Służalcy i Unia
Unia brukselska
Śmiercionośna, wielka
Nierządnica europejska
Niby swora wilków - szczeka
Wyszczerzając kły
Omamiając błyskotkami
Złotym cielcem, monetami
Nie ujawni planów ciemnych
Jak zabije Polskę, ludzi biednych
Oszukując, zagrabiając
Niszcząc dobre obyczaje
Zdegraduje cały naród
I położy ciężką łapę
W samym sercu europy
Unia Polskę rada zgnieść
By zaśpiewać znaną pieśń:
Nur für Deutsche!
Nur für Geld!
Nur für Mason
Boga wróg!
Zniszczyć chce maryjny lud
Tak by Polska nie istniała
By się sama zatracała
Z mapy świata wymazała
Otwórz Posko oczy!!! :)))
DZIŚ!!!
NA SZATAŃSKI UNII ZMYSŁ!!!
:(((
Krzyż pod pałacem prezydenckim.
Będą warty pod krzyżem; "boimy się, że zostanie zabrany w nocy"
Księża z kościoła św. Anny i Jacek Michałowski, szef Kancelarii Prezydenta uznali, że dziś przeniesienie krzyża nie jest możliwe. Na razie zostanie pod Pałacem.
Nie wiadomo, czy i kiedy krzyż będzie przeniesiony. Michałowski podjął decyzję po rozmowach z harcerzami i duchownymi. Przyznał, że to porażka organizacyjna. Nie rozmawiał jeszcze o tej kwestii z Bronisławem Komorowskim.
Starcia z policją pod krzyżem
Tuż po 13 jeden z protestujących przedarł się przez kordon policji z przywiązanym do ciała metrowym drewnianym krzyżem. Szybko jednak został zatrzymany, a krzyż zabrała policja. Tymczasem pod samym krzyżem grupa 18 osób nie chciała dopuścić do rozpoczęcia uroczystości przeniesienia krzyża.
- Kim wy jesteście, nazywacie się księżmi? Powinniście bronić krzyża. Proponuję, żeby się modlić za tych kapłanów - krzyczeli obecni pod krzyżem. Czekali tam całą noc. - Nie oddamy krzyża. Mną kieruje serce - krzyczał jeden z protestujących. - Ja ze Lwowa, mnie przywieźli, po co wam to - krzyczał inny.
Protestujących próbowali uspokoić księża. Ludzie odmówili głośne Ojcze Nasz. - Błagamy, zostawcie nam krzyż - mówili.
Niewiele brakowało, a doszłoby do przerwania barierek. Harcerze, którzy mieli przenieść krzyż, zostali przywitani gwizdami.
Także wcześniej przed Pałacem Prezydenckim doszło do przepychanek. Jedna ze zwolenniczek pozostawienia krzyża przed Pałacem zaczęła skandować: "Mordercy!". Inne osoby wznosiły okrzyki: "Tu jest Polska!".
"Cyrk!", "Hucpa!", "Zamach", "Morderstwo" w takt hymnu i Chopina
"Cyrk!", "Hucpa!", "Zamach na wolność!" - m.in. takie słowa można było przez cały dzień usłyszeć na chodniku przy Krakowskim Przedmieściu. Mieszały się one z dźwiękami utworów Chopina dobiegającymi z pobliskiej Kordegardy oraz z dźwiękami hymnu państwowego, który pikietujący odtwarzali z głośników. Wśród osób zgromadzonych wokół przyniesionych na Krakowskie Przedmieście dodatkowych krzyży, powtarzały się oskarżenia, że katastrofa smoleńska to "zamach", "morderstwo". "Polsko obudź się!", "Katyń trwa", "Czy Bóg tak chciał?", "Czy zdrajcy i NKWD są tak silni?" - głosiły transparenty.
Krzyż stojący przed Pałacem Prezydenckim miał zostać dziś przeniesiony do kościoła świętej Anny. Miał zostać przekazany harcerzom, poświęcony i zabrany na pielgrzymkę na Jasną Górę.
Spór o krzyż
Drewniany symbol stanął przed Pałacem 15 kwietnia - ustawili go harcerze z różnych związków ruchu skautowego. Decyzja o jego przeniesieniu to efekt uzgodnień między przedstawicielami Kancelarii Prezydenta, kurii metropolitalnej warszawskiej, Związku Harcerstwa Polskiego, Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej oraz duszpasterstwa akademickiego św. Anny.
Przez ostatnie tygodnie chodnik przed Pałacem Prezydenckim był miejscem spotkań zwolenników i przeciwników pozostawienia krzyża w tym miejscu. Grupa zwolenników obecności krzyża przed Pałacem, skupiona w Ruchu Obrony Krzyża i Godności Polski, zapowiedziała "bierny opór przeciwko przeniesieniu symbolu".
Abp Nycz: potrzebny kompromis
- Trzeba znaleźć kompromis i zagwarantować, że przed Pałacem Prezydenckim znajdzie się tablica upamiętniająca ofiary katastrofy smoleńskiej - uważa metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz. Zastrzega, że "kościół warszawski nie jest stroną w tej sprawie".
- Jedynym wyjściem jest znalezienie sposobu, takiego kompromisu, który by dał gwarancję tablicy w tym miejscu (...) Inaczej będziemy skazani na taką improwizację - ocenił abp Nycz w rozmowie z PAP.
Pytany, czy będzie się włączał w pośrednictwo, aby doprowadzić do porozumienia w tej sprawie, abp Nycz odparł, że "na razie nie jest o to proszony". Zaznaczył zarazem, że "kościół warszawski nie jest stroną w tej sprawie".
Zajebisty filmik :D
MartinVsn 1 year ago 17
No i prawdę mówi. Żydowska unia mackami oplata co może. Jeszcze się obudzicie głąby z ręką w nocniku.
DepletedUraniumKills 1 year ago 3