Autor - Equilibrium

Loading...

Sign in or sign up now!
Alert icon
Upgrade to the latest Flash Player for improved playback performance. Upgrade now or more info.
33 views
Loading...
Alert icon
Sign in or sign up now!
Alert icon

Uploaded by on Oct 4, 2011

:: Całą płytę można pobrać z www.literatyzm.pl :: Audi Vide Sile (nielegal, 2011) :: Litery: Autor :: Muzyka: kradziony bit ::

Tekst:

"And I will strike down upon thee with great vengeance and furious anger those who would attempt to poison and destroy My brothers. And you will know My name is the Lord when I lay My vengeance upon thee."

Latarnia zgasła, wystygł już asfalt
Wybija dwunasta na srebrnych nadgarstkach
Godzina duchów, to ci w białych prześcieradłach
Żądamy posłuchu, teraz, do diaska!
Niech płoną instrumenty, pianina i bębny
Muzyka nocy i jej akompaniamenty
Pytasz po czym jestem?
Moim narkotykiem muzyka, emocje i powietrze
Przed nimi czuję respekt, bo bez nich zginę jak po strzale w serce
Tak dudnią tam-tamy, idę głodny i niewyspany
Połykam membrany, przenikam przez ściany
Niematerialny, że nie do wiary
Jak Strefa 11, będę cię straszył w biały dzień
Uwaga, jestem groźny i uzbrojony
Mam słowa i mikrofony
Pełen zapas liter, które rozsypię, kminicie?
Co się martwicie, już ja urozmaicę wam życie
Bo to w ciemności rodzą się wątpliwości
Te ewentualności, którym niejeden zazdrościł
Więc kontempluj, póki nie zabraknie ci sensu
To smak orientu z podziemnych kręgów
Stestuj, skonwersuj, idź, graj i szukaj kontekstu
Od święta napiszę piosenkę
A każda noc moim świętem
A piórem jak Latającym Holendrem
W podzięce każdym wersem
Za każdy arkusz skropiony atramentem
Jestem, byłem i będę
Equilibrium, equilibrium
To moje equilibrium
Gdy szukam równowagi spośród sześciu zmysłów
I weź tu zyskuj, gdy tracisz każdego dnia
A każdy dzień tak długo trwa, no ba
Spadam jak grad, idę jak burza
Sunę jak buldożer przez poznańskie podwórza
I jak przystało na piosenkę, są zwrotki i refren
Banalnie pewne...
A ja to piszę lewą ręką, przez co rozmazuję atrament
Może i jest to udręką, ale nie przeszkadza mi to wcale
Mógłbym mieć nawet dwie lewe ręce
Jeśli dzięki nim tworzyłbym więcej
Pamiętasz "Kwintesencję"? Pamiętasz te wersy?
Ja pamiętam je jakby to był ten pierwszy dzień
I dobrze wiem, co się gdzie kryje
Co za tym idzie, jak wers po bicie
A co wy o tej płycie, nie kumacie, a mówicie?
Bo słuch zawodzi, a patrzeć nie zaszkodzi...
I środkowy palec dla tego, co we własnym słowotoku brodzi
Jak feniks, umierać i się rodzić
Aha, nadchodzi...

(...)

Chyba sobie jaja robisz. Chyba sobie jaja robić. Żeby se takie jaja robić w piosence. W poważnej piosence o różnych dylematach, zasadach moralnych. Takiej z przesłaniem. Poważnym przesłaniem... Priorytetowym. O, koniec.

Category:

Music

Tags:

License:

Standard YouTube License

  • likes, 0 dislikes

Link to this comment:

Share to:
see all

All Comments (0)

Sign In or Sign Up now to post a comment!
Loading...
Alert icon
0 / 00Unsaved Playlist Return to active list
    1. Your queue is empty. Add videos to your queue using this button:
      or sign in to load a different list.
    Loading...Loading...Saving...
    • Clear all videos from this list
    • Learn more