4000 manifestujących w Rzeszowie, co na to Tusk
http://www.youtube.com/watch?v=51KKsF0HzPY
http://www.youtube.com/watch?v=TyRQ2RvkhTA
http://www.youtube.com/watch?v=-tpgRv33Nm0
Miały być cuda, wyszło złodziejstwo
http://www.youtube.com/watch?v=TZA1CWmw3tQ
http://www.youtube.com/watch?v=IGfL7K_UcD8
http://www.youtube.com/watch?v=1ZWIDdbLKfw
http://www.youtube.com/watch?v=4_w8_fVVeeM
http://www.youtube.com/watch?v=NfOgXAgI3MQ
Minister finansów Jacek Rostowski z PO przyznał w sumie 500 zł podwyżki pensji i diety dla posłów.
http://www.wstalowej.pl/news.php?id=471
http://www.stalowka.net/galeria.php?dx=110
Za tydzień jadą do Warszawy
4 tysiące związkowców manifestowało w Rzeszowie sprzeciwiając się gwałtownym podwyżkom cen energii.
5 lutego 2009 roku w Rzeszowie odbyła się manifestacja zorganizowana przez Niezależne Związki Zawodowe Solidarność Huty Stalowa Wola. Wiec odbył się w związku z gwałtowną
podwyżką cen energii elektrycznej oraz coraz gorszą sytuacją Huty Stalowa Wola.
Ponad 4 tysiączna grupa manifestowała na ulicach Rzeszowa. Protest rozpoczęto przed bramami Zakładu Energii Elektrycznej. Jako dowód potwierdzający ciężką sytuację zakładów mieszczących się w HSW, pikietujący przywieźli trumnę z klepsydrą, na której można było odczytać "Śp. Przemysł Stalowej Woli" oraz "Śp. ZZM". Wszyscy zebrani przed siedzibą zakładu energetycznego skandowali "złodzieje". W akcie frustracji hutnicy sforsowali bramę oddzielającą manifestujących od siedziby zakładu.
"Chcemy zapewnić byt dzieciom, całej rodzinie. Pracowałem godnie i sumiennie 35 lat, a teraz pozostaje z niczym" - powiedział rozgoryczony jeden z pracowników HSW uczestniczący w manifestacji. Przed bramami zakładu energetycznego w ruch poszły kamienie, worki z ziemią i petardy. Spalono również opony. Hasłem przewodnim było "Chcemy pracować nie manifestować".
Z przed bram zakładu energetycznego manifestujący przemaszerowali pod Urząd Wojewódzki. Przejście usprawniła policja, blokując ruch na ulicach miasta. Reprezentanci związków zawodowych wybrali się na rozmowy do Wojewody Podkarpackiego, ale okazało się, iż zastali tylko jego zastępcę, gdyż wojewoda przebywa na urlopie. Andrzej Szostak zostawił oficjalną petycję, która ma dotrzeć do premiera Donalda Tuska. 10 dni, to czas jaki związkowcy dali rządowi na odpowiedź. "Jeśli nie Rzeszów to Warszawa" - powiedział przewodniczący Solidarności. Na koniec na schodach przed wejściem do Urzędu Wojewódzkiego pikietujący podpalili trumnę.
i bardzo dobrze ze wlacza za swoje jakby tak w kazdym imiescie ludzie zaczeli manifestowac bylo by dobrze
dzidziathc 3 years ago 9
popatrzecie, kiedys sie skandowalo precz z komuna, chleba, godnosci, wolnosci slowa. a teraz jeden rowny skand ZLODZIEJE ZLODZIEJE ZLODZIEJE. no tosmy sie doczekali dupokracji.
vt1100 2 years ago 6