Nawet quadem byłoby ciężko.Zatem nikt nie zawraca sobie głowy nawet patrzeniem w tamtą stronę.Znalazł sie jednak taki delikwent,który jako jeden z nielicznych ominął problem.Wjechał rozpędzony pomiędzy auta na rowerze.Efektem tego o mały włos,"o grubość lakieru" nie wpadł nam na maskę samochodu.Nikt z nas go nie zauważył,zauważyliśmy go dokładnie w tym samym momencie co wy go zobaczycie na filmie.A nawet gorzej,bo wszyscy ,a było nas 3,patrzyli tylko czy z prawej nic nie jedzie.
Facet przejechał w ten sposób całą ulicę(dwa skrzyżowania po drodze,te co tutaj i następne).I to właśnie jest ten kretynizm :-) Naprawdę do zderzenia brakowało niewiele,do tej pory nie wiem,jakim cudem nie dostał strzału zderzakiem,fakt,że solidnie przyładowałem po heblach,ścieżka dźwiękowa została usunięta,myślę,że domyślacie się dlaczego.Po jej usłyszeniu zwiędłyby uszy najstarszemu z warszawskich murarzy :-)
My będziemy poruszać się na wprost.Gdybyśmy zamiast tego wykonali skręt w lewo po 50 metrach znaleźlibyśmy się na skrzyżowaniu pokazanym na jednym z moich poprzednich filmów(tego ze słowem liczniki w tytule).Tamten film praktycznie kończy się w miejscu w którym ten powinien się zacząć.Co oznacza,że jedziemy w kółko po bokach kwadratu.Jak obejrzeliście tamten to wiecie,że ciężko wjechac tam pod prąd.Całą szerokość jezdni zajmują 3 pasy i wszystkie zajęte.
A to co zobaczycie teraz to kretynizm do potęgi.Jeśli popatrzycie od początku-zauważycie,że znajdujemy się na drodze jednokierunkowej.Po dojechaniu do skrzyżowania mamy dwie możliwości wyboru-jazda na wprost,wykonanie skrętu w lewo.Jazda w prawo nie jest dozwolona z uwagi na zajętość obu pasów ruchu(droga jest także jednokierunkowa).Zatem,albo włączamy się do ruchu wykonując skręt,albo przecinamy krzyżówkę jadąc na wprost.
Nawet quadem byłoby ciężko.Zatem nikt nie zawraca sobie głowy nawet patrzeniem w tamtą stronę.Znalazł sie jednak taki delikwent,który jako jeden z nielicznych ominął problem.Wjechał rozpędzony pomiędzy auta na rowerze.Efektem tego o mały włos,"o grubość lakieru" nie wpadł nam na maskę samochodu.Nikt z nas go nie zauważył,zauważyliśmy go dokładnie w tym samym momencie co wy go zobaczycie na filmie.A nawet gorzej,bo wszyscy ,a było nas 3,patrzyli tylko czy z prawej nic nie jedzie.
Yaroooo 5 months ago
Facet przejechał w ten sposób całą ulicę(dwa skrzyżowania po drodze,te co tutaj i następne).I to właśnie jest ten kretynizm :-) Naprawdę do zderzenia brakowało niewiele,do tej pory nie wiem,jakim cudem nie dostał strzału zderzakiem,fakt,że solidnie przyładowałem po heblach,ścieżka dźwiękowa została usunięta,myślę,że domyślacie się dlaczego.Po jej usłyszeniu zwiędłyby uszy najstarszemu z warszawskich murarzy :-)
Yaroooo 5 months ago
My będziemy poruszać się na wprost.Gdybyśmy zamiast tego wykonali skręt w lewo po 50 metrach znaleźlibyśmy się na skrzyżowaniu pokazanym na jednym z moich poprzednich filmów(tego ze słowem liczniki w tytule).Tamten film praktycznie kończy się w miejscu w którym ten powinien się zacząć.Co oznacza,że jedziemy w kółko po bokach kwadratu.Jak obejrzeliście tamten to wiecie,że ciężko wjechac tam pod prąd.Całą szerokość jezdni zajmują 3 pasy i wszystkie zajęte.
Yaroooo 5 months ago
A to co zobaczycie teraz to kretynizm do potęgi.Jeśli popatrzycie od początku-zauważycie,że znajdujemy się na drodze jednokierunkowej.Po dojechaniu do skrzyżowania mamy dwie możliwości wyboru-jazda na wprost,wykonanie skrętu w lewo.Jazda w prawo nie jest dozwolona z uwagi na zajętość obu pasów ruchu(droga jest także jednokierunkowa).Zatem,albo włączamy się do ruchu wykonując skręt,albo przecinamy krzyżówkę jadąc na wprost.
Yaroooo 5 months ago