Uploaded by TheatreA3 on Jan 12, 2010
Teatr pod wezwaniem
Grupa całkiem szalonych osób z Stowarzyszenia Kulturalnego „Pocztówka" wysłała w tym roku, po raz pierwszy, niecodzienne kartki. Wszystkie do niewielkich miejscowości na Podlasiu. Pierwsza pocztówka dotarła 21 sierpnia do Kleszczel, druga 22 sierpnia do Białowieży, trzecia 23 sierpnia do Hajnówki. Widokówki to niezwykłe: grube od treści i przede wszystkim soczyście barwne. Mieszkańcy z uśmiechem na twarzach, czasem z niepokojem czy nawet strachem przyjmowali kolejne opowieści. Pocztówki bowiem ożyły. Teatr proszę państwa! Teatr wysłano, teatr dotarł, teatr zamieszał, teatr zniknął. Ale zanim wróci za dwanaście miesięcy, uszczypnijmy jeszcze raz tegoroczny Międzynarodowy Festiwal Teatralny Wertep. To się naprawdę zdarzyło.
Kleszczewski hoc
Słońce praży. Dzieci zaaferowane, dorośli zaciekawieni. Przyjemne zamieszanie przerwało codzienną rutynę mieszkańców Kleszczel. Brzmi to może jak wstęp kiepskiej relacji z telewizyjnego dziennika, ale teatr spłynął na senne ulice gminy jak mydlana bańka z nieba, co przykleja do twarzy uśmiechy, nasącza kolorem i pryska. Zostało po niej kilka małych barwnych plam i radosne zdumienie obserwatorów. Najmłodsi pożerali wzrokiem każdy najdrobniejszy, niecodzienny kształt. Nie pozostawali bierni. Ile brali, tyle oddawali. Uzupełniali opowiadane przez aktorów historie swoim chichotem, albo roztropnymi uwagami. W trakcie pierwszego przedstawienia organizatorzy musieli nawet co nieco zdemontować jurtę, w której grano spektakl, aby wszystkich chętnych dopuścić do świata bajek. Wybudowany na niewielkiej polanie, za domem kultury, namiot pęczniał z minuty na minutę. Nawet nieznaczne szpary zostały szczelnie wypełnione ciekawskimi, chłonnymi twarzami. Potem wszyscy widzowie i artyści radośnie przemaszerowali do miejskiego parku. Babcie z wnukami i ojcowie z córkami przemierzali tę drogę jeszcze kilkakrotnie tego dnia. Prowadzeni przez dziwadła na szczudłach, anormalnych rozmiarów narządy zmysłowe, kroczyli na delikatnej granicy między realnością a magicznością teatru. Z łatwością weszli w konwencję niedosłowności i niecodzienności sytuacji, która zastała ich nieoczekiwanie. I być może przez kilka miesięcy będą wspominać przedstawienia. I za rok przyjdą znowu.
Białowieska moc
W puszczy ludzie potykają się o siebie. Zerkają na plakaty i ustalają plan dnia uwzględniając festiwalowe propozycje. Większość z nich to turyści z różnych zakątków kraju i „nie kraju. Przyjechali popatrzeć na drzewa, tymczasem przyglądali się przywiezionym opowieściom. W sobotę białowieskie „Miejsce Mocy przemieściło się zdecydowanie ze środka puszczy do Parku Pałacowego przy muzeum przyrodniczym BPN. Teatralna fikcja nie przez wszystkich jako fikcja została potraktowana. Albo może publiczność miała w sobie większe pokłady „wrażliwości. Popłynęło kilka dziecięcych łez, ktoś zakrył oczy dłonią. Ale najczęściej leśne echo rozpraszało głośny śmiech. Delikatnie łechtał on twórców. Bo przecież chodzi o to, aby widza poruszyć, aby nie został obojętny. Tłum więc klaskał i tańczył. Chciwie wlepiał uszy i oczy w festiwalowy hałas.
