odchodzimy.wmv

Loading...

Sign in or sign up now!
Alert icon
Upgrade to the latest Flash Player for improved playback performance. Upgrade now or more info.
24,350
Loading...
Alert icon
Sign in or sign up now!
Alert icon

Uploaded by on Jun 2, 2011

czytaj opis. Proszę o nie stosowanie słów przesadnych.
Słowo matołek jest wystarczające :)

Major Protasiuk, a ściśle nawigator, bazował na informacji uzyskanej od kontrolera lotów.

Nad nimi chmury, pod nimi mgła i jedyna szansa oceny wysokości to przyrządy. W takim przypadku załoga ma zaufanie do wieży i nie zakłada złej woli.

W nagraniu (ZMONTOWANYM) są podawane równolegle wysokości przez dwie osoby. Ponadto wycięcie wąskiego pasma ze ścieżki audio powoduje prawie całkowite wyciszenie komend wysokości 400, 300 itd. oraz komunikatów z wieży i komunikatów TAWS
Komunikat 980 pada 6 sekund po komunikacie 300 i jest wypowiedziany przez inną osobę.
25 sekund później jest powtórzony i zaczyna się odliczanie w dół
980
70
50
40
30
Wiśniewski mówił: "samolot szedł lewym skrzydłem w dół" bo zrobili manewr ostrego skrętu i od tego skrętu zaczęli tracić wysokość. Dlaczego schodzili 10m/sek? Nie wierzę aby doświadczony pilot, jakim był Protasiuk schodził tak szybko wiedząc, że ma pod sobą kilkadziesiąt metrów, ale błędne przekonanie, o wysokości 980m wszystko tłumaczy. Proszę zapytać jakiegokolwiek pilota na całym świecie, jak nazwać pilota, który zniża ciężką maszynę 10m/sek = 38km/h na wysokości 100m.
Nawet gdyby wcelowali w pas lotniska, to maszyna nie wytrzymałaby takiego uderzenia.

Wszyscy podpowiedzą, że to niemożliwe aby świadomie schodził z taką prędkością i że skoro tak zrobił to był przekonany że jest wyżej. I tak właśnie było w tym przypadku. Dlaczego nawigator rozpoczął odliczanie, nim Protasiuk powiedział odchodzimy? Ponieważ w chwili wykonania skrętu, nawigator wyczuł przeciążenie a słowa Protasiuka były formalnością.

Oni zrobili nagły skręt, który, zgodnie z ich przekonaniem poskutkowałby utratą wysokości do 600 max 500 metrów i następne zajście robiliby z wysokości około 500m. Problem w tym, że to były ich przekonania a nie odczyty zgodne z rzeczywistą wysokością. Tam nic nie działało tak jak powinno. Radiolatarnia wadliwa, rejestracja video, właśnie wysiadła.

Rosjanie mieli całe miesiące na przygotowanie nagrań i zapisów rejestratorów.

Ludziska pobudka!

Kto jak nie wytwórca czarnych skrzynek, może dokonać manipulacji nagraniem?

Jednym z wariantów branym pod uwagę przez prokuraturę był udział osób trzecich.

Cóż to takiego, udział osób trzecich? A czy ktoś brał pod uwagę zamach z tuszowaniem faktów poprzez ingerencję w zapis rejestratorów? Gołym okiem widać niespójność wykresów, ich gwałtowność wiązaną z wybuchami.

To nie wybuchy, lecz fuszerka w fałszowaniu zapisów rejestratorów. Jestem tego pewien ponieważ, oszuści nie zauważyli pewnych faktów, które powinni wyczyścić. takim faktem są dwukrotne odczyty wysokości 980 i inne karygodne nieścisłości transkrypcji rozmów. Niema zbrodni doskonałych, zwłaszcza, gdy jest tak wiele ofiar.

Film 1:24 "strzały w smoleńsku" to kolejny dowód uprawdopodabniający udział osób trzecich w tym zdarzeniu. Osoby, które przeżyły katastrofę w liczbie około 7 osób w tym jedna kobieta to fakt nie do podważenia. Protokoły sekcyjne zawierające Informacje o organach osuniętych chirurgicznie przed laty to kolejny element ewidentnego oszustwa.

