Chcemy modlitewnie i w świetle Słowa Bożego rozważyć, co Pan Bóg mówi do nas poprzez ważne wspólnotowe wydarzenia jak katastrofa smoleńska, walka o krzyż przed Pałacem Prezydenckim czy dopuszczenie przez papieża Benedykta XVI używania prezerwatyw w ściśle określonych sytuacjach itd. Ale też, co Bóg mówi do nas i o nas poprzez to, czego zbyt dobrze nie widać, co jest dla nas tak trudne, nowe czy bolesne, że otaczamy to zasłoną milczenia: narastający konsumeryczny egoizm chrześcijan, osłabienie zapału ewangelizacyjnego i misyjnego Kościoła, narastające konflikty wewnętrzne, rozdźwięk między nauczaniem Kościoła w sprawach seksualności a codzienną praktyką większości katolików, choćby w sprawie antykoncepcji itp.
Tekst dostępny na stronie http://nowy.tezeusz.pl/blog/201959.html
Staje się to monotonne, że ciągle mówi się tylko o tym jaki Bóg jest dobry, wspaniały itp. Moja matka zginęła w wypadku 2 lata temu i ksiądz chciał mi wmówić, że to miało sens i bóg tak chciał... Jestem ateistą a mimo wszystko postępuje lepiej niż niejeden człowiek uważający się za chrześcijanina.
ShadowKiity 5 months ago
Trzeba mieć grubo żeby słyszeć co Bóg do kogo mówi. Młoty jebane tylko zgorszenie sieją. Dzięki wam patafiany moi rodzice na stare lata będą mieli gówno zamiast mózgu. Za robotę się weźcie uczciwą a nie jakieś modlitewki srytewki. Modlicie się w czyjejś intencji zamiast iść i mu pomóc, chora ideologia przez którą nigdy nikt nic nigdy nie osiągnie. Zwykła manipulacja biednymi i starymi ludźmi. Tylko krytykujecie inne religie i ateistów. Tego właśnie uczy kościół NIENAWIŚCI. Może nie mam racji?
MaxPolej 7 months ago