Choć Piotr "Stopa" Żyżelewicz był genialnym perkusistą, który wybijał rytm na najważniejszych płytach polskiego rocka, pozostał człowiekiem skromnym i pokornym.
- Wiedzieliśmy od kilku dni, że sytuacja jest niedobra, ale wszyscy wierzyliśmy, że w jakiś sposób "Stopek" z tego wyjdzie. Dostawaliśmy w czasie audycji dużo maili od słuchaczy, którzy tymi kilkoma zdaniami próbowali dodać mu jakoś energii -- powiedział nam Piotr Stelmach, dziennikarz Trójki, który wielokrotnie zapowiadał koncerty "Stopy" wraz z Voo Voo.
Niestety, w nocy z 12 na 13 maja Piotr "Stopa" Żyżelewicz na skutek powikłań związanych z wylewem zmarł. Miał 46 lat i status perkusisty kultowego. Ze swoimi zespołami, a wśród nich były grupy tak legendarne, jak Izrael, Armia, 2Tm2,3 i Voo Voo, decydował o kształcie polskiej sceny rockowej. Mimo efektywnego i bezlitośnie precyzyjnego stylu gry na perkusji, podziwianego przez wielu był postacią pozostającą w cieniu, często nierozpoznawalną z twarzy nawet przez fanów zespołów, z którymi grał.
- Piotrek pomimo swojego statusu jednego z najlepszych perkusistów w Polsce nigdy nie zachowywał się w lansiarski czy gwiazdorski sposób. To był człowiek o niezwykłej pokorze i skromności, mimo ogromnego doświadczenia i niebywałych umiejętnościach jako muzyk. "Stopa" w piękny sposób stał z boku, nie pchał się na afisz -- podkreślał Piotr Stelmach. Dziennikarzowi Trójki wielokrotnie zdarzyło się zapatrzeć na grę muzyka podczas koncertów Voo Voo na Męskim Graniu.
- Często stojąc z boku sceny obserwowałem jak gra, jak wybębnia swoje solówki, jak funkcjonuje z zespołem, jak trzyma go w ryzach. Wiadomo było, że w razie jakiejkolwiek szalonej improwizacji czy kosmosu, który by się zadział na scenie, to Stopa zawsze pozwoli wszystkim bezpiecznie wylądować. Oprócz perfekcyjnej techniki, grania w punkt miał jeszcze to coś co jest najbardziej pożądane u perkusistów -- niesamowity feeling. Jego granie było jednym z podstawowych elementów brzmienia koncertowego Voo Voo -- jego perkusja i jego czucie innych kolegów współdecydowały o niesamowitości tego zespołu. Jak dla mnie Piotrek w tym zespole wciąż gra...
"W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem." 2Tm 4:7
Grupa modlitewna w intencji Piotra: http://tiny.pl/hd34b
RIP+
Co to za utwór? Bo jest Piękny!!!
donpatricco 10 months ago
@donpatricco Christafari - The Blood of Jesus
saper124 10 months ago