Piosenka już nieco zapomniana - ma swój udany żywot na YT . Ja swoją wizję , skromną i prostą jak sama piosenka prezentuję ot tak , z sentymentu...
" Mężczyzna i łzy "
Nim pierwszy niepewnie zrobiłem swój krok
Nim matka mówiła co dobro , co zło
Już z bólu płakałem nie wiedząc ,że świat
To także łzy , to także płacz
Gdy wreszcie poznałem co czerń a co biel
Gdy w szkole mówili to mnóż a to dziel
Tak dumny wierzyłem ,że wszystko już wiem
Lecz bałem się łez , gdy ojciec mi rzekł
Prawdziwy mężczyzna nigdy nie płacze
Prawdziwy mężczyzna nie wie co łzy
Prawdziwy mężczyzna nie zna rozpaczy
Mężczyzna i łzy -- to śmieszne , to wstyd...
I lata minęły i zmienił się świat
I prysły złudzenia , że jestem coś wart
I choć za wygraną nie chciałem wciąż dać
To bliski już łez myślałem znów tak
Prawdziwy mężczyzna nigdy nie płacze
Prawdziwy mężczyzna nie wie co łzy
Prawdziwy mężczyzna nie zna rozpaczy
Mężczyzna i łzy -- to śmieszne , to wstyd...
Gdy wreszcie miotany znalazłem swój dom
Nie mogłem uwierzyć tym szczęśliwym dniom
I wtedy odeszłaś nie mówiąc mi nic
Nie kryłem już łez , choć przecież to wstyd
Prawdziwy mężczyzna nigdy nie płacze
Prawdziwy mężczyzna nie wie co łzy
Prawdziwy mężczyzna nie zna rozpaczy
Mężczyzna i łzy -- to śmieszne , to wstyd...
Prawdziwy mężczyzna nigdy nie płacze
Prawdziwy mężczyzna nie wie co łzy
Prawdziwy mężczyzna nie zna rozpaczy
Mężczyzna i łzy -- to śmieszne , to wstyd...
All Comments