Antykwariat kojarzy się najczęściej ze spokojem odwiedzających i ciszą należną starym, zakurzonym książkom. Ten jeden w Warszawie jest jednak zupełnie inny. Tu przychodzi się nie tylko po książki, które z trudem należy sobie samemu wykopać ze stert zalegających w niewielkim pomieszczeniu. Klienci to w większości stali bywalcy, którzy traktują go jako miejsce spotkań, rozmów, zwierzeń często wobec obcych sobie ludzi. Przybytkiem kieruje pan Krzyś. Jak doktor zdaje się wiedzieć, co boli jego klientów i czego oni potrzebują. Mimo swojego szorstkiego charakteru sprawia, że rozmowy w antykwariacie toczą się od rana do wieczora. (za filmpolski.pl)
Pamiętam jak za małolata sprzedawałem mu komiksy :)
KondiTT 1 year ago
Pan Krzysztof jest z Opola Lubelskiego. Mojego miasta;)
rplis 1 year ago