Added: 2 years ago
From: ReligiaJestMitem
Views: 15,593
Sort by time | Sort by thread (beta)

Link to this comment:

Share to:
see all

All Comments (1,168)

Sign In or Sign Up now to post a comment!
  • Bardziej racjonalne, wydają mi się filozoficzne wyjaśniania kreacjonistów, niż zacietrzewionych ideologicznie marksistowskich ewolucjonistów, którzy uważają, że TE biologicznej jest domknięta i nie wymaga wyjaśnień, a już samo twierdzenie "ad hoc", że TE wyklucza Boga jest głupotą!

    Nawet ewolucja kosmosu tj. materii nieożywionej, wymaga praw fizyki, które przecież z nicości się nie wzięły!

    TE biologicznej potrzebuje na 100% informacji, która może znajdować się w samych prawach przyrody!

  • @traucer100 "Bardziej racjonalne, wydają mi się filozoficzne wyjaśniania kreacjonistów" - jaka szkoda, że swoje stanowisko opierasz na domysłach, argumentach ad personam i laniu wody typu "cedzisz komara a połykasz wielbłąda", "jesteś intelektualny karłem, w środku śladu buta", etc. Jeśli nie potrafisz bronić swojego stanowiska merytorycznie, to po co w ogóle się wypowiadasz? Jeszcze masz mi za złe, że wytykam błędy w tym co piszesz :)

  • @Kangaxxus Ja nie muszę bronić swojego stanowiska, bo prawda sama się obroni. Staram się naprowadzać ludzi mniej zorientowanych na pewne trudne kwestie i problemy z nich wynikające. Natomiast tzw. ideowi ewolucjoniści zachowują się jak lokatorzy, którzy szybko, pozornie, uprzątnęli pokój przed wizytą gości a cały syf włożyli do szafy. Tak się zachowują hipokryci!

    Wiem też to, że jeden inteligentny głupiec potrafi stworzyć stu kolejnych głupców, i to jest problem całej ludzkości.

  • @traucer100 "ideowi ewolucjoniści zachowują się jak lokatorzy, którzy szybko, pozornie, uprzątnęli pokój przed wizytą gości a cały syf włożyli do szafy" - Argumentum ad personam, po raz kolejny rzucasz bezpodstawne oskarżenia, bez przekazania jakiejkolwiek informacji. Czy możesz poprzeć te zarzuty choć jednym dowodem, który nie legnie pod naporem krytyki i logicznego myślenia?

  • @Kangaxxus Jeżeli nie rozumiesz, co ja do ciebie teraz mówię, to jak zrozumiesz to, o czym dopiero zacznę mówić? Przypomnę inaczej to, o co mi chodzi, a mianowicie: dlaczego nie mówisz o dylematach ewolucji biologicznej, czyżby tatuś, dziadek, mamusia, ciocia, wujek, tak skrzętnie to przed tobą skrywali?

    (dylemat - kłopotliwa sytuacja wymagająca trudnego wyboru przynajmniej między dwiema racjami)

  • @traucer100 Przypomnijmy: twój ostatni argument (10^39), to fragment wyliczeń z błędu logicznego: sofizmatu rozszerzenia. Obliczeń, które, jeśli wierzyć temu co piszesz, zawierają błąd o miliard razy!, i w dodatku, które źle skopiowałeś. Wybacz jeśli wciąż wątpię.

  • @Kangaxxus Jeżeli zaczynasz wątpić, to znaczy, że wreszcie zaczynasz myśleć. To dobrze rokuje na przyszłość.

  • @traucer100 Tak, tak, traucer, chowaj się dalej za tanimi tekstami. Może ktoś nie zauważy braku argumentów na poparcie twoich oskarżeń.

  • @Kangaxxus To nie żaden argument, to zwykłe opisanie prawdopodobieństwa (raczej nieprawdopodobieństwa) powstania białka z aminokwasów, gdyby wszystkie możliwości kombinacji, były dopuszczone do głosu, zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa.

    Ta ilość kombinacji to liczba wszystkich elektronów we wszechświecie!

    Pytam się: co lub kto spowodował, że większość tych kombinacji była nieosiągalna dla praw przyrody?! Mogę się zgodzić, że Bóg gra w kości ze wszechświatem, ale były to kości sfałszowane!

  • @traucer100 I właśnie znany biolog Simon Conway Morris, w książce, której tytuł podałem, zachęca nas do wyobrażenia sobie tych wszystkich kombinacji, które tworzą gigantyczną "hiperprzestrzeń"(każda możliwa kombinacja jest punktem w tej hiperprzestrzeni), i pyta: jak wiele kombinacji prowadzi do powstania życia? Wszystkie białka istniejące na Ziemi tworzą mikroskopijny pod tej ogromnej przestrzeni. Jakie są szanse, aby przypadkowe błądzenie doprowadziło nas do tego podobszaru? i dalej Morris

  • @traucer100 i dalej Morris pisze, że większość kombinacji (ślepych dróg) do powstania życia była zamknięta! Przedstawia to bardziej obrazowo i mówi o zamkniętych drzwiach korytarzy, które nie wiodą do powstania życia. Podkreśla, że droga nigdy tam nie prowadziła, i że te, a nie inne możliwości były osiągalne. Morris przyznaje, że owszem, w powstaniu życia odgrywały rolę przypadki, ale niektóre możliwości były bardziej faworyzowane niż inne.

