Wzięliśmy i nawiedziliśmy świętą ziemię sanocką, która po naszym nawiedzeniu stała się jeszcze bardziej święta. Ryneczek mają tam śliczny a całość mocno jest sympatyczna. Z wysokości zaś ichniego Zamku mały rzut oka na nieco wylany San. No co, dokumentacja żywiołu być musi :).
Link to this comment:
All Comments (0)