toMCzak
Jak tu wierzyć idei, że jeszcze da się coś zmienić?
Kiedy to życie determinuje, by szerzyć ateizm!
Na Ziemi walczysz o nagrodę Architekta,
a ten hektar nadziei zżera trucizna w insektach...
Ta plaga, to zemsta człowieka, za chwilę szczęścia
Bo strach to pochodna braku chęci zrozumienia!
Ja wiem jak to boli, kiedy to, za czym tak gonisz
pragniesz, żeby trwało wiecznie, a tak szybko się kończy!
To wszystko krąży i znów coś się zaczyna
i znów kwitnie nadzieja na glebie Twoich poczynań
Myśli kończyna, która tonie w przeszłości toksynach
Widzisz przyszłość, tak jak pierwszą kwadrę księżyca
Nie zatrzymasz, nie! Tego co nie uniknione, nie możesz
Gdy podążasz od punktu do punktu w kole!
Nie ważne, czy był Aniołem Ten co wskazał drogę,
czy być może - miał znamię na czole, jak Baphomet!
zacatek konca
Dz3ma 11 months ago
świetny kawałek
pozdrawiam N
thalina26 1 year ago
mozem to pocuvat ajk 100x dokola
theRATScrew 1 year ago
jedna s najlepšich pesniček od SNP 339
orlovnaaa 1 year ago