About this user
I LOVE MUSIC!!!
I LOVE GIRLS!!!
I LOVE MMO GAMES (WoW)!!!
^^
Leniwy gość, który wszystkie wolne chwile wykorzystuje na rozmyślanie o wszystkim (filozof) oraz zagorzały ateista kochający naukę (choć kiepski z matmy) i nie lubiący religii (ale bez przesady).
Lazy guy who uses all his free time at all thinking about (philosopher), and a staunch atheist loving science (although bad at math) and not fond of religion (but without exaggeration).
---------------------------------------------------------------------
Unfortunately (for now) only in Polish :-)
Po co ludzie wierzą? Jaki jest tego cel? Czy naprawdę potrzebujemy Boga?
Pierwszym Bogiem, jaki "powstał" w wyobraźni dawnych ludzi (i który obecnie nazywany jest po prostu Bóg) było Słońce. W przeszłość oczywiście nie wiadome było, czym to jest jednak wydawało się, że to coś jest potężne. Dlaczego? Bo miało moc zamiany dnia w noc i nocy w dzień. Ludzie zaczęli modlić się do słońca (Ra, Helios itp.), bo skoro ma tak potężną moc to lepiej z nim nie zadzierać. I tak ta wiara się rozwijała aż w końcu ludzie poczuli coś co ja nazywam "głodem". Ludzie kiedyś nie umieli wytłumaczyć tak prostych (dzisiaj prostych) zjawisk jak ruchy gwiazd, trzęsienia ziemi czy burze, więc nadawali im znaczenie magiczne robiąc z nich bogów i boginie (Uranos - niebo, Tlaloc - deszcz, Nammu - morze, Odyn - wojna;). Religii powstało wiele, ale każda łączyła się dzięki "Bogowi głównemu, który najczęściej był przedstawiany jako słońce (od którego wszystko się zaczęło). Największymi "głodomorami" są hinduiści (ponad 2000000 w kilku wcieleniach ;-P).
Jednak w pewnym momencie doszło do zmiany. Politeizm (wiele bóstw) zmienił się w monoteizm (jeden Bóg). Dlaczego tak się stało? Ludzie zaczęli mądrzeć (inni mieli już dosyć modlenia się do setek bogów nic z tego nie mając) i zaczął im wystarczać jeden Bóg (powrót do starych czasów, kiedy to tylko słońce było czczone). Zaczęli się pojawiać prorocy (Jezus, Mahomet;) którzy wmawiali ludziom (potrzebującym pomocy - nie ważne, z jakiego źródła), że doznali objawienia lub zesłał ich Bóg (jak by on sam we własnej osobie nie mógł przyjść). Najbardziej agresywną religią wydaje się być islam. I nie chodzi tylko o czasy współczesne (pamiętacie 11 września?), ale także te dawne (gdyby nie wygrana pod Poitiers arabowie mogliby zdobyć Europę), a wszystko to robią w imię Allaha (ich Boga, który jak widać jest BARDZO miłosierny).
Największa religia świata - Chrześcijaństwo. Dlaczego jest ona największą? Bo jest tą słuszną? Bo to ona da wierzącym zbawienie? Nie. Jest największą przez to, że została "zakorzeniona", "wbita" do naszej świadomości przez kościół katolicki (mafijny skrót to, KK), który mimo rozwoju nauki wciąż walczy o to by móc nasze życie kontrolować. W średniowieczu kościół tak mocno poszerzył swoje wpływy, że teraz większość ludzi na świecie wierzy w to, co KK wygaduje.
Na szczęście to "zaćmienie umysłów" (przez niejakiego Dawkinsa nazywane wirusem wiary) nie doszło do wszystkich ludzi (ateiści - racjonaliści). Czym jest ateizm? To nie jest brak wiary ogólnie! To brak wiary w bóstwa i zabobony. Wierzyć trzeba (bo to wiara daje nam cel w życiu), ale dlaczego w coś czego nie ma? Ja wierzę w naukę ("Żadna ze współczesnych religii nie oddaje dostatecznie okazałości, wspaniałości, subtelności i złożoności wszechświata, jaki ukazuje nam nauka."), która prędzej czy później odpowie na obecne i przyszłe pytania.
Ludzie (obecni) rodzą się wierzącymi (każdy rodzic chciałby mieć swojego własnego "pokornego baranka"). Niestety mniejszość dostrzega, że to, do czego się modlą, z czym rozmawiają i co czczą nie istnieje. Obecnie nauka wyjaśniła "wielkie pytania", które zadawali sobie starożytni (a których odpowiedzią było pójście na łatwiznę, czyli stworzenie sobie Boga). Wiemy, czym są gwiazdy, jak powstaje trzęsienie ziemi i burze. Więc, po co nam Bóg? Strach przed śmiercią. Strach przed odejściem od wiary i dostaniem za to jakieś "kary".
To jest niewiarygodne, że ludzie w XXI wieku wierzą jeszcze w horoskop, tarot i pech, który może przynieść czarny kot lub rozbite lustro. Ludzie (nie wszyscy oczywiście) zamiast pójść do lekarza, (gdy mają, np. początki raka) to zostają w domu i modlą się do Boga lub "kurują" się ziołami babuni. Śmieszy mnie to, że po udanej operacji ludzie dziękują Bogu (a nie lekarzowi), a po śmierci pacjenta zwalają wszystko na lekarza (zamiast na Boga). I skoro ten Bóg jest taki wszechmogący to, po co stwarzał piekło?
Moim zdaniem religia jest bezsensowna i nie potrzebna. Jestem ateistą i jestem z tego dumny!
Hometown
Wrocław
Country
Poland
Occupation
Uczeń - jeszcze...
Schools
LP nr.19 profil Zarządzanie Informacją
Interests
Nowoczesne technologie, filozofia, futorologia, kosmos, gry MMO, muzyka, dziewczyny!!!;