I znów Andriej Tarkowski. Tym razem jego drugi film, "Andriej Rublow" (1969). Ponownie żywe i pełne zadumy zdjęcia w symbolicznym obrazie tragicznej pasji człowieka. Film jest duchowym manifestem autora o dojrzewaniu do bycia artystą. Świetna minimalistyczna muzyka. No i ta spowolniona scena konia wyrywającego się do życia... Dla mnie rewelacja.
O Tarkowskim można powiedzieć, jak mówił o nim Bergman - NAJWIEKSZY.
zizou11111 3 years ago 4
This some kind of different version/cut of the film. Different voice acting, lines and even shots (one that i noticed at least). This isn't the original director's cut that Criterion released though. Fasciting though!
TourRoyale 3 years ago 3