Rozpocząłem od października 2011 przygodę z akordeonem i pomocniczo z keyboardem żeby czasem widzieć co naciskam, bo od zaglądania na klawisze akordeonu szyja się wyciąga:-) a nie chce mieć takiej jak żyrafa:-)))
Co z tego będzie?
Czas pokaże,bo 40latek na
karczku :-)
Postanowiłem, że tym razem się nauczę.
Miałem kontakt z akordeonem w wieku 10-ciu lat przez 6 miesięcy(szkoła muzyczna). Tylko tyle wytrzymałem:-(
Chyba znienawidziłem ten instrument, bo nikt mnie do niczego nigdy nie zmusił:-) Został sprzedany w dalszej rodzinie .
W ubiegłym 2011 roku, po śmierci nabywcy mojej Stelli, poczułem jakiś sentyment i odkupiłem od jego żony.
To moja druga i ostatnia szansa...
Podglądam wszystkich,którzy grają na akordeonie i klawiszach i innych instrumentach, bo jest tu wielu wspaniałych muzyków!!!
Zawsze chętnie podzielę się nutkami i tym czego sam się nauczyłem.
Wszystkich POZDRAWIAM:-)
All Greetings :-)
Alle Grüße :-)
Rozpocząłem od października 2011 przygodę z akordeonem i pomocniczo z keyboardem żeby czasem widzieć co naciskam, bo od zaglądania na klawisze akordeonu szyja się wyciąga:-) a nie chce mieć takiej jak żyrafa:-)))