Uploaded by WaligorskiTeksty on Feb 5, 2011
Doping autor : Andrzej Waligóski
Jan Dreptak, mierny literat w jednym z odległych województw,
Studiował życiorysy innych znakomitych kolegów,
Chcąc do nich się upodobnić w najmniejszych nawet rysach,
Bo myślał: Żyjąc podobnie, będę podobnie też pisał.
Przeczytał o Hemingway'u, że zawsze pracował stojąc,
Więc zaraz też zrobił sobie specjalny pulpit w pokoju,
Ale długo stać nie mógł, ponieważ miał platfuska,
Więc się przerzucił na system leżący Marcelka Prousta
I leżał ku rozpaczy żony na najpiękniejszej z otoman,
I jeszcze w dodatku przeczytał, że Witkacy był podobnież narkoman,
Więc powlókł się do apteki, a aptekarz Zenobi Wdowiak
- Czym mogę służyć? - pyta. - Proszę coś szkodliwego dla zdrowia!
- Panie! - Wdowiak krzyknął ze strachem. - Taż to panu zapewne zaszkodzi!
- Owszem, ale może coś mi przy tym wyjdzie, bo na razie nic mi nie wychodzi!
Zrób pan dla mnie jakąś miksturkie, która wpędzi mnie w twórczą mękę!
A aptekarz aż się nadął z dumy, że zostawia mu się wolną rękę...
Duch w nim zagrał odkrywczy a twórczy, wydał okrzyk radosny i dziki,
Złapał szuflę i dawaj mieszać różne leki i specyfiki
Tak jak szło: aspirynę, johimbinę, wazelinę, z pijawkami retortę,
Papawerynę, rycynę, sklerosan, urosan i witaminę B-12 forte!
Wszystko utarł, spirytusem rozpuścił, wlał przez lejek do półlitrówki
I zawołał: - Fertig, pij pan zaraz! Dreptak wypił i odpadły mu zelówki
Potem z nosa mu buchnęły płomienie, wreszcie rzucił się na kasjerkę,
Lecz już w biegu zgubił kolejno cztery palce. dwunastnicę i nerkę.
Ale wcale się tym nie przejął, zagrzmiał głośno, zakrzyknął: - hu ha!
Przegryzł się przez sklepowy kontuar i po ścianie zaczął chodzić jak mucha,
A następnie z piekielnym rabanem, wyciem. hukiem jak również zgrzytem
Poprzebijał kolejno sześć pięter, błysnął, świsnął i wszedł na orbitę.
Wykrzykując: - Tu jestem! A kuku!
..ale jak ktoś nie ma do pisania iskry bożej,
To żeby robił wokół siebie nawet nie wiem ile huku,
To to mu proszę państwa i tak nic nie pomoże...
Wersja radiowa
Jan Dreptak, dość mierny literat, autor tandetnych utworów
Szukał kontaktu z duchami innych, sławniejszych autorów
Chcąc do nich się upodobnić w najmniejszych bodajże rysach,
Bo myślał: Żyjąc podobnie, będę podobnie też pisał.
Przeczytał o Hemingway'u, że zawsze pracował stojąc,
Więc zaraz też zrobił sobie specjalny pulpit w pokoju,
Stanął i czeka na kontakt, a tu kontaktu wciąż nie ma
Nikt nie drukuje Dreptaka, tylko wszyscy Lema i Lema...
W dodatku od tego stania nasz Dreptak dostał platfuska,
Więc się przerzucił na system leżący Marcelka Prousta
I leżał mimo łez żony na najpiękniejszej z otoman,
I jeszcze w dodatku usłyszał, że Witkacy był podobno narkoman,
Więc powlókł się do apteki, a aptekarz - Zenobi Wdowiak
- Czym mogę służyć? - pyta. - Proszę coś szkodliwego dla zdrowia!
- Panie! - Wdowiak krzyknął ze strachem. - Taż to panu zapewne zaszkodzi!
- Owszem, ale może coś mi przy tym wyjdzie, bo na razie nic mi nie wychodzi!
