gdy tylko usłyszałam tą piosenkę pomyślałam od razu o pani...sama nie wiem dlaczego...przecież nie znałam pani, żałuje że nie miałam okazji nigdy poznac...ale właśnie tak...tak wyobrażam sobie panią... jak takiego spokojnego "anioła" jak ta piosenka... chce już zawsze dedykow...
na tym świecie tylko miłosc zasługuje na wszystko, reszta nie ma żadnego znaczenia...