesz się emocjami i odruchowo uznajesz, że podobnym objawom zewnętrznym muszą towarzyszyć podobne przeżycia subiektywne. Jest to wnioskowanie nieuprawnione, naiwna antropomorfizacja, która pewnego dnia doprowadzi do uznania podmiotowości cyborgów, a z drugiej strony jest podstawą przyzwolenia na aborcję (zewnętrzne podobieństwo płodu do człowieka jest początkowo niewielkie).
FutroBedzieJutro 1 month ago
@atj1973 A z liberalnego punktu widzenia, skoro mamy tu UPRowca — zwierzęta nie płacą podatków, więc nie zgadzam się, żeby dostawały darmową ochronę prawną. Policjant, prokurator czy sędzia, przydzielony do zajmowania się naruszaniem praw zwierząt, to policjant, prokurator i sędzia odciągnięty od zajmowania się prawami ludzi. Nie mają obowiązków (aktualnie ani potencjalnie), więc nie mają też praw.
FutroBedzieJutro 1 month ago
@atj1973 Są dwie koncepcje. Albo człowiek jest wyjątkowym stworzeniem, Bóg dał mu duszę i chce go zbawić, a zwierzęta jakoś nie. W takim razie zwierzęta nie mają znaczenia, o ile Bóg nam czegoś w tej sprawie nie nakaże. Albo świadomość jest powszechna, a więc duszy nie ma, nie można jej zbawić, nie ma Boga, więc nie ma też żadnych praw moralnych, które by mnie obchodziły. Więc wtedy zwierzęta też mnie nie obchodzą. Zwłaszcza, że nie mogę z ich strony liczyć na wzajemność w moralnym postępowaniu.
Kupator 1 month ago
@atj1973 Co znaczy „gorszym” albo „lepszym”. Czy zwierzęta mają wg Ciebie wolną wolę ? Jeśli nie, to odnoszenie do nich jakichkolwiek pojęć moralnych jest bez sensu. Zwierzęta nie są ani dobre ani złe. Ich życie też nie ma więc żadnej moralnej wartości, bo i tak nie zmierza do zbawienia, ani w ogóle żadnego celu. Dlatego nie można robić mydła z ludzi, a można futra ze zwierząt.
Kupator 1 month ago
@atj1973 Ten dowodzi, kto twierdzi, nie ten kto zaprzecza. Brzytwa Ockahama każe nie postulować więcej założeń niż to niezbędne do wyjaśniania świata. A świat bardzo dobrze, a nawet lepiej się tłumaczy, kiedy nie zakładamy, że zwierzęta są osobami. Jedynie co do innych ludzi takie założenie jest uprawnione i sensowne w świetle np. światopoglądu chrześcijańskiego. Logicznie spójne rozwiązanie istnienia świadomości u zwierząt prowadzi natomiast do panteizmu lub panspirytyzmu.
Kupator 1 month ago