--Jesteś pewny że to tu Burzaku ? ( Geglash zwrócił się do Barbarzyńcy , patrzącego z niepokojem na demonicznego Impa , pilnującego wejścia do jaskini )--To jest to Kryształowe przejście ?
--Tak. To bez dwóch zdań to miejsce , ale nie będzie się tam łatwo dostać (Odparł zmartwiony Burzak , ostrożnie wyglądając zza wielkiego głazu , służącego im za kryjówkę , przed czujnym wzrokiem demonicznego Impa)--Jak widzisz jest dobrze strzeżone przez tego plugawego demona.
--Chyba nie mówisz o tym kurdupialskim wypierdku , stojącym przez jaskinią ?( Z drwiną w głosie spytał Geglash , próbując naśladować mimikę twarzy demona )--Chłopie , przecież ten demoński gównojad , posra się na sam widok twojego oręża.
--Nie należy lekceważyć Impów przyjacielu ( Ton głosu Barbarzyńcy świadczył o głębokim przekonaniu w to co mówi )--Potrafią być śmiertelnie przebiegłe , a do tego są niezgorsze w magi.
--No nie Burzaku. Czy mi się wydaję , czy ty się lękasz tego kalekiego demosrańca ?
--Ja lękam...W życiu...(Niemal natychmiast odparł Burzak , dumnie wypinając klatę do przodu )--Ja niczego się nie lękam . Jak każdy prawdziwy Barbarzyńca.
--Ale tej Olifiony , córki piekarza , to chyba się jednak lękasz ? ( Geglash zwracając się do Burzaka pozwolił sobie na dość niezręczne pytanie , mrużąc przy tym jedno oko )--Wszak widziałem że unikasz jej , jak moje jądra wałka Patrici.
--Ja.....Bo....eeeeee.....Nie unikam jej (Wybełkotał zmieszany Barbarzyńca , zastanawiając się czy piekące policzki są efektem siarczystego mrozu , czy fali wstydu )--Tylko teraz się na siebie gniewamy z Olifioną ( Wyjaśnił Barbarzyńca , patrząc tępo w ziemie )
--Hahaha...Niczym się nie przejmuj brachu ( pocieszał kompana Geglash ręką klepiąc go po plecach )--Jak ino na powrót zajedziemy do domu , natychmiast wyruszysz ją przeprosić , a ja ci powiem jak.
--Naprawdę mi pomożesz bracie ? ( Burzak czując , gwałtownie wzrastającą nadzieje na poprawienie stosunków z swoją lubą , całkowicie stracił zainteresowanie , strażnikiem stojącym przy jaskini )
--Jako mi Bogowie mili. Obiecuję ( Uroczyście odparł rozbawiony Geglash , na znak przysięgi , kładąc rękojeść miecza na swojej piersi )--Możesz być tego pewny , jak moja Patricia sześciu nie przespanych nocy , po moim powrocie.
--Jak to sześciu ? A co będziecie robić ? ( Spytał mocno zdziwiony Burzak , ręką , uporczywie drapiąc się pod szyszakiem )
--A już mniejsza z tym , co będziemy robić (Odparł wymijająco Geglash )--Ty mi lepiej powiedz jaka jest ta twoja Olifiona ? No wiesz ....W tym...(Przyszedł czas na obowiązkowy temat między , bez wyjątku wszystkimi mężczyznami na świecie )
--Jaka jest..A różnie bracie.Jedni mówią że dobra , inni że chet nie dostępna jakaś...( Z rozbrajającą szczerością odparł Burzak , dłubiąc palcem w uchu )
--Bogowie , to ja już wiem dlaczego osiemdziesiąt procent mężczyzn w Harrogath , cierpi na rzekome , nocne lunatykowanie ( Nic nie mogło umknąć przebiegłemu Geglashowi )
--Dlaczego ? ( Burzak ani na moment nie przekraczał progu intelektualnego , przypisanego Barbarzyńcą )
--Ano dlatego że wszyscy oni , po seksie , muszą wracać do swoich żon..............................
---------------------KONKURS------------------------
A jak was wzruszy , to wiedzcie jedno,
Kyle poskromiła serce nie jedno
Wszyscy mężczyźni przed nią uklękną,
A ich serca na zawsze zmiękną
---Venomus69---
Więc trzy razy pomyśl, nim ją obrazisz
to twarda kobieta, lecz można ją zranić
i lepiej wiedz, że tak nie wypada
w stosunku do kobiet źle się wyrażać
Na zewnątrz są piękne i takie niewinne
lecz w nerwach potrafią zrobić dużą krzywdę
Acadwach sam się o tym przekonał
gdy żartem Kyle'e nieco sprowokował
Kopnęła go w kostkę tak, że się skulił
poległ na ziemię i nic już nie mówił
---AwakePL---
Wszyscy mężczyźni się z niego śmiali
I od frajerów go wyzywali.
W końcu Acadwacha zabolała duma
Nikt mnie nie będzie wyzywał od chu@$#
Więc pewnej nocy rozwiązał sprawę
Cichcem , ukradkiem zatruł im strawę
Tak ich nazajutrz strasznie goniło
że Powietrze wąchać , było nie miło
---Logarytms---
Bo spuszczać za sobą , wodę wypada
lecz z tym na bakier jest u Acadwacha
Palladyn choć zwykle grzeczny i miły
nie spuszcza wody gdy postawi ,,miny"
Kyle'a go zawsze o to opieprza
chodź sama wcale nie jest lepsza
Bo kiedy przychodzi załatwić sprawę
to nie robi tego jak przystało na damę
---AwakePL---
Czas już powoli , na pierwsze morały
---Wasze pole do popisu---
Czas już powoli, na pierwsze morały,
Nie każdy barbarzyńca prawi morały,
A każdy paladyn, w nocy żonę swą zaskakuje,
I w łóżku ostro harcuje.
Jakoś ostatnio weny nie mam do wymyślania(za trudne dajesz początki!)xD
DruidLOD 3 months ago
@DruidLOD Losik
Luki8009 3 months ago
Czas już powoli , na pierwsze morały
Acadwach i Kyle wybawią z opresji świat cały
Mało ludzi takich żyje
Poniewaz każdy martwi się o swój własny tyłek
Oni dla odmiany chcą dobra ludzi
I za to ich cenie i za to ich lubię.
krystianjaw 3 months ago
@krystianjaw losik
Luki8009 3 months ago
Czas już powoli , na pierwsze morały
patrzę na suby aż mi wyszły gały
zobaczyłem, że luki wstawił nowy odcinek
o przygodach Akadwacha i Kejl tylek
Zaraz zaraz miałobyć bez pomyłek
Nie ma to jak w piątkowy wieczór
delktować się jak w parku wiewiór
Logarytms 3 months ago
@Logarytms Hahahaha Super :D Losik jak najbardziej
Luki8009 3 months ago