Mój ukochany najukochańszy na świecie dziadek odszedł 5 czerwca 2011r. Myśl, że za 2 miesiące nie zasiądzie z nami do wigilijnego stołu rozdziera mi serce na drobne kawałeczki. Czasami zdarza mi się zapominać, że go nie ma. Mam wrażenie, że tylko gdzieś wyszedł na chwilę i zaraz wróci. Bo przec...
Mój ukochany najukochańszy na świecie dziadek odszedł 5 czerwca 2011r. Myśl, że za 2 miesiące nie zasiądzie z nami do wigilijnego stołu rozdziera mi serce na drobne kawałeczki. Czasami zdarza mi się zapominać, że go nie ma. Mam wrażenie, że tylko gdzieś wyszedł na chwilę i zaraz wróci. Bo przec...