Kilka słów wyjaśnienia. Jak ktoś ma czas czytać te wywody zamulacza drogowego to zapraszam.
Sytuacje przedstawione w tym filmie mają pokazać jak Polacy podchodzą do zagadnienia wyprzedzania. Czyli tak naprawdę nijak. Linie Podwójne ciągłe to jakiś relikt. Nie mówiąc o bezpiecznych odstępach, jakimś podstawowym wyczuciu tego co się robi na drodze. Czasem tak postępujące osoby, mam ochotę dogonić, wyjść i pokazać palcem, że tam nie wolno było tego robić jak małemu niedoświadczonemu dziecku, że - ,,Trzeba wujowi rękę podać na przywitanie bo babki będą plotkowały".
Dobra wracam do kierowców - przecież większość z nich ma jakieś doświadczenie. Jedni mniejsze drudzy większe. Nie ważne bo to nijak ma się do tego jak się zachowujemy na drodze. Kierowca zawodowy prowadzący tandem który blokuje pas w korku, jest kierowcą doświadczonym ale z drugiej strony myślącym niepoprawnie który ma inny system wartości - przynajmniej tych drogowych. To tak jak osiąganie celu - da się skutecznie albo sprawnie. Ale po co skutecznie jak można sprawnie. Mam nadzieję, że mnie rozumiecie.
Ja 20-latek czyli człowiek który depta gaz w podłogę, jeździ po piwie i narkotykach jestem traktowany jako człowiek od którego wymaga się opłacania wyższych ubezpieczeń samochodowych. W imię czego?
Dobrze, wracamy do dalszego ciągu. A ja sobie tylko spokojnie jeżdżę Nikogo nie denerwuję. Nie pokazuje kto rządzi na drodze, nie bawię się w stróża prawa bo to nic nie daje, staram się jeździć bezpiecznie i uprzejmie czyli tak jak mi się wydaję potrafię.
Co z tego, że mogę się rozpędzić do ponad 200km/h skoro nie będzie to przystawało do warunków panujących w PL. Innym za to
1)przystaje jazda więcej niż 80km/h w terenie zabudowanym. Bo debilem trzeba być żeby jeździć 50-60km/h. Chociaż za takiego się nie uznaje. Pewnie większość z was nie wie, że droga hamowania pomiędzy 50km/h a 75km/h wzrasta dwukrotnie prawda? Pewnie, że prawda. Ostatnia sytuacja na A4. Mgła ogranicza widoczność do 100-150 metrów. Jadę 90-100 gdzie mogę jechać 140km/h. Kto to widział? Byłem wyprzedzany przez wszystko co jechało w tym samym kierunku, włącznie z zaprzęgami i traktorami. Ja jadę do domu i się spieszę. No proszę was. Żenujące. Innym natomiast
2)przystaje wyprzedzanie na ciągłych, ponieważ wiedzą, że nic im za to nie będzie grozić. Bo i oni zagrożenia nie widzą. Prosta jest, widoczność jest - to chwytam byka za rogi i jadę przed siebie pamiętając oczywiście o przyroście drogi hamowania do przyrostu prędkości o czym wcześniej wspomniałem, i mając na uwadzę to, że oczywiście MNIE to nie dotyczy. Jestem także przekonany, że przy wyprzedzaniu mogę zwiększyć prędkość bo napisali w PoRD który i tak mam w poważaniu (czyt. w dupie), że manewr ten muszę przeprowadzić sprawnie i szybko. W tym oto momencie przemilczę chwilą ciszy i odpowiem, że NIE NIE wolno.
Polecam Wam odcinek programu Jedź Bezpiecznie z 10 i 16 Października tego roku. Dawno się tak nie uśmiałem z naszych drajwerów. Chociaż należy się zastanowić, czy nie należałoby zacząć zbierać łzy do wiadra. Miałbym czym podlewać kwiatki, a nie tylko okradać naszą matkę Ziemię.
Rozwiązania takich sytuacji są proste:
-Stawianie betonowych barier zamiast podwójnych ciągłych. Najlepiej z betonu o podwyższonej klasie wytrzymałości. Selekcja naturalna wskazana.
