Nie straszne im nawet największe drzewa. Wywożą je z lasu jak zapałki. Furmani z Beskidów przyjechali w niedzielę na IX Zawody Furmanów. To tylko ułamek ich umiejętności podkreślali organizatorzy zawodów. Furmani popisywali się w sile uciągu, slalomie z drewnem stosowym i precyzyjnym pchaniu drewna dłużycowego. Konkurencje wymagały nie tylko siły, ale również dokładności. Furmanom nie brakowało ani jednego, ani drugiego.
Hanna Blokesz-Bacza
Link to this comment:
All Comments (0)