Moniuszko "Halka" - Opera Bałtycka
Uploader Comments (arsoperae)
All Comments (16)
-
@arsoperae I tym samym Drogi Panie (lub Pani) doszliśmy do sedna. Przecież różnorodność w Sztuce istnieje i istnieć będzie. Co to ma wspólnego z demokracją? Chyba, że myślimy o ocenach? Jednomyślnie zaś stwierdzamy, że w Instytucjach nie powinny "rządzić" związki zawodowe lecz Dyrektor, któremu zależy na bardzo wysokim poziomie Teatru, a nie tylko na "prywacie" (czytaj "kasa"). E. Michnik podjęła - "Walkę" i... przegrała. Proszę to działanie porównać z inną EWĄ - Wycichowską...D.Baduszkową...
-
Chciał Pan stwierdzić, że różnimy się gustami. Niewątpliwie tak!!! Na to też jest określenie na "de" -" de gustibus" i dodaje -" non est disputandum"..
Ja narzucam "jedynie słuszne oceny"? To raczej Pana oburzyło, że mi się nie podobało!!! Proszę zobaczyć co było na początku. I nie będę tłumaczyć co oznacza słowo"demokracja" , nie tylko dla mnie.
Kończę mój udział w dyskusji. Pozdrawiam.
-
@19daniel49 Też na zakończenie :) Nie zgadzam się! W sztuce niech będzie demokracja, bo wtedy będzie miejsce dla różnorodności(lepszej lub gorszej).Za to w teatrze (jako instytucji) nie ma miejsca na demokrację. Niestety w polskich warunkach, gdzie wszędzie rządzą związki zawodowe na to nie ma szans. Większość dyrektorów toleruje więc bylejakość, aby tylko mieć święty spokój i wytrwać jak najdłużej. Ci, którzy podejmują walkę najczęściej przegrywają - vide Ewa Michnik w Krakowie w 1995. Pozdr.!
-
@19daniel49 Fakt, Hołysz na scenie czuje się jak ryba w wodzie. Niech więc dyrektorzy teatrów obsadzają ją rozważnie, a nie w rolach, które sprawią, że za 5 lat będzie miała głosu wystarczającego najwyżej na Mammę Lucię z Rycerskości. Jeśli zaś chodzi o moje poglądy to nie wynikają one ansolutnie z troski o wizerunek instytucji - na szczęście nie łączą mnie żadne zawodowe powiązania, które zmuszałyby mnie do wygłaszania ugrzecznionych sądów. Może z wiekiem język trochę tylko stępiał.
-
Na zakończenie: W Sztuce , Drogi Panie, nie ma Demokracji!!! "Wychodzisz na SCENĘ, a Znajomości zostają za kulisami!!!". Nie ma zmiłuj... Pozdrawiam!!!
-
W PARTYTURZE jest zapisana cała dramaturgia!!! Współpracowałem kiedyś z Lechem Komarnickim ("Cosi fan tutte". Z wszelkimi pytaniami wykonawców odsyłał do nut i... tam szukajcie odpowiedzi!!!
-
Moje... "nie ma Halki" - nie dotyczyło Katarzyny Hołysz!!! Niejeden teatr dramatyczny chciałby mieć Aktorkę z takim "pazurem" scenicznym!!!
Absolutnie szanuję Pański pogląd (doceniając troskę o wizerunek Instytucji) lecz może napiszę tak. Jeżeli celem Dyrekcji są Szczyty, to niech do współpracy zanęca Reżyserów z samego Zenitu!!! I proszę nie pisać nazwisk wybitnych reżyserów (wiem, że Pan wie o takich), którzy sknocili niejedno wielkie dzieło. Wie Pan dlaczego spaprali? Nie czytają PARTYTURY!
Ale się porobiło!!! Dyskusja jest rzeczą cenną. Niewiele mam do dodania. Bardzo
ładnie mnie wyręczył 19daniel49 . Nie rozumiem co Pan arsoperae rozumie pod pojęciem demokracja? W sztuce nie ma miejsca dla demokracji. Jest miejsce dla najlepszych, można ich nazwać arystokracją rozumu, sztuki, artyzmu....Oni mogą windować społeczeństwo. Być najlepszym wcale nie znaczy być zarozumiałym. Wybitni mają dużo krytycyzmu do siebie i dużo pokory dla dzieła.... I dlatego są WIELCY.
Co złego w tradycji ?
mmamaali 6 months ago
@mmamaali Demokracją jest to, że mnie się podoba, co zrobiła Ewelina Pietrowiak, a Panu nie. I wcale nie zamierzam Pana przekonywać do moich kwestii. To moja osobista i autonomiczna wolność wyboru artystycznego, ale szanuje Pańskie poglądy i gusta, bo nic mi do nich. Nie lubię tylko autorytarnego narzucania "jedynych słusznych ocen", co preferują różni forumowicze. Jestem za demokratyczną różnorodnością właśnie w sztuce.
arsoperae 6 months ago