-Taryfikator dotyczący prędkości i wyprzedzań razy pięć, a jeśli ktoś jest zamożny % od miesięcznego wynagrodzenia, na przedszkola, stowarzyszenia, szpitale. Albo lepiej nie bo one też kradną.
-Zabieranie prawek na okres kilku tygodni, po takich szarżach.
-Nieuchronność kar. Przekroczyłem prędkość - 14 dni na wpłatę. Jeśli wpłata nie zostanie dostarczona - zmniejszenie wypłaty.
-Sekcyjne odcinki pomiarów prędkości - wszędzie tam gdzie jest niebezpiecznie i tam gdzie nie starczyło pieniędzy na betonowe bariery.
-Naładować wszystkie fotoradary i stawiać bez ostrzegania. Bo co to ma być za ostrzeganie, jeśli widać znak - tutaj będziemy Cię doić, więc lepiej zwolnij!
Te wszystkie rzeczy nie będą dotyczyć oczywiście takich kierowców którzy nie istnieją, prawda? Nie prawda - istnieją.
Pisane z lekkim przymrużeniem oka. Wprawna źrenica, może przez soczewkę czy tez okulary, zauważy te drobne aluzje. Kierowca poprawny nie powinien zostać urażony, a niektórzy się pewnie zdziwią jaką to mam najeżoną górę kompleksów i jakim jestem NIEpoprawnym kierowcą i jakiego kopca umiejętności od nich wymagam.
Dziękuję państwu za przeczytanie mojego pomysłu i osądu na świat mistrzostwa drogowego w tym skansenie Europy. Przede wszystkim umysłowym.
Pracuje jako zawodowy kierowca.Robię 10000-12000 km miesięcznie. Przyznam, że często łamię przepisy, bo czas i klienci mnie gonią.Jak ktoś przede mną jedzie 40-50km/h (jak Ty na filmie), a wiem ze jeszcze 300km mi zostalo to nie oglądam sie i wyprzedzam gdzie tylko moge. (za przeproszeniem) W dupie mam te wasze znaki na drodze i przy drodze. Po prostu wiem kiedy, jak i na ile moge sobie pozwolic, nie narażając innych. Jedyne co narażam to zbiornik paliwa i samochód. Ale jakos trzeba zarabiac...
kurzeyo 1 month ago
@kurzeyo Grzeczniej proszę. Nie przypominam sobie żebym gdziekolwiek w OZ jechał 40km/h, jak twierdzisz. Zazwyczaj jest to licznikowe 52-60. Ale jak widać wiesz lepiej - nie będę więc z tym polemizował. Ja to się cały czas dziwie. Za granica też pracują zawodowi kierowcy, ba nawet Polacy jeżdżący za granicą ,,w interesie" jeżdżą poprawnie. No ale w Polsce wiadomo - niedasie (celowa pisownia).
tomekwrz1991 1 month ago
@tomekwrz1991 załoze się że w 0:49 jedziesz w granicach 40-45...no ale Twój licznik pewnie pokazuje 80. W takiej sytuacji nawet skuter by Cie wyprzedził. Jak dla mnie jesteś zamulaczem i bynajmniej dla mnie stwarzasz wieksze zagrozenie niż Ci co Cie co troche wyprzedzają. Jakbyś jechal 15km/h szybciej to ani bys wiecej nie spalił, ani nie stracił prawa jazdy, ani nie wrzucał tego filmiku. Za granicą jezdza poprawnie(tak jak wszyscy) bo nikt na autostradzie nie pojedzie mniej niz 70.tyle kolego.
kurzeyo 1 month ago
@kurzeyo Przeczytałeś to co napisałem wcześniej. Gdybyś się założył to byś przegrał gdyż ja mogę założyć się, że tyle nie jechałem. No ale Ty po raz kolejny wiesz lepiej. Nie polemizuje zatem dalej nt. mojej prędkości. Od kiedy motorower (domniemam skuter) może jechać te 50-60km/h? Dziękuję zatem za uświadomienie, lecz nie skorzystam z Twoich rad.
tomekwrz1991 1 month ago