Alert icon
We're changing our privacy policy. This stuff matters.  Learn more  Dismiss

Baśń o trzech braciach i królewnie pizdolonej [ full całość ]

Loading...

Sign in or sign up now!
Alert icon
Upgrade to the latest Flash Player for improved playback performance. Upgrade now or more info.
111,586
Loading...
Alert icon
Sign in or sign up now!
Alert icon

Uploaded by on Aug 30, 2010

Mrok wieczorny, babcia siwa przy kominku głową kiwa. Nos jak haczyk, okulary, coś pierdoli babsztyl stary. Snuje bajdy niestworzone o królewnie Pizdolonie, O trzech braciach, jak niewielu, o matuli ich z burdelu Opowiada stare dzieje, a na dworze wicher wieje. Siądźcie społem panny, smyki, młodojebce, stare pryki, I nastawcie dobrze uszy, choć na dworze śnieżek prószy. W domu ciepło i wygodnie - zostaw pan w spokoju spodnie, Bo się wnet zawoła mamy. Cyt, uwaga, zaczynamy. Za lasami, za górami, za morzami, za rzekami,Żył przed bardzo wielu laty król potężny i bogaty. Dobrotliwy, szczodrobliwy, lecz niezmiernie rozżalony, Z racji córki Pizdolony, która chociaż dobra, mila, Niepomiernie się kurwiła. I dawała bez wyboru: I rycerzom, panom dworu i kucharzom, i stolarzom, Czasem nawet i malarzom. W każdej chwili, W każdym czasie wciąż myślała o kutasie. Próżno mówił jej król stary, ze we wszystkim trzeba miary, Nie wypada bowiem pannie tak się dupczyć nieustannie. Na nic się to wszystko zdało, Bo królewnie wciąż za mało. Wszyscy byli wyjebani. Nawet ksieza-kapelani. Raz ja tak swedziala dupa ze zgwalcila i biskupa, a ze ten ja zerznal marnie, poszla dawac pod latarnie Aż z burdeli wszystkich w mieście do samego króla wreszcie od kurewskiej całej nacji przyszły kurwy w delegacji. Ta najbardziej rozjebana, padłwszy przed nim na kolana, Z trudem wielkim tłumiąc łkanie rzecze: "Królu nasz i Panie - ty panując od lat wielu byłeś ojcem dla burdelu. Upadają obyczaje - Twoja córka dupy daje na ulicy, bez pieniędzy, Przez co wpycha nas do nędzy. Nikt nas dziś już nie pierdoli, bo darmochę każdy woli" Król, na łzy kurewskie czuły, kazał dać ze swej szkatuły Każdej kurwie po dukacie, Po czym zamknął się w komnacie i tam siedział przez dzień cały, Aż mu jaja posiwiały. Król choć płakał ze zmartwienia, Zamknął córkę do więzienia by się więcej nie puszczała. Tam codziennie dostawała, prócz świetnego utrzymania Tysiąc świec do branslowania, wazeliny beczkę calą, Lecz jej ciągle było mało. Ciągle płacze, ciągle krzyczy:"to za mało dla mej piczy". W nocy zaś przywołał swego astrologa nadwornego, By ten, patrząc w gwiezdne szlaki znalazł wreszcie sposób jaki, By królewnę można było, dobrowolnie, czy tez siła, Wrócić znów do cnoty granic, lub gdy to się nie zda na nic - niech przynajmniej w swojej sferze obłapników sobie bierze. Więc astrolog, wziąwszy lupę, zajrzał raz królewnie w dupę, Wielkim cyrklem pizdę zmierzył, poczym zamknął się na więzy. Tak był w pracy pogrążony, taki przy tym roztargniony, ze szukając gwiazd na niebie w roztargnieniu srał pod siebie. Kręcił, wiercił teleskopem, w końcu wrócił z horoskopem. I rzekł: "Smutna wieść niestety objawiły mi planety - Ze królewny nic nie wstrzyma, , na jej szal lekarstwa nie ma, Chyba, ze się znajdzie jaki tęgi jebaka nad jebaki, Który trak ja zerznie pięknie, ze królewnie pizda pęknie, Na kawałki się rozwali, żywym ogniem się zapali. Wówczas będzie Pizdolona z czaru swego wyzwolona I stanie się znów prawiczka z malusieńką, ciasna piczka". Wszystkim było ogłoszone, ze kto zbawi Pizdolone, Ten otrzyma za podziękę pół królestwa i jej rękę. Wiec zjeżdżają się jebacze, czarodzieje, zaklinacze, Rycerze i królewicze, by królewnie zerżnąć picze. Każdy sil swoich próbuje i choć tęgie mieli chuje, Na nic się to wszystko zdało, bo jej ciągle było mało. A tymczasem heroldowie w całym kraju w piśmie, w mowie Wieści dziwne rozgłaszali coraz dalej, dalej, dalej. Aż dotarły hen, daleko gdzie za siódma górą, rzeka, Stała sobie stara chatka, w niej mieszkała stara matka Ze synami swymi trzema, którym równych w świecie nie ma. Każdy dzielny, tęgi, zwinny, ale każdy z nich był inny. I w tym nie ma nic dziwnego - każdy z ojca był innego, Bo w młodości swojej czasie matka strasznie Puszczała się. Syn najstarszy miał chuj długi i gruby na kształt maczugi, A po bokach jego były jak postronki grube żyły, Jakieś więzy, jakieś guzy, jaja miał jak dwa arbuzy. A ze ciągle mu bez mała ta ogromna pyta stała Chujogromem go nazwano. Pizdoliza nosił miano syn następny, bo lizanie Stawiał wyżej nad jebanie. I nie było mistrza w świecie By prześcignąć go w minecie. Cieszą matkę takie dzieci, lecz niestety smuci trzeci, Który rodu był zakałą, bo miał kuśkę całkiem małą. Cienka, krotka,

  • likes, 11 dislikes

Link to this comment:

Share to:

Top Comments

  • Był specjalista u mnie w 5 klasie podstawówki który recytował tę baśń na pamięć , dziś jest prawnikiem.

  • Autorem jest Aleksander Fredro(ten od "Zemsty"), stary zbereźnik xD

    Polecam: "Pan Tadeusz, księga XIII"; "O tem jak ubozuchną kurew obłapiał łotrzyk nikczemny św. Bazylego udający"; "Poemat o pierdzeniu"; oraz wiele mi jeszcze nie znanych ;D

see all

All Comments (64)

Sign In or Sign Up now to post a comment!
  • Polecam oglądać w 720p. Zajebiście czarna czerń.

  • Dziś sąsiad to puszczał. Pierwszy raz nie żałuje że mnie ktoś obudził. xD

  • az z burelów wszystkich w miescie do samego króla wreszcie :D

  • hahahaha Gruboooooooo haha :D

  • Tego w szkole powinni uczyć ; D

  • @ganjamafia12 mp3.teledyski.info

  • Też to umiem wyrecytować z pamięci ... W jeden dzień to ogarnąłem...

    A jak inwokacji z "Pana Tadeusza" trzeba było się nauczyć to ni chu chu :D

  • @Xhizer pewnie tak :)

  • @WarlordThorvald

    pewnie dlatego, że obaj są świetni :D

  • @Xhizer sorry pomyłka, fakt :) mylą mi się ci aktorzy zawsze choć nie wiem czemu. Olbrychski rządzi :D

Loading...

Alert icon
0 / 00Unsaved Playlist Return to active list
    1. Your queue is empty. Add videos to your queue using this button:
      or sign in to load a different list.
    Loading...Loading...Saving...
    • Clear all videos from this list
    • Learn more