Krzysztof Łaszkiewicz, minister w kancelarii prezydenta B. Komorowskiego, opisuje zmiany ustawowe, jakie złożyła kancelaria prezydenta w sprawie zgromadzeń publicznych.
Zmiany są rzekomo niezbędne od dnia Marszu Niepodległości w Warszawie z dnia 11 listopada 2011 r. z powodu zamieszek, jakie miały wtedy miejsce. Sęk w tym, że zamieszki sprowokowała policja, o czym można przeczytać m. in. w opisie filmu z tego linku:
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=i4YOHC1kOL0
Policja najpierw dopuściła (drugi rok z rzędu) do zorganizowania lewackiej blokady na trasie legalnego Marszu Niepodległości, a potem, zamiast usunąć - stosunkowo nieliczną - w porównaniu z ilością uczestników MN - blokadę, stanęła kordonem między uczestnikami MN a blokującymi lewakami, stając się de facto częścią blokady. Następnie wybuchły zamieszki (istnieje duże prawdopodobieństwo, że wywołane przez policjantów w cywilu, wmieszanych w tłum uczestników MN), do której przyłączyli się różni chuligani. I mimo, że gdy na Placu Konstytucji trwały zamieszki, Marsz Niepodległości przeszedł w spokoju ulicami stolicy
http://www.youtube.com/watch?v=8zDBR-ikjIA&feature=player_embedded
to nowelizacja ustawy i jej uzasadnienie są skonstruowane tak, jakby to ów Masz był problemem oraz w ogóle możliwość organizowania zgromadzeń w Polsce.
Już na początku filmiku prezydencki minister mówi:
"Obecna ustawa, regulująca prawo do zgromadzeń, wywodzi się z początku transformacji z 90. roku i od tego czasu zaszły różnego rodzaju społeczne zmiany, również te negatywne, których twórcy tej ustawy nie przewidywali w momencie jej tworzenia. Te negatywne zjawiska od jakiegoś czasu narastały...".
Krótko mówiąc, zdrajcy rządzący Polską od 2. dekad doprowadzili do złupienia i gigantycznego zadłużenia kraju, zapaści demograficznej, likwidacji państwowości na rzecz Unii Europejskiej, która poprzez swoją socjalistyczną działalność i podległość wielkim instytucjom bankstersko-lichwiarskim jeszcze dobiła polską (i nie tylko) gospodarkę, teraz owi zdrajcy zobaczyli, że naród polski zaczyna się w tym wszystkim orientować i próbuje się organizować, więc się przestraszyli. Aby zdławić bunt w zarodku, zdrajcy oprócz montowania broni dźwiękowej w miastach
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=GnpsYDnQ1TU
wprowadzają ustawy, mające im w tym pomóc. Taką właśnie ustawą jest ta, którą przyszykował prezydent Komorowski, a zapewne otaczający go doradcy
http://niezalezna.pl/9973-kto-rzadzi-chorym-prezydentem
z których większość to członkowie środowiska byłej Unii Wolności, gdzie dominują masoni i osoby narodowości żydowskiej o poglądach trockistowskich.
Najważniejsze zmiany w ustawie o zgromadzeniach, o których na filmiku mówi prezydencki minister (nb. plącze mu się język, jakby był pijany) to:
1) Zgromadzenie trzeba będzie zgłosić najpóźniej 30 dni przed jego datą (dotąd wystarczały 3 dni). W ten sposób likwiduje się możliwość organizowania spontanicznych zgromadzeń (będących np. szybką, pomyślaną na weekend reakcją na jakieś bulwersujące polityczne wydarzenie z tygodnia). Do tego 30 dni to mnóstwo czasu, żeby policja i służby "prześwietliły" wzdłuż i wszerz organizatorów planowanego zgromadzenia.
2) "Wzmocnienie roli przewodniczącego zgromadzenia", czyli każde zgromadzenie będzie musiało mieć swojego konkretnego wodza, wódz ma być oznakowany przez "organ" (domyślam się, że chodzi o jakąś jaskrawą kamizelkę), wódz ma być "w stałym kontakcie z przedstawicielem organu" (czyli przewodniczący zgromadzenia dostanie swojego oficera prowadzącego), jeśli wódz zniknie z pola widzenia "organu", po 3-krotnym wezwaniu, żeby wrócił, zgromadzenie zostanie rozwiązane (czyt. rozpędzone na 4 wiatry).
3) Zakaz zasłaniania twarzy (nie tylko kominiarkami, ale także szalikami i kapturami). W razie pojawienia się na zgromadzeniu osób zamaskowanych, wódz zgromadzenia - na polecenie "organu" - ma obowiązek wezwać ich do odsłonięcia twarzy (żeby narzucony przez UE system inwigilacyjny INDECT miał łatwiej, jak mniemam
http://www.youtube.com/watch?v=KMdLCeH-Xxw )
Jeśli ci nie posłuchają, "organ" będzie mógł rozpędzić zgromadzenie.
Żeby było ciekawiej, zdrajcy Polski chcą, żebyśmy my byli transparentni, ale sami we wrześniu przegłosowali ustawę torpedującą narodowi dostęp do informacji publicznej (czyli m. in. do tego, jakie zawierają kontrakty i umowy międzynarodowe w naszych sprawach i na nasze konto)
http://www.youtube.com/watch?v=Zr1xmgqZT-g&feature=channel_video_title
Pozostawili nam wybór: udział w "wykastrowanych" marszach pod pełną kontrolą zdrajców służących interesom masońsko-banksterskiej Unii Europejskiej, albo siedzenie w domu.
Boja się, żeby nie było tak, jak na Węgrzech 21.I.2012 - milion ludzi na ulicach w manifestacji przeciw UE
/watch?v=QeU6n4J-6FY&feature=channel_video_title
Przecież wiadomo, jakich Bul ma doradców. Adi wchodzi sobie do Pałacu Prezydenckiego, jak do siebie
/watch?v=4B5yFGfk2B4
KsiazecyKucharz 1 month ago
Artykuł w temacie:
tiny(kropka)pl/h13ql
KsiazecyKucharz 2 months ago
Prawdopodobnie właśnie dla osiągnięcia celu - jakim jest ta ustawa - okupanci Polski sprokurowali zamieszki 11.XI.2011 r.
KsiazecyKucharz 3 months ago 5
Komorowski wyszedł z propozycją własnego marszu na przyszłe Święto Niepodległości, w którym to marszu mają iść "wszyscy Polacy", czyli unijni wrogowie niepodległości Polski obok zwolenników wyjścia z UE i przywrócenia niepodległego państwa polskiego. Prezydent sam siebie zaproponował na wodzireja takiego marszu. W internecie ukazała się warta uwagi odpowiedź przewodniczącego Młodzieży Wszechpolskiej:
narodowcy(kropka)net/10562/2011/11/26/
KsiazecyKucharz 3 months ago