Australijczycy nieśli maskotkę kangura, Brazylijczycy niemal tańczyli sambę na rzeszowskich ulicach, Czesi wycinali hołubce. Dzisiaj, piątek, popołudniu oficjalnie rozpoczął się XIV Festiwal Polonijnych Zespołów Folklorystycznych Folklorystycznych Rzeszowie. Po porannej Mszy św. w Intencji Polonii część zespołów udała się na wycieczki, pozostałe na próby. Wreszcie przyszła pora obiadu, a po nim trzeba było przebierać się i jechać do centrum Rzeszowa, na parking przed Urzędem Wojewódzkim. Z tego miejsca, o godz. 17, ruszył barwny korowód uczestników tegorocznego Festiwalu. Zespoły, maszerujące krajami w kolejności alfabetycznej, prowadziła dziewczęca orkiestra dęta. Pochód zamykały marionetki i szałamaistki. Barwny wąż wyruszył ul. Sobieskiego, Grunwaldzką, Matejki, przez Pl. Farny, ul. Kościuszki, by dojść do rynku. Po drodze Polonusi, ubrani w polskie stroje ludowe, stroje tradycyjne używane w ich krajach zamieszkania podczas barwnych parad, a nawet w życiu codziennym w połowie XIX w., śpiewali, tańczyli, zachęcali do zabawy tłumy rzeszowian ustawione wzdłuż trasy przemarszu. W rynku, ustawionych na płycie przed sceną, powitali ich m.in. Mariusz Grudzień, dyrektor Festiwalu, Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, Andrzej Person z Senatu RP. Potem na scenie rozpoczął się koncert powitalny „Muzyczne Barwy Podkarpacia", zorganizowany przez Radio Rzeszów. Natomiast przedstawiciele zespołów spotkali się w holu podziemnej trasy turystycznej z T. Ferencem, Janem Burkiem, wicemarszałkiem województwa, organizatorami imprezy. Zebranym stu lat wytrwałości w kultywowaniu polskości i polskich tradycji życzył Marek Borowski, przewodniczący sejmowej komisji łączności z Polonią.
All Comments