Film w większości nie jest w rozdzielczości HD więc nie polecam odtwarzania na pełnym ekranie. Krótka relacja z mojej przejażdżki rowerem po puszczy w dniu 10 lutego 2011r. Film w większości nie jest w rozdzielczości HD więc nie polecam odtwarzania na pelnym ekranie. Na filmie odcinki w okolicach Zaborowa Leśnego oraz odcinek przy kanale Łasica w Górkach. Jechałem najpierw bezpośrednio rowerem z Warszawy do Truskawia, z Truskawia do Zaborowa, z Zaborowa już zielonym szlakiem do Roztoki. Od Roztoki czerwonym szlakiem przez Zamczysko, Górki i tak dalej aż na koniec Puszczy Kampinoskiej do drogi Sochaczew-Sladów. Druga część puszczy za Roztoką nie była już tak zalana, ale było dużo piachu i liści oraz sporo męczących długich piaszczystych podjazdów (np. w rezerwacie Krzywa Góra). Wyszło 60 km, czyli od Truskawia 46km jazdy lasem do Śladowa Nadwiślańskiego. Wracałem wzdłuż nadwiślańskiego wału przeciwpowodziowego przez Secymin, Wilków Polski, Leoncin itd.. Nie było łatwo bowiem jechałem pod wiatr i szczypał trochę mróz. To dziwne bo później wjechałem już w taką strefę, że było chyba z 5 stopni na plusie, takie miałem odczucie. W końcu zapadł zmrok, a ja miałem jeszcze kawał drogi. Za Kazuniem zjechałem jednak na niebieski szlak i po paru kilometrach znów wjechałem do puszczy. Po 8 kilometrach jazdy z latarką w ręku dojechałem do Truskawia. Na filmie widac również fragment mojej wycieczki z dn. 17.01. gdy nie wziełem kaloszy i musiałem pobrodzić w lodowatej wodzie. Wybór był taki - albo jechać przez wodę albo się wracać do domu, poza tym dalej teren był pagórkowaty i piaszczysty.
Miałeś takie odczucie, bo taki jest u nas mikroklimat. wszystko z powodu tego, że puszcza dzieli sie na 7 stref "geologicznych" w których są inne warunki (bagno, las, wydma, bagno, bór sosnowy itp...).
frompolandeu 2 months ago