23 lipiec 2008 r.
W Mińsku Mazowieckim członkowie Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej, Nowej Lewicy, Młodych Socjalistów i Lewicowej Alternatywy zablokowali eksmisję rodziny Wociali. W blokadzie uczestniczyli także sąsiedzi państwa Wociali i inni mieszkańcy Mińska Mazowieckiego.
Komornik Mirosław Dziedzic chciał wyeksmitować rodzinę Wociali do baraków z dykty, w których wiele innych rodzin w Mińsku od lat żyje razem ze szczurami. Baraki te zostały wybudowane po wojnie i wtedy najczęściej pełniły rolę wojskowych magazynów. Dzisiaj jednak, według opinii architekta Andrzeja Sieradzkiego, obiekty te nadają się tylko do rozbiórki. Działacze Kancelarii wręczyli komornikowi ekspertyzę stwierdzającą, że stan techniczny budynku, do którego miałby przenieść lokatorów nie spełnia norm określonych w prawie budowlanym. Mirosław Dziedzic nie zainteresował się ekspertyzą specjalisty, chociaż jego obowiązkiem jest stwierdzenie czy lokal, do którego przeprowadza lokatorów, spełnia określone prawem wymagania.
Ten sposób postępowania nie odbiega od innych podejmowanych przez Mirosława Dziedzica decyzji wpisujących się w kanon złych i nieetycznych praktyk wykonywania zawodu komornika. Niedawno Mirosław Dziedzic stał się obiektem zainteresowania mediów, gdy przeprowadził eksmisję chorego na raka Mirosława Raźniaka. Eksmitowany nazajutrz po tym zdarzeniu zmarł w szpitalu. Ważył wtedy 38 kilogramów. Ze względu na stan fizyczny chorego jedynym sposobem wyniesienia go z mieszkania było przywiązanie jego ciała do krzesła. Tak też uczyniono i na polecenie Mirosława Dziedzica wyniesiono eksmitowanego z mieszkania, w którym w innych okolicznościach Mirosław Raźniak najprawdopodobniej spędziłby w spokoju swoje ostatnie chwile, w towarzystwie opiekującego się nim brata. Mirosław Dziedzic jest także pozwanym w sprawie wniesionej do sądu przez zlicytowaną przez niego w nieuczciwy sposób członkinię Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. Komornik wbrew prawu zlicytował dom będący jedynym miejscem zamieszkania pani Ewy i jej dzieci po cenie sprzed 365 dni, która w międzyczasie wzrosła o ponad 100%. W ten sposób ktoś wzbogacił się, pani Ewa straciła dach nad głową a wierzyciel nie został zaspokojony nawet w niewielkim stopniu, mimo że wartość zadłużenia była niższa, niż kwota uzyskana ze sprzedaży domu.
W trakcie blokady eksmisji, Mirosław Dziedzic próbował zastraszać i groził sądem rodzinnym ciężarnej matce z dwojgiem małych dzieci, wyrzuconej na ulicę, która dowiedziawszy się o obecności KSS-u w Mińsku Mazowieckim, przyszła na miejsce blokady do członków stowarzyszenia z prośbą o pomoc w załatwieniu noclegu dla siebie i dzieci.
Dzisiejsza eksmisja nie odbyła się, mimo że komornik nie chciał od jej przeprowadzenia odstąpić. Policja poinformowała jednak pana Dziedzica, przedstawicieli Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i blokujących, że nie podejmie interwencji, bowiem zgromadzone na miejscu siły nie są wystarczające do usunięcia obecnej na blokadzie liczby osób.
Po zablokowanej eksmisji wszyscy udali się do obecnego w urzędzie zastępcy burmistrza. Burmistrz podczas mediacji prowadzonych przez Piotra Ikonowicza zgodził się na rozłożenie długu Bogdana Wociala na raty i obiecał wycofanie decyzji o eksmisji. Pozytywnie została także załatwiona sprawa mieszkającej na ulicy ciężarnej kobiety z dwójką dzieci. Wcześniej kobieta została wyrzucona z domu. Następnie zgłosiła się po pomoc do Caritas-u. Stamtąd jednak ponownie została wyrzucona na ulicę wraz z dziećmi. Jako przyczynę w Caritas-ie podano wiek dzieci. W tej sytuacji matka włamała się do jednego z lokali w barakach. Tam jednak natychmiast wymieniono zamki zamykając dostęp do pozostawionych przez nią osobistych rzeczy. Historia ta zakończyła się decyzją burmistrza, który oświadczył, że skoro miasto płaci za pobyt skierowanych do Caritasu kobiet, to placówka nie może odmówić przyjęcia mieszkanki Mińska Mazowieckiego, gdy ta znalazła się w sytuacji, w której udzielenie tego rodzaju pomocy jest niezbędne.
Agata Nosal
http://www.nowalewica.pl
Brawo! Tu jest lewica, po stronie prostych ludzi cierpiących w systemie kapitalistycznym.
Wolność, Równość, Solidarność!
Puciaq 3 years ago 6
hmmmmm zadziwiajace ze gdyby ludzie mieli prace i GODNĄ płacę i nie oddawali panstwu 80 % swoich ochodów to stac by ich było na godne i normalne zycie. Nie dajcie sie nabierac ludzie - nie potrzebujecie polityka by dal glodnemu dziecku z waszych podatkow obiad czy jego opieki - on za to wezmie sowitą pensję - potrzbeujecie WASZYCH pieniedzy w WASZYCH kieszeniach - poradzicie sobie sami. glosujcie na UPR ... od 19 lat PO-PiS-PSL-SLD doprowadzily o tego co jest, nie marnujcie glosow !!
naydah 3 years ago 4