Absolutne piękno. Przy takiej muzyce tańczyło się jeszcze w latach 80 w dyskotekach. A teraz...Hmmm... lady zgaga i disco w polu... Świat chyli się ku upadkowi.
Jeden z najpiękniejszych utworów legendy lat 70 Uriah Heep, ciągle mało znany. Moim zdaniem to jego najlepsza, żywa a jednocześnie najbardziej empatyczna wersja. Można jednak sięgnąć po starszą w wykonaniu tej grupy, lub w pierwotne aranżacje Velvett Fogg oraz UFO.
Jakby to była kobieta, leżałaby teraz ze mną w łóżku a po mojej śmierci, przy mnie w trumnie...Cudowna linia melodyczna, niesamowity klimat i wyjątkowy nastrój. Jedna z najbardziej empatycznych i emocjonalnych gitar w historii rockowego grania.Kiedy raz włączysz, nie przestajesz słuchać...Genial...
Wyjątkowy utwór.. Tych, którzy napiszą, że mało emocjonalny odsyłam do wersji koncertowej z Cologne 1976. Tak czy inaczej obie wersje cudne. Pozdrawiam
Absolutne piękno. Przy takiej muzyce tańczyło się jeszcze w latach 80 w dyskotekach. A teraz...Hmmm... lady zgaga i disco w polu... Świat chyli się ku upadkowi.