Uwagi na marginesie artykułu Marcina Króla "bez wiary i przyzwoitości". O upadku Kościoła katolickiego w Polsce po 1989 roku. Kościół nie sprawdził się w wolnej Polsce, gdyż nigdy nie był autentycznie zainteresowany promocją wolności człowieka.
Jak żyć w Kościele upadłym? Być świadomym katastrofy, traktować ją jako osobisty i wspólnotowy krzyż, powierzając go dobremu Bogu. Wiedzieć, że jestem winny jak inni, a może bardziej. Modlić się, nie przestawać korzystać z sakramentów i uczestnictwa w liturgii, wszędzie wzmacniać dobre inicjatywy religijne, ekumeniczne i kulturalne. Starać się żyć Ewangelią i znajdować w świeckiej kulturze późnej nowoczesności oznaki epifanii Boga, tłumaczyć je z e języka świeckiego na ewangeliczny i odwrotnie. Być wiernym swemu osobistemu doświadczeniu i poruszeniom ducha. Nie tracić szacunku dla Magisterium Kościoła i jego biskupów, ale przeciwnie, wspierać ich modlitwą oraz krytycznym rozumieniem. Umieć spojrzeć z miłością, choć krytycznie na historię Kościoła: zrozumieć i odrzucić pokusy władzy, polityki, wpływów i dominacji, które w dużym stopniu ukształtowały Kościół i doprowadziły do jego upadku. Nie chcieć, by Kościół powtórzył swą porażkę, ale przeciwnie, pracować nad ewangeliczną nadzieją przyszłości. Bez złudzeń, jak pierwsi chrześcijanie, szukając oparcia jedynie w Bogu.
Tekst znajduje się na stronie http://nowy.tezeusz.pl/blog/201046.html
skończ opowiadac te bzdury. nie demonizujesz troche z tym O.Rydzykiem??
bolec123123123 10 months ago
powinieneś być kardynałem polski albo doradcą papieża,
vtcro 1 year ago