"Nalej piwa", albo "Majster bieda 2011" jak kto woli...
Pisalem niedawno piosenke, ale w pewnym momencie utknalem. Zabraklo weny i koniec. Zeby oderwac mysli od projektu ktory wyraznie prowadzil donikad zaczalem kombinowac z inna piosenka ktora juz wczesniej chodzila mi po glowie tyle ze bez wyraznej koncepcji co i jak...(?) W ten sposob, zupelnie przez przypadek (w jeden wieczor) powstala "Nalej piwa". Dedykuje te piosenke wszystkim tym, ktorzy jeszcze szukaja swojego miejsca i drog ktore ich tam zaprowadza... Powodzenia, KM
Link to this comment:
All Comments (22)