Skoczyliśmy dziś - po kilku dniach siedzenia Majki w domu z okazji chorobowego - na małą wyprawę do poznańskiej Plazy. A bo bardzo młodą gdzieś z domu wyrywało, były na miejscu jakieś modele dinozaurów i w ogóle chcieliśmy się gdzieś wyrwać ale niekoniecznie od razu leźć do lasu.
Donoszę, że wyjście się powiodło, dinozaury zobaczyliśmy a Majka dostała jakiegoś szwungu strasznego i aż z wypiekami na twarzy te dinozaury oglądała. Widać podobają jej się takie sympatyczne zwierzątka domowe :).
Link to this comment:
All Comments (0)