I znowu cię witam,
o szczęściu do życia
kolejna chwila i rap
Ciebie zapytam
czy masz już czas Michał
by oddać im siebie bo świat
Powiela nas w pracy,
stan luźnych dewiacji
by odejść od życia gdy brat
Okrada sam brata,
zapytaj sam kata
lecz najpierw to przemyśl i jak
Mam trafić na szczyt,
mam serce i byt
zależne od uczuć więc hajs
Tam nie jest istotny,
więc szczęściem pierwotnym
nacieszysz swe oczy i strach
Nie będzie już lękiem
lecz tylko złym dźwiękiem
w harmonii tych bliskich od lat
Z tym koniec teorii,
ten bodziec nie boli
choć widzę te pola zza krat
Opuszczam dziś ciało
w przestrzeni i całą
ją widzę to serce i łzy
Jedyne prawdziwe,
na twarzy je widzę
i czuję choć to tylko sny
Dostałem świadomość
gdy ruscy i zomo
zamknęli na dobre nam drzwi
Lecz teraz jak myślę
o ludziach to ściśle
popieram ten ustrój za dni
Gdy ludzie w jedności,
bez chamstwa i złości
patrzyli na siebie i nikt
Nie był tam większy
bo pieniądz ma lepszy
i zapłaci za jedno z żyć
Więc reasumując
plus dodać i ując
te zdania nie zmienią nic
Więc fotel wygodny,
winyl niemodny
na wieczór i z MPC bit
Szczyt marzeń, szukamy go wszyscy
wiemy jak wygląda lecz nie wiemy gdzie iść by
znaleźć go
I znowu zapytam
czy spokój i kwita
panuje nad nami i luz
przejął nam duszę
bo ciągle się duszę
głoskami, zostają i już
Chce zmienić to zdanie
o tobie i w planie
mam rap, gitare i blues
Tylko mi pomóż
kiedyś wyjść z domu
na mnie zalega już kurz
Więc wołam o pomoc
Dwie dłonie znów bronią
Na szczyt nie chcę dojść sam
Choć lubię samotność
Nie chcę jej dotknąc
na zawsze, nie taki mój plan
To do szczytu marzeń
droga z przekazem
tej wiedzy, oddanej dziś dla
Tych młodych bo honor
pozwala mi płonąć
bez żalu dostając w kark
Bo życie to lekcja
choć dziwna i kiepska
w ocenie narasta złość
wobec tych braci
co boją się stracić
z rąk władzę mając jej dość
by żyć wciąz spokojnie
choć zwykle i skromnie
szybko schnąć jak wosk
u boku kobiety,
przjaciół i ślepych
na głupie odzywki i los
To krótka opowieść
którą opowiem
w kolejnych zwrotkach by żyć
w spokoju i władzy
nad sobą, ja nagi
otwieram sam przed wami te drzwi
pokoju trzynaście
z zerem na starcie
co znaczy tyle co nic
Jeśli nie wierzysz
zapraszam by przeżyc
historię -- prowadzę na szczyt
Wow, Krecie, świetne.
Pozdrowienia od starego towarzysza cs'owej niedoli ;]
Dryblas002 5 months ago
świetne
SuperJellyFish919 5 months ago
Jestem pod wrażeniem :) Tak trzymać!
DIILPack 5 months ago
Brawo!
hubcio2233 5 months ago
Gratulacje. Wykończyłeś ten kawałek po mistrzowsku.
Szkoda tylko, że nie mogłem wpaść na Zgierską wczoraj.
Czekam na więcej i życzę samych sukcesów!
Venom88PK 5 months ago
Więcej, więcej, więcej !!!!
kasiekzgr 5 months ago
Wszyscy go szukamy Krecie :))
wdzpk 5 months ago