Po angielsku lepiej, ponieważ niewiele osób zna inglisz na tyle dobrze, żeby tylko ze słuchu zrozumieć w pełni z jak idiotycznym tekstem mają do czynienia.
Skoro mamy już Kasię Tusk- bo drodzy Panstwo, blog Tuskówny to jest dopiero chała z najwyższej półki- to dajcie spokój tej Honey. Niech sobie spiewa. Mnie to jej spiewanie i cala kariera nie obraża tak bardzo, jak córeczka premiera ucząca naród polski jak "make life easier".
Po angielsku lepiej, ponieważ niewiele osób zna inglisz na tyle dobrze, żeby tylko ze słuchu zrozumieć w pełni z jak idiotycznym tekstem mają do czynienia.