Alert icon
We're changing our privacy policy. This stuff matters.  Learn more  Dismiss

Braciszek - film Andrzeja Barańskiego 1/7

Loading...

Sign in or sign up now!
Alert icon
Upgrade to the latest Flash Player for improved playback performance. Upgrade now or more info.
10,134
Loading...
Alert icon
Sign in or sign up now!
Alert icon
Ratings have been disabled for this video.

Uploaded by on Sep 22, 2010

Pierwowzorem postaci Braciszka jest Sługa Boży, franciszkanin, brat Alojzy Kosiba - "Alojzeczek", kwestarz i jałmużnik żyjący w latach 1855-1939. W tym życiorysie nie ma ani cudów, ani sławy, a jedynie prostoduszne zbieranie przez całe życie okruchów świętości. I nie chodzi tylko o ten tak widoczny "nadmiar" dobroci, gorliwości, modlitwy, lecz również o każdy inny przejaw jego życia. Braciszka poznajemy w ostatnich dniach jego życia, kiedy z właściwą sobie dobrotliwością podejmuje decyzję o odejściu z tego świata, aby swoją śmiercią okupić życie ciężko chorego młodego chłopaka i uratować go. W kolejnych odsłonach zmierzających do finału Braciszek żegna się z ziemskim życiem i cieszy się na spotkanie z wiecznością. Pomiędzy tymi scenami-stacjami w retrospekcjach odkrywamy tę niezwykłą postać. Poznajemy go jako zakonnika zatopionego w żarliwej modlitwie w ciszy klasztoru oraz jako kwestarza zakonnego, oglądamy go w kontaktach z powszednim życiem i ze zwykłymi ludźmi. W tej hagiografii piękne jest skierowanie percepcji ku rzeczom zwyczajnym, powszednim: kotlet mielony "zwędzony" dla biednych, własnoręcznie zrobione koperty jako prezent dla Braciszka, pęto kiełbasy, jabłka wypatrzone pod łóżkiem i wiele innych drobiazgów - właśnie ten mikroświat rzeczy i drobnych spraw wprowadza do opowieści wymiar poetycki i swoistą mistykę codzienności. Te z pozoru zgrzebne relacje opisujące życie i czyny Braciszka, mają wewnętrzne światło. Życie brata Alojzego zostało opisane przez świadków jego świętości, ludzi równie prostych i prostodusznych jak on sam, i to właśnie oni kreślą perspektywę, w jakiej oglądamy ich świętego. Braciszek jest integralną częścią pewnego pejzażu, nie tylko tego dosłownego, ale i ludzkiego, pewnej mentalności prawie że odwiecznej niczym polny głaz, dlatego wszystko tu ma cechy rytuału, odprawiania ceremonii, jakiejś mszy żywota powszedniego. Wszystko to odbywa się w świątyni polnych dróg, opłotków i obejść wiejskich, do których przybywa wysłannik klasztoru. Klasztor, życie klasztorne jako świat tajemniczy i osobny, zawsze budzący ciekawość, tutaj jawi się bardzo zwyczajnie, zgodnie z ludzką miarą. "Duch św. Franciszka odrodził się w tym klasztorze" - napisał kardynał Karol Wojtyła, otwierając proces beatyfikacyjny brata Alojzego Kosiby.

Link to this comment:

Share to:

Top Comments

  • ,, Pod koniec życia będziemy sądzeni z MIŁOŚCI''

    Boga, objawiającej się przez miłość bliżniego.

    Piękna postać skromnego człowieka,

    realizującego prawo miłości.

    Dziękuję

  • "...tylko wówczas

    Jestem,

    Gdy jestem dobry.

    Oto jedyna miara

    Mojego człowieczeństwa

    I istnienia."

    /R. Brandstaetter/

see all

All Comments (4)

Sign In or Sign Up now to post a comment!
  • jakbyscie obliczyli majatek kleru i podzielili przez jego liczbe wyszloby ze na jednego klera przypada Monaco

  • A może miłość sprawia, że życie nie ma końca

    przybierając przez nią i z niej tylko nowe wcielenia

    ducha i ciała?-

    Nawet jeśli miłość sama w sobie kończy się

    to jej promienie nadal są ziarnem i zalążkiem...

    I nieważne jest, jakie było tej miłości imię...

Loading...

Alert icon
0 / 00Unsaved Playlist Return to active list
    1. Your queue is empty. Add videos to your queue using this button:
      or sign in to load a different list.
    Loading...Loading...Saving...
    • Clear all videos from this list
    • Learn more