Zrób pan dla mnie jakąś miksturke, która wpędzi mnie w twórczą mękę!
A aptekarz aż się nadął z dumy, że zostawia mu się wolną rękę...
Duch w nim zagrał odkrywczy i twórczy, wydał okrzyk radosny i dziki,
Złapał szuflę i dawaj mieszać różne leki i specyfiki.
Tak jak szło: aspirynę, wazelinę, ligninę, z pijawkami retortę,
Papawerynę, sklerosan, urosan, nitroglicerynę i witaminę B-12 forte!
Wszystko utarł, spirytusem rozpuścił, wlał przez lejek do półlitrówki
I zawołał: - No to pij pan zaraz! Dreptak wypił i odpadły mu zelówki
Potem z nosa mu buchnęły płomienie, potem rzucił się na kasjerkę,
Lecz już w biegu pogubił kolejno cztery palce. dwunastnicę i nerkę.
Ale wcale się tym nie przejął, zagrzmiał głośno, zakrzyknął: - hu ha!
Przegryzł się przez sklepowy kontuar i po ścianie zaczął chodzić jak mucha,
A następnie z piekielnym rabanem, wyciem. hukiem, łomotem i zgrzytem
Poprzebijał kolejno sześć pięter, błysnął, świsnął i wszedł na orbitę.
Wykrzykując: - Mam kontakt! A kuku!
Ale jak ktoś nie ma do pisania iskry bożej,
To żeby robił wokół siebie nawet nie wiem ile huku i stuku,
To to mu proszę państwa i tak nic nie pomoże...
-
9 likes, 0 dislikes
2:15
Grotowski Sąd boży (Dreptak).wmvby WaligorskiTeksty3,238 views
2:11
Grotowski Zeznanie (Dreptak).aviby WaligorskiTeksty4,687 views
3:32
Grotowski Decyzja ( Dreptak).wmvby WaligorskiTeksty2,848 views
2:47
Grotowski Chorąży (Dreptak).wmvby WaligorskiTeksty3,665 views
2:33
Olek Grotowski i Małgosia Zwierzchowska - Wampirek.wmvby WaligorskiTeksty2,496 views
2:43
Grotowski, Zwierzchowska Ballada o rogach.wmvby WaligorskiTeksty2,332 views
1:03
Grotowski Bajka IV.wmvby WaligorskiTeksty2,085 views
2:13
Olek Grotowski, Małgorzata Zwierzchowska - Siouxowie.wmvby WaligorskiTeksty1,640 views
1:43
Olek Grotowski, Gosia Zwierzchowska - O wawelskim smoku.aviby WaligorskiTeksty2,089 views
5:25
Grotowski, Zwierzchowska - Pogodne popołudnie kapitana.wmvby WaligorskiTeksty3,268 views
2:10
Grotowski Prekursor ( Rolnik homoseksualista).wmvby WaligorskiTeksty4,359 views
2:01
Grotowski Kaszka manna.wmvby WaligorskiTeksty2,694 views
4:47
Grotowski Rapsod o Warneńczyku.wmvby WaligorskiTeksty4,544 views
1:38
Grotowski, Zwierzchowska Rzecz o szkodliwości opalania.wmvby WaligorskiTeksty2,257 views
2:48
Grotowski, Zwierzchowska Rozmowa z ptaszkiem.wmvby WaligorskiTeksty1,836 views
2:33
Olek Grotowski i Małgorzata Zwierzchowska - Wykład o krążeniu materii.wmvby WaligorskiTeksty1,924 views
4:10
Artur Andrus, Olek Grotowski Gajowy na haju.wmvby WaligorskiTeksty11,654 views
1:16
ARTUR ANDRUS - Banderas (wersja dla środowisk zamkniętych).wmvby WaligorskiTeksty14,401 views
3:25
Grotowski Preteksty.wmvby WaligorskiTeksty991 views
3:16
Grotowski i Zwierzchowska Deszcz w Wiedniu.wmvby WaligorskiTeksty1,249 views
- Loading more suggestions...
Prześmieszne, dzięki!
bozennak123 6 months ago