Successfully removed.
Sorry, an error occurred.
|
Sardihan liked a video
(18 hours ago)
Bez improwizacji - scenariusz, nagrane dialogi. Wszystko by ja poza świe...
more
Bez improwizacji - scenariusz, nagrane dialogi. Wszystko by ja poza świergotaniem ptaków open source.
less
|
|
| |
|
Sardihan liked a video
(18 hours ago)
Neil deGrasse Tyson on Science Fiction Movies, scientific inaccuracies, ...
more
Neil deGrasse Tyson on Science Fiction Movies, scientific inaccuracies, and James Cameron's TITANIC.
less
|
|
| |
|
Sardihan favorited a video
(20 hours ago)

The Killjoy -song from Insomnium's album "Above the Weeping World"...
more
The Killjoy -song from Insomnium's album "Above the Weeping World".
And I'm sorry for those "empty" 5mins, I just somehow managed to add 'em there.
To know love is to ache, hurt yourself and repent For in the end all is gone, lights go out, your time is spent
If I were you I would retract and lock my heart Concede defeat and admit I was off the mark If I were you I would turn away and hide my face Swallow my pride and then finish here its all disgrace
All of our dreams now laid on the sand To wait by the perilous tides To be washed away into the depths And sink without a trace Just a fools hope remains
To rejoice is to lapse, fool yourself and repent Mirth will soon turn into woe, reveries to contempt
If I were you I would now bring the curtain down Accept my lot and thus fathom out my own bounds If I were you I would rue the day when I was born Cleanse all in life and redeem myself from scorn
Remember these words when tide is turning The less you hope for, the less you suffer If you dare to trust, then you shall shatter Lunge from the heights and fall to smithereens
And when you come here with charred wings and a defiled heart Wait not for compassion or words of consolation For only a gleeful smile is greeting you
less
|
|
| |
|
Sardihan liked a video
(1 day ago)
|
|
| |
|

Firma Sony Ericsson zawsze miała sporo do powiedzenia w kwestii telefonó...
more
Firma Sony Ericsson zawsze miała sporo do powiedzenia w kwestii telefonów muzycznych. Kilka modeli z linii Walkman na stałe zapisało się w pamięci użytkowników. Postanowiliśmy więc przekonać się, jak wypadło zaimplementowanie technologii ze znaczkiem W na potrzeby systemu Android. Oto Sony Ericsson Live with Walkman.
Ekran o przekątnej 3,2 cala i rozdzielczości HVGA generuje żywe kolory i jasny, ostry obraz, brak mu jednak nieco kontrastu. Kąty patrzenia i widoczność w słońcu mogłyby być lepsze, ale nie przeszkadzają w codziennym użytkowaniu. Czułość reakcji na dotyk jest bardzo dobra. Ergonomię obsługi zwiększają wygodnie rozmieszczone przyciski funkcyjne.
Za płynną pracę Live with Walkman odpowiada procesor Scorpion 1 GHz, układ graficzny Adreno 205 i 512 MB pamięci RAM.
Muzyczny smartfon Sony Ericssona obsługuje transmisję danych HSDPA do 7,2 Mb/s, Wi-Fi b/g/n, DLNA, wspiera też funkcję hotspotu Wi-Fi i GPS z A-GPS.
Zastosowany interfejs to nakładka dostosowana do modeli Sony Ericssona z mniejszymi wyświetlaczami. W rogach ekranu znajdziemy skróty do maksymalnie czterech aplikacji na przycisk. Widżety możemy umieszczać na pięciu ekranach głównych. Jeśli któryś okaże się zbyt duży, chowają się górne narożniki ze skrótami.
Płynność działania Live with Walkman pozytywnie nas zaskoczyła -- nawigacja po menu, praca na aplikacjach czy granie przebiegają bez spowolnień. Podobnie jest z przeglądaniem Internetu -- jest komfortowe, niewielki ekran dzięki minimalistycznemu interfejsowi przeglądarki pozwala na wygodną nawigację po stronach www. Tekst możemy wprowadzać za pomocą klawiatury alfanumerycznej bądź wirtualnej QWERTY w pionie i poziomie.
Producent szacuje czas pracy akumulatora o pojemności 1200 mAh na maksymalnie 14 godzin i 15 minut rozmów bądź działanie w trybie czuwania przez 400 godzin. Z naszego doświadczenia, intensywnie wykorzystywany do przeglądania Internetu i słuchania muzyki, smartfon Sony Ericsson wymaga ładowania po nieco ponad dobie.
Pięciomegapikselowy aparat oferuje kilka ciekawych opcji, w tym panoramę 3D, jego interfejs jest prosty i intuicyjny. Zdjęcia cechują się żywymi kolorami i niezłym kontrastem, zastrzeżenia mamy do poziomu detali, szczególnie przy gorszym oświetleniu. Taki sam zarzut zresztą dotyczy filmów nagrywanych w jakości HD 720p.
Kluczową aplikacją testowanego smartfona jest oczywiście Walkman. Odtwarzacz muzyczny pozwala na sortowanie utworów, liczba ustawień korektora audio jest spora. Producent mógł jednak dodać możliwość wprowadzenia własnych ustawień equalizera i inne wizualizacje utworów poza okładką albumu. Wygodnym dodatkiem jest za to opcja wyszukania dodatkowych informacji o odtwarzanej muzyce. I ciekawostka -- wokół gniazda mini-jack znajduje się podświetlany w czasie słuchania element. Oczywiście w każdej chwili można go wylączyć.
Sama jakość reprodukowanego dźwięku nie pozostawia nic do życzenia -- piosenki brzmią czysto, funkcja xLoud dodatkowo podnosi donośność głośników. Oczywiście nie zabrakło radia FM i aplikacji rozpoznającej muzykę TrackID.
Sony Ericsson Live with Walkman powinien zainteresować osoby chcące uwolnić się od konieczności noszenia dwóch urządzeń -- smartfona i odtwarzacza MP3. Dobra jakość dźwięku, jaka zapewnia, łączy się z prostą w nawigacji obsługą playera audio, praktycznym przyciskiem Walkman i donośnymi wbudowanymi głośnikami stereo. Potencjał Androida połączono z wygodnym interfejsem dostosowanym do wielkości ekranu, a wizerunku przyjaznego użytkownikowi smartfona multimedialnego dopełniają niezły aparat fotograficzny i dynamiczna, oryginalna stylistyka.
less
|
|