Mogwai - Friend of the Night, Live at Off Festival 2008
Top Comments
All Comments (16)
-
Rozłożyli wnętrze tamtej nocy...
-
Awesome!!
-
Niesamowity koncert. Stałem w pierwszym rzędzie (4:29 widać moją szopę w lewym dolnym rogu), było zimno, nogi mi odpadały, ale warto było. Przegapiłem Caribou aby móc zająć te miejsca ;p
-
triumph. triupmh in the face of adversarys.
-
mmm... cóż to było za uczucie, tez beczałam:) jak tu sie nie wzruszyć? nie zawsze (a może już nigdy więcej) bedzie mozna posłuchać tego cudu na żywo, mając u boku miłość swojego życia...:)
-
OMG SO AWESOME! i'm gonna be seeing em on 9/17/08 at 9:30 club in washington, dc. looks like its gonna rock
-
Coś pięknego. Pamiętam, że Mogwai grało ok. godziny 1 w nocy. Leżałam wtedy z przyjaciółką na trawie, niedaleko sceny. Miałam zamknięte oczy, kropelki deszczu spadały mi na twarz. Do tego wszystkiego tak pięknie wykonane na żywo "Friend of the night"... Łzy same cisnęły się do oczu... Niesamowite przeżycie.
-
Taaak...do spania to było códowne.Wlazłam w tłum i odpłynełam:)
było niesamowicie :)
ryworry 3 years ago 4
aaaaaaaaach! ileż to łez uroniłam...stałam przy barierce i zastanawiałam się czy to nie sen:)
godzilll 3 years ago 4