Swarzędz. Kąpiele morsów

Loading...

Sign in or sign up now!
Alert icon
Upgrade to the latest Flash Player for improved playback performance. Upgrade now or more info.
3,529
Loading...
Alert icon
Sign in or sign up now!
Alert icon

Uploaded by on Dec 13, 2010

Okrzyki, westchnienia, głębokie, głośne wdechy i wydechy raz lekko falująca woda w przerębli, to znak że "morsy" zaczęły kąpiel w jeziorze koło Jankowa.
Zachmurzone niebo, sypiący chwilami śnieg i hulający wiatr nie zniechęcił do niedzielnej kąpieli w przerębli kilkudziesięciu wielbicieli mroźnych doznań ze swarzędzkiego klubu Morsów.
Zanim jednak można było się zanurzyć po szyję w lodowatej, bo mającej około trzech stopni mors Robert Maćkowiak wyciął przerębel i usunął zbędne kawałki tafli lodu. I chociaż trwało to kilka minut temperatura zrobiła swoje. Skóra poczerwieniała. Krążenie zostało pobudzone.
- Bałam się zimna, bólu i tego, że się przestraszę i nie wejdę do wody. Ale poradziłam sobie - mówi Marta Gajęcka, która wczoraj pierwszy raz kąpała się w przerębli. A zachęcił ją do tego jej kolega Artur Juszczak.
- Kąpiele w poprzednim sezonie były tak niezwykłe, że gdy nastały chłody postanowiłem znów przyjechać - mówi Artur Juszczak. A co jest w nich takiego niezwykłego?
- Po kilkunastu sekundach pobytu w wodzie nie odczuwa się już tak przenikliwego zimna. Ale gdy wyjdzie się z przerębli, ma się wrażenie, że coś szczypie, jakby igły wbijały się w każdy kawałek ciała. I to jest dowód, że kąpiel działa pobudza krążenie krwi - mówi Marek Szurkowski.
Morsowanie chwali sobie także Krzysztof Kowalski.
- Nigdy nie bałem się chłodów, ale od odkąd zacząłem się kapać w przerębli moje wytrzymałość na mróz jeszcze wzrosła - mówi . Radzi też by przed wejściem do przerębli rozgrzać się. Po zakończeniu kąpieli trzeba znów pobiegać i pogimnastykować się.
- Kiedyś tego nie zrobiłem i chociaż ubrałem się szybko i ciepło, trzęsło mną tak mocno, że gdy wsiadłem do samochodu, nie mogłem utrzymać kierownicy w rękach.
Grupa ze Swarzędza szykuje się do wyjazdu z na Międzynarodowy Zlot Morsów w Mielnie. W lutym tego roku, czyli w poprzednim sezonie, byli najliczniejszą grupą ma tym zlocie. Wtedy właśnie morsy z całego kraju pobiły rekord Guinessa w jednoczesnej kąpieli w morzu. Woda w Bałtyku miała wówczas temperaturę niewiele powyżej zera.
- To była zimna, kłująca kasza. Smagał nas wiatr, ale przeżycie było niezwykłe - mówi Janusz Smoczyński, król polskich morsów członek Klubu Morsów Swarzędz. Tytuł ten będzie nosił do najbliższego lutowego zlotu.

  • likes, 0 dislikes

Link to this comment:

Share to:
see all

All Comments (0)

Sign In or Sign Up now to post a comment!
Loading...

Alert icon
0 / 00Unsaved Playlist Return to active list
    1. Your queue is empty. Add videos to your queue using this button:
      or sign in to load a different list.
    Loading...Loading...Saving...
    • Clear all videos from this list
    • Learn more