To zależy od skomunikowania. Jeżeli poszczególne pociągi nie były w rozkładzie "skomunikowane", to jeden nie musiał na drugiego czekać. W przypadku skomunikowania oczywiście jest taka konieczność. Przykładem jest Biebrza w roku 2007. Była skomunikowana bodaj z Kingą z Warszawy do Suwałk. Kinga zawsze przyjeżdżała spóźniona w efekcie czego Biebrza już ze stacji początkowej wyjeżdżała nieraz z godzinnym opóźnieniem, co przeżyłem nieraz
To fatalnie. Powinna wg mnie zaczekać np. na mieszkańców Łap, którzy chcieliby załapać się na Rybaka, i podjechać pośpiechem, który leci z Krakowa. A potem na trasie przecież Rybak mógłby nadrobić stratę. Chyba, że ten z Krakowa nigdy sie nie spóźnia, ale w to nie wierzę.
Rybak - fajniejsza trasa. Pytanie: czy oba pociągi czekają cierpliwie na pociąg z Krakowa, który planowo przyjeżdża o 6:45 ale jak wiadomo pewnie lubi się spóźnić?
Rybak chyba nie, bo co jak co, ale Rybaka to ja od kilku lat jeszcze nigdy nie widziałem spóźnionego, a widzę go często, a słyszę codziennie z okna mojego pokoju. Zawsze jest planowo. Co innego np. z Biebrzą ,która czasem potrafi wyjechać ze stacji początkowej w Białymstoku z godzinnym opóźnieniem.
W tym roku jak jechałem do Kętrzyna w wakcje i jechałem Wigrami, które miały 15 minut spóźnienia to Rybak na nie zaczekał
Grzgorzgliwice 2 years ago
To zależy od skomunikowania. Jeżeli poszczególne pociągi nie były w rozkładzie "skomunikowane", to jeden nie musiał na drugiego czekać. W przypadku skomunikowania oczywiście jest taka konieczność. Przykładem jest Biebrza w roku 2007. Była skomunikowana bodaj z Kingą z Warszawy do Suwałk. Kinga zawsze przyjeżdżała spóźniona w efekcie czego Biebrza już ze stacji początkowej wyjeżdżała nieraz z godzinnym opóźnieniem, co przeżyłem nieraz
Gryszaq 2 years ago
Ładnie TLK Gałczynski SCIGNOŁ RYBAKA POZDRO 5 LECI
su45231 3 years ago
Gałczyński - nie wiedziałem właśnie jak się nazywa :)
Gryszaq 3 years ago
Comment removed
xxxpenyxxx 3 years ago
To fatalnie. Powinna wg mnie zaczekać np. na mieszkańców Łap, którzy chcieliby załapać się na Rybaka, i podjechać pośpiechem, który leci z Krakowa. A potem na trasie przecież Rybak mógłby nadrobić stratę. Chyba, że ten z Krakowa nigdy sie nie spóźnia, ale w to nie wierzę.
odkrywca 3 years ago 2
Rybak - fajniejsza trasa. Pytanie: czy oba pociągi czekają cierpliwie na pociąg z Krakowa, który planowo przyjeżdża o 6:45 ale jak wiadomo pewnie lubi się spóźnić?
odkrywca 3 years ago
Rybak chyba nie, bo co jak co, ale Rybaka to ja od kilku lat jeszcze nigdy nie widziałem spóźnionego, a widzę go często, a słyszę codziennie z okna mojego pokoju. Zawsze jest planowo. Co innego np. z Biebrzą ,która czasem potrafi wyjechać ze stacji początkowej w Białymstoku z godzinnym opóźnieniem.
Gryszaq 3 years ago
Wyścig :)
Piterowik 3 years ago