Byłem w sejmie, oczywiście, i solidaryzując się z klubem i sprzeciwiając sposobowi traktowania klubu i zasad parlamentarnych przez marszałka Komorowskiego, opuściłem w proteście salę posiedzeń. Nie należy, oczywiście, takich gestów nadużywać, ale od czasu do czasu trzeba. Przypomnę, że w dniu 11 listopada polegało to na tym, że w mediach ukazały się informacje o naciskach na prokuratora Miłoszewskiego, żeby ten złożył koniecznie doniesienie obciążające Zbigniewa Ziobrę.
Link to this comment:
All Comments (0)