Jest szereg spraw, których zamachowcy nie przewidzieli, bo jak już napisałem niema zbrodni doskonałych i nie wszystko można przewidzieć. Było to dobrze przygotowane lecz nie na tyle, aby FSB zadawało sobie trud i wyciągało dokumentację medyczną wszystkich pasażerów lotu do smoleńska. jak ktoś przed lotem nie miał nerki to FSB załatwiło, że po śmierci ma. Tak samo możemy wierzyć w komendy wysokości, które wraz z ostrzeżeniami TAWS oraz komunikatami z wieży zostały dograne.

Były zarzuty, że załoga nie współpracuje z wieżą i nie potwierdza komunikatów. ak się preparuje materiał i niema co wkleić, to najlepiej powiedzieć, że załoga nie odpowiadała. Tak krawiec kraje jak mu materii staje.

Reasumując:

Było to niczym prowadzenie w przepaść niewidomego człowieka, który zaufał swojemu przewodnikowi

Dobijanie ocalałych świadczy o koordynacji działań

Category:

News & Politics

Tags:

License:

Standard YouTube License

  • likes, 11 dislikes

Link to this comment:

Share to:

Uploader Comments (analizafilmu)

  • jak to nie odeszli?! Odeszli na nastepny swiat [*]

  • @Breslauer1945

    Nie jest to śmieszne lecz żałosne

  • a znasz sie na piloctwie bo z tego co widze to nie.Slowo odchodzimy na 2 krag wiesz co to nzaczny bo pewnie nie.Po 2 nie lacz jednego z drugim slowem bo widze ze bawiles sie w adobe.

  • @MistycznyPL

    Na piloctwie się nie znam. Na pilotażu trochę.

    Nie wiem o jakie łączenie słów Tobie chodzi. Tam jest jedynie słowo "odchodzimy" powtórzone wielokrotnie.

  • dzieciaku jak mozesz bawic sie w adobe i kopiowac dzwiek i wklejac go w inne?zlaczyles 2 dzwieki w 1.Jednnym slowem slowo "odchodzimy" ktore bylo uzyte wczesniej przed zblizeniem sie na krytyczna odleglosc.Za takie zabawy powinno sie karac w ktore ty sie bawisz.Ludzie gina a ty robisz z tego falszywa sensacje w dodatku ze minelo juz sporo czasu od tego zdarzenia.

  • @MistycznyPL

    Dzieciaku młodszy ode mnie o 27 lat. Co się tobie nie podoba w tej analizie?

    Pierwszy fragment jest ciągłością zapisu ze wzmocnioną komendą odchodzimy. kolejne fragmenty to sama komenda odchodzimy wklejona wielokrotnie, aby można było wysłuchać tej komendy dokładnie. O jakiej fałszywej sensacji piszesz?

    W stenogramach MAK Millera oraz tych Krakowskich jest mnóstwo źle odczytanych wypowiedzi. Aż wstyd, że na twórców stenogramów mówią fachowcy.

Top Comments

  • Tusk usmażysz się w piekle za tą zbrodnie

  • TUSK RUDA KURWA BĘDZIE ZA TO WISIEĆ

see all

All Comments (77)

Sign In or Sign Up now to post a comment!
  • szkoda takich ludzi [*]

  • @NaSciezceNaKursie za co?

  • @AndrzejEn nawet gdyby rozkazywal to podniesc taka maszyne szybko jest mało prawdopodobne.

  • Kto zna intonację polskiej mowy, to wie, że inaczej intonujemy "Odchodzimy!" i "Odchodzimy?" Niekumatym podpowiem, że pytajnik na końcu wiąże się z podniesieniem dźwięku ostatniej sylaby i jej zaakcentowaniem, podczas, gdy wykrzyknik wiąże się z akcentem i podniesieniem dźwięku przedostatniej sylaby. Poćwiczcie i posłuchajcie Protasiuka. On się pyta, a nie rozkazuje!!! No... wsłuchajcie się!

Loading...

Alert icon
0 / 00Unsaved Playlist Return to active list
    1. Your queue is empty. Add videos to your queue using this button:
      or sign in to load a different list.
    Loading...Loading...Saving...
    • Clear all videos from this list
    • Learn more