About :-)
Nie jeden, nie raz nasz kraj próbował zniszczyć.
Nie jeden raz powstaliśmy ze zgliszczy.
Teraz nasz czas nadszedł, korona błyszczy, a ja z dumą na nią patrzę. Wytrzyj łzy, to ważne!
ZiP - Patriota
A gdy zobaczę w poniewierce
Jezusa Krzyż i ranę,
która otwiera Jego Serce,
w obronie Krzyża stanę!
__________††††††__________
__________††††††__________
__________††††††__________
__________††††††__________
††††††††††††††††††††††††††
†††††††††† Katolik ††††††††††
††††††††††††††††††††††††††
__________††††††__________
__________††††††__________
__________††††††__________
__________††††††__________
__________††††††__________
__________††††††__________
__________††††††__________
__________††††††__________
Czytaj, ucz się, bez tego jesteś słaby.
Dziś masz wiedzę, albo jesteś sterowany.
Łykasz jak pelikan każdy farmazon władzy, lub analizujesz świat i królowie są nadzy.
Ten dzień nie był zwyczajny, choć z pozoru taki sam jak każdy inny,
niepokojąco spokojnie, młodzi ludzie tacy sami jak my,
pragnący żyć, duszne sierpniowe popołudnie,
siedemnasta minut pięć, swe żniwo bez litości zbiera śmierć,
tak po prostu
Pamiętam o tym, kiedy mijam te tablice.
W codziennym zawale, walczę o lepsze życie.
Plama krwi, tam gdzie płonie znicz,
nazwisko x świętej pamięci znicz.
Nasza ekipa, gdyby żyła parę lat wstecz,
niczym AK lałaby dziś swą krew,
za świata grzech, aż po ostatni wdech.
Bohaterów jęk, o nasz spokojny sen,
batalion HG, łączność Juras WSP,
w imię pamięci, dla Tych ludzi cześć.
Chwała im za to, choć mała wyobraźnia,
jaka była jazda, gdzie gęsto padał trup.
Ostatni okrzyk to Hitler kaput.
Na Ich cierpienia grób, słowa te do nut,
za Ich trud i głód, szacunek do stup,
z pokorą ema, Bilet publiczny wróg.
Ceną była śmierć za wolności smak,
choć minął czasu szmat, ty pamiętaj brat,
Ceną była śmierć, życie oddał dziad,
63 dni chwały, nie przeliczając strat x2
Rzeczywistość walk ulicznych, Powstanie.
Biało-czerwona opaska na ramię,
schowany w bramie powstaniec,
butelką z benzyną rzuca w czołg,
z dedykacją skurwysynom.
Grzmią wybuchy bomb, przez dwa miesiące,
czarne dymy pożarów, zasłoniły słońce.
A po drugiej stronie Wisły Armia Czerwona ,
spokojnie patrzy jak nasze miasto kona.
Nieunikniona klęska powstańców tamtych dni,
dziś oddajemy hołd kawałkiem tym,
i pamiętamy 63 dni chwały,
z pozdrowieniem mówił Juras dziecko Warszawy.
Ceną była śmierć za wolności smak,
choć minął czasu szmat, ty pamiętaj brat.
Ceną była śmierć, życie oddał dziad,
63 dni chwały, nie przeliczając strat x2
WWA, urodziłem się w tym mieście,
dzięki niektórym mówimy po Polsku jeszcze,
Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy.
Tu krwią nasączony jest każdy centymetr ziemi.
Idziemy szlakiem nieśmiertelnych bohaterów,
zostawili trwały ślad, trafimy do celu.
Tak wielu młodych oddało swój żywot.
Dzieci ulicy to śmierci żniwo,
w jednej godzinie stanęli, by bronić stolicy,
na siebie zdani, na siebie mogli liczyć.
Dziewięć tygodni, bracia krwi, na miasta gruzach,
ramię w ramię, czwórkami oddział do nieba rusza.
Granatów grad, pocisków deszcz. Nierówna walka,
na barykadach niepodległości sztandar.
Wolność, godność, honor tego nic nie zastąpi.
Powstańcom chwała, Warszawa nie zapomni.
Ceną była śmierć za wolności smak,
choć minął czasu szmat, ty pamiętaj brat.
Ceną była śmierć, życie oddał dziad,
63 dni chwały, nie przeliczając strat x2
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój
za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew!
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Gdy padnie rozkaz Twój, poniesiem wrogom gniew!
Wrzeszczowicz ostatnie słowa wymówił z prawdziwym wybuchem nienawiści, dziwnej w cudzoziemcu, który chleb znalazł wśród tego narodu; ale Lisola nie dziwił się. Wytrawny dyplomata znał świat i ludzi, wiedział, że kto nie umie płacić sercem swemu dobroczyńcy, ten gorliwie szuka w nim win, by nimi własną niewdzięczność osłonić.
Henryk Sienkiewicz - Potop
,,Jeśli wierzysz w Boga, a Bóg istnieje zyskujesz wieczne Zbawienie. Jeśli wierzysz w Boga, a Bóg nie istnieje nic nie tracisz. Jeśli nie wierzysz w Boga, a Bóg istnieje tracisz wszystko".
Wolter
Nie jeden, nie raz nasz kraj próbował zniszczyć.
Nie jeden raz powstaliśmy ze zgliszczy.
Teraz nasz czas nadszedł, korona błyszczy, a ja z dumą na nią patrzę. Wytrzyj łzy, to ważne!
ZiP - Patriota
A gdy zobaczę w poniewierce
Jezusa Krzyż i ranę,...
Created by
GeneralZywokost
Latest Activity
Mar 12, 2010
Date Joined
Mar 12, 2010
About this user
NIE DAM SIĘ ZNIEWOLIĆ!
MĘŻCZYZNA! HETERO! POLAK! KATOLIK!
Age
25
Hometown
Białystok
Country
Poland
Companies
Sprywatyzowane
Schools
Elitarne