Martin miażdży Pawlukiewicza... 4/5
Uploader Comments (Korkichan)
All Comments (11)
-
Jezus wypełnił przykazanie "czcij ojca i matkę". Mówisz, że miał zero więzi z rodziną? hmmm...
-
Kiedy ileś lat temu trafiłem na to indywiduum (M Lechowicz) myślałem, że to jakiś chłopaczek, który ma dość ograniczony ale jednocześnie dość oryginalny talent "barda". Życzyłem mu wtedy wszystkiego najlepszego.
Kiedy kilka lat później napotkałem to indywiduum w innej roli, nazwijmy to publicysty czy lewego filozofa od kubka kawy przeżyłem szok. Co za nędza duchowa i moralna. Te jego ćwierćinteligenckie wywody od których estetycznie mdli. Oby ten karaluch wrócił do jamy, z której wypełzł.
-
Martin to biedny chory człowiek -słucham i coraz bardziej żal mi go... jego poziom jest niższy niż poziom gimnazjalistów...
-
Nie rozumiem, skąd wniosek, iż słowa umierającego Jezusa były zrzeczeniem się synostwa? Przytoczony fragment wskazywałby raczej na swoistą "adopcję" Jana przez Marię. Czy zatem nie jest wolą Jezusa, aby każdy "umiłowany jego uczeń" (jakim był Jan), uznał Marię za swoją Matkę?
Tyle razy autor wspomina o "dosłownym czytaniu Biblii", jednak w tym konkretnym przypadku, sam ewidentnie "nagina" Słowo Boże do swoich osobistych przekonań...
-
@Korkichan p.Martinie, wątek relacji Jezusa z Maryją jest arcyciekawy a niestety baaardzo go Pan spłaszczył. Nie wziął Pan wogóle pod uwagę kluczowego, moim zdaniem, zdarzenia między Jezusem i Maryja - cudu w Kanie. Bardzo niedocenianego cudu. Bez uwzględnienia i głębokiego przeanalizowania cudu w Kanie cała dyskusja o relacjach między Jezusem i Maryja jest nieporozumieniem. Bez tego nie da się zrozumieć "lekceważacego" odnoszenia się Jezusa do swojej Matki. Pozdrawiam!
-
Dlaczego Syn (Jezus) miałby zlekceważyć wybór OJCA?
-
Zapewne Marcin nie czytałeś tego fragmentu : Łk 1, 28
Pomyślmy chwilkę: Pan Bóg wybiera sobie tą konkretną osobę na Matkę swojego Syna, po czym tenże Syn miałby zgodnie z przekazem Marcina nie posiadać z Nią żadnych więzi, mieć Ja totalnie w nosie, odcinać się od Niej właściwie na każdym kroku. Przecież to totalny ABSURD! Bóg jak kogoś wybierał to cały czas pozostawał z tym wybranym w relacjach. Nawet jak wybrany zgrzeszył (przykład Dawida i Batszeby) to Pan Bóg BYŁ WIERNY swojemu wyborowi!
-
Nie no, ten gość jest genialny. Kolejny raz udowodnił, że przykazania są dla nas szaraczków a nie dla takiego Kogoś jak Syn Boży. Co tam przykazanie czcij ojca i matkę swoją. Obowiązuje to wszystkich z wyjątkiem Jezusa, który najwyraźniej (zdaniem autora) miał jakiś uraz do swojej mamy. Słowa Jezusa o tym, że przyszedł wypełnić Prawo to najwidoczniej też jakiś taki dowcip tylko był, skoro podarował sobie przykazanie dekalogu i tak strasznie nie lubił matki.
-
Sugerujesz, że Jezus Chrystus był (ujmując delikatne) wyrodnym dzieckiem, który w godzinie swojej śmierci miał w nosie własną mamę? To jest dopiero pierdoła sprzeczna z Biblią.
Na polemikę z Martinem zapraszam w każda środę po 23 na w w w kropka odwyk kropka c o m można zadzwonić ( skype) i wyrazić swoje zdanie
Korkichan 1 year ago