Hajnowska noc
Tu pada. Od rana. Organizatorzy z odłożonego na bok plecaka muszą wyciągnąć plan B. Wyciągają. A pogoda wyciąga rękę i „się delikatnie osusza. Kilku miejscowych patriotów powtarza: „A nie mówiłem? W Hajnówce zawsze musi być coś nie tak. Jednak, mimo tego uroczego sceptycyzmu, orkiestra grać nie przestaje. I nawet paru chwiejących się bohaterów nie jest w stanie jej przeszkodzić. Niezdyscyplinowane „elementy widowni również udaje się jakoś okiełznać. Z drugiej strony, to waśnie tutaj najwięcej osób świadomie dotarło na spektakle. Wiedzieli co. Wiedzieli jak. Wiedzieli gdzie. Nawet niesprzyjająca aura nie była im straszna.
Zawsze w sierpniu
To nie był teatr zastępczy, teatr drugiej kategorii, teatr na niby. Mieszkańcy Kleszczel, Białowieży i Hajnówki dostali prawdziwych artystów, których kilka zupełnie furiackich osób ściągnęło na pogranicze. Tam, gdzie rosną poziomki. Tam, gdzie spadają anioły. I tam, gdzie nie sięga wielkomiejski wzrok. Pocztówki na takim tle wyglądają naprawdę malowniczo. Bardzo dobrze, że będzie można je podziwiać regularnie. Zawsze w sierpniowym klimacie.
Tekst, Beata Kalinowska
Category:
Tags:
- teatr
- A3
- kolekcjonerzy
- wzruszeń
- theatreA3
- International
- Theatre
- Festival
- kapela
- hałasów
- Freak
- Cabaret
- Serebryanaja
- Svad'ba
- Tetraedr
- Svabodny
- Walny
- dzieci
- piosenka
- pieśń
- spektakl
- warszawa
- darek
- skibiński
- jacek
- hałas
- cinema
- pocztówka
- stowarzyszenie
- policzna
- podlaskie
- edukacja
- ekologia
- wertep
- kleszczele
- białowieża
- hajnówka
- puszcza
- pogranicze
- festiwal
- festival
- lato
- sierpień
- awangarda
- taniec
- ruch
- muzyka
- ulica
License:
Standard YouTube License
-
3 likes, 0 dislikes
1:53
DSCF1908by krystosiakaaaaaaaaaa407 views
1:28
SU45-244by Adamo1202222 views
0:42
(09/10) KS Studzianki - Orzel Kleszczele 5:1 - gol Krzysztof Bekby skodwoj1,518 views
0:58
Wjazd SU45 ze skladem osobowym na stacje Kleszczele.by wstop1937 views
0:31
DSCF1905by krystosiakaaaaaaaaaa238 views
9:46
WERTEP II Międzynarodowy Festiwal Teatralny 2010by TheatreA3858 views
10:56
Sobótki 2010 Czarnolasby dyreq832 views
6:50
Cerkwie północno wschodniej Polski 1 Los iglesias ortodoxas del nordeste Polonia 1by Fil5onka1,823 views
0:39
NIESŁYCHANA RZECZ PO PROSTU pios. Pchłyby TheatreA31,293 views
0:29
Muzyka Cerkiwna w Hajnówceby jerzin310 views
4:52
Borowice 09by chaoshpmm387 views
4:30
Bombel - Unia Teatr Niemożliwy, Warszawaby AnimoKwidzyn273 views
0:12
APRS 100km od Wawyby Fockewolf1156 views
4:23
Wertepby andrzejreporter543 views
3:59
Stunt days Kleszczeleby lukjar72,168 views
2:23
NIESŁYCHANA RZECZ PO PROSTU w Sądzieby TheatreA3732 views
6:21
Nuż my dziś krześcijaniby olszynski1,080 views
1:30
Malta Festival - Tryptyk tańcz - A3 Teatr - 29 czerwca 2010by gloswielkopolski175 views
10:33
Skateboardingby K3vinek629 views
5:50
Suszin Prodakszyns Ptasia Grypaby szparagusik831 views
- Loading more suggestions...
Link to this comment:
All Comments (0)