Utwór zespołu GreenWood będący parafrazą ludowego podania o pladze dżumy, która w 1585 r. dotknęła Cieszyn. Zmarło wówczas około 3 tys. mieszkańców czyli 2/3 ludności całego miasta. Utwór wykorzystuje popularny w średniowieczu i baroku motyw tkzw. Danse Macabre czyli tańca śmierci. Muzyka: trad. irlandzka, słowa: Marek Piguła. śpiew Klaudia Borawska, skrzypce Jacek Piekarski, Low whistle Marcin Grulkowski, melodeon, śpiew i bodhran Bartosz Miętkiewicz, irish bouzouki, śpiew Marek Piguła
http://www.greenwood.pl http://www.myspace.com/greenwoodfolkband
akordy:
przygrywka
Am G Am G
Am D C G
Am G Am G
Am D C G
Am
----
piosenka
Am D Am G
Am C D
Am D Am G
Am D Am
Am C D
Am C Em
Am G C D
F C D Em
ref.
Am D
Am G
Am C D
Am D
Am G
Am Em Am
Słowa/tekst:
Am----G---------Am-------------G
Stara oberża „Pod Gwiazdą Modrą"
Am------------------C-------------D
Podła jak nałóg, stęchła jak szczyn
Am-------D------Am------G
Gościła wielu, i wielu mogło
Am-------------------D------------Am
Pijąc zapomnieć, że muszą żyć
Am------------------C-------D
Razu pewnego, z drogi dalekiej
Am------------------------C--------Em
Zaszedł tu pielgrzym co oczy miał
Am------G-----------C-----------D
Czarne głębokie, mrokiem studziennym
F-------------C--------D-----------Em
Kostur mu w ręce kościstej drżał
Am-------D
Daj deri dol
Am-------G
Daj dori del
Am---------------------C---------------D
Choćbyś się ukrył, nie ujdziesz jej
Am-------D
Daj deri dol
Am-------G
kosi jednako
Am----------------------Em-----------Am
mieszczan, rycerzy, chłopstwo i kler
....
-Masz Ci polewkę zbożny pątniku.
Rzekł dobry karczmarz i nagle zbladł
Bo czarne oczy to oczodoły
Z policzków toczy się trupi jad
Wrzasnęła Ciżba Śmierć w miasta murach!
Wygnać ją wygnać niech idzie precz!
I kilku mieszczan szarpie pielgrzyma
A paru knechtów chwyta za miecz
Daj deri dol
Daj dori del
Choćbyś się ukrył, nie ujdziesz jej
Daj deri dol
Kosi jednako
Mieszczan, rycerzy, chłopstwo i kler
Gdy zwlekł się z bruku swą rękę chudą
Uniósł ku murom i tak jak stał
Nieme przekleństwo rzucił na kasztel
Przerwać mu każdy z mieszczan się bał
Din, dirin-din biją dzwony na trwogę
W domach wieczorem podniósł się płacz
Kiedy ta Pani poprzez gród kroczy
Wij się na ziemi z bólu i charcz
Daj deri dol
Daj dori del
Choćbyś się ukrył, nie ujdziesz jej
Daj deri dol
Kosi jednako
Mieszczan, rycerzy, chłopstwo i kler
Z prawej jej strony anioł polata
i płacze cicho, a z lewej czart
Ona ponura w rozwianych szatach
Gasi istnienia płynąc przez świat
Wrzućcie na wozy swoich umarłych
Rogi bawole palcie i sierść
Chustami z octem usta zatkajcie
Może oszczędzi was czarna śmierć
Daj deri dol
Daj dori del
Choćbyś się ukrył, nie ujdziesz jej
Daj deri dol
Kosi jednako
Mieszczan, rycerzy, chłopstwo i kler
4:36 - co przedstawia ten obraz?
TheVerinen2 1 year ago 4
@TheVerinen2 Symbolem dżumy stał się charakterystyczny ubiór ochronny noszony w XVIXVIII w. przez lekarzy w czasie epidemii, z maską w kształcie dziobu, gdzie wkładano wonne olejki tłumiące fetor rozkładających się zwłok
eudajmonion 1 year ago 21