Great album...
TheFunkyKingston 1 year ago
K. Komeda to polski Miles Davis z jego nieśmiertelnym So what. Oczywiście grał Krzysztof na fortepianie jak Bill Evans, ale porównać go można spokojnie z Davisem.
Ulubieńcy bogów umierają młodo- czasami. R.I.P. Krzysztofie.
WitoldBanasik 1 year ago
Great album...
TheFunkyKingston 1 year ago
K. Komeda to polski Miles Davis z jego nieśmiertelnym So what. Oczywiście grał Krzysztof na fortepianie jak Bill Evans, ale porównać go można spokojnie z Davisem.
Ulubieńcy bogów umierają młodo- czasami. R.I.P. Krzysztofie.
WitoldBanasik 1 year ago