  • @traucer100 Powtarzasz się, choć już ci pokazałem jak bardzo pan Morris się pomylił: o STO rzędów wielkości! licząc nie to co potrzeba (białko zamiast RNA). Drugi kategoryczny błąd, którego najwyraźniej nie pojmujesz, to że prawdopodobieństwo z jednej ślepej próby, to nie to samo co prawdopodobieństwo z wielu prób. Pomijając ten fakt pomylił się o kolejnych kilkadziesiąt rzędów wielkości. Czyli w sumie więcej niż "jest elektronów we Wszechświecie".

  • @Kangaxxus wiesz dlaczego nie potrafisz logicznie myśleć? Bo zwracasz uwagę na rzeczy nie istotne dla meritum sprawy.

    Jeżeli uważasz, w swoim ciasnym umyśle, że Morris się pomylił, a nie wziąłeś pod uwagę pomyłki w druku, lub mojego nieścisłego zapamiętania - mało tego - Jeżeli się już Morris pomylił, to na własną niekorzyść, gdyż próbuje pokazać, że nic się zwykłym przypadkiem nie dzieje!

    Twoje kulawe myślenie może świadczyć tylko o tym, że jesteś dzieckiem lub (...)

  • @traucer100 "Jeżeli uważasz, w swoim ciasnym umyśle, że Morris się pomylił, a nie wziąłeś pod uwagę pomyłki w druku, lub mojego nieścisłego zapamiętania" - Jest jedno ale: błąd wzrósł do 100 rzędów wielkości, na skutek twojej poprawki. Napisałem przecież wyraźnie, że chodzi mi o liczenie niewłaściwego prawdopodobieństwa przez Morrisa, a nie błąd w kopiowaniu, którym się teraz zasłaniasz.

  • @traucer100 "wiesz dlaczego nie potrafisz logicznie myśleć? Bo zwracasz uwagę na rzeczy nie istotne dla meritum sprawy" - rzeczy nieistotne? No tak. Kogo obchodzi błąd o w sumie ponad 140 rzędów wielkości, jeśli tylko poprze on twoją tezę. Ten błąd to jak powiedzieć, że Wszechświat jest wielkości elektronu we Wszechświecie pomniejszonym do wielkości elektronu, we Wszechświecie pomniejszonym do wielkości elektronu. Między Wszechświatem a elektronem jest tylko 45 rzędów wielkości różnicy!

  • @traucer100 Problemem nie jest moje myślenie, tylko twoje bezmyślne umiłowanie argumentów, które ci się podobają, bez względu na to, jak bardzo są bezmyślne i niezgodne z rzeczywistością, co widać poniżej.

  • @Kangaxxus Przestań zmieniać temat i przyznaj mi rację - Teoria ewolucji nie wyklucza Boga!

    Nie ma sensu z tobą dyskutować po polsku, bo i tak nic nie rozumiesz. Może po hiszpańsku? Ale ja po hiszpańsku mówię do Boga, po włosku do kobiet, po francusku do prawdziwych mężczyzn, a po niemiecku do mojego konia. Także dyskusja z tobą nie ma sensu, bo i tak się nie porozumiemy.

  • @traucer100 A czy ja gdzieś napisałem, że teoria ewolucji wyklucza istnienie Boga? Jeśli już to Biblia to robi. Jedyne co robię, to wytykam błędy w twoim rozumowaniu. Nie lubię podwójnych standardów. Jeśli insynuujesz, że podpierasz się matematyką, to będzie dobrze, jeśli następnym razem nie pomylisz się tak grubo. Dla mnie, tylko rzetelna matematyka może czegoś dowodzić.

  • @Kangaxxus To właśnie wg ateistycznych oszołomów teoria ewolucji wyklucza Boga!

    Biblia, czyli Pismo Święte, nie wyklucza ewolucji, gdyż nie jest to podręcznik do biologi i nie chodzi w nim jak "technicznie" rzeczy się mają. Biblia przekazuje prawdę o człowieku; skąd przychodzi i dokąd zmierza. Najstarsza Księga, mówi o tym, że to, co nas otacza nie jest dziełem przypadku lecz jest dziełem Boga, przez co życie, nie jest naznaczone piętnem absurdu, lecz ma swój zbawczy cel, teraz i w przyszłości.

  • @traucer100 "To właśnie wg ateistycznych oszołomów teoria ewolucji wyklucza Boga!" - to niemądre wrzucać wszystkich do jednego wora, zwłaszcza, że większość ateistów ma inne poglądy niż im wtykasz.

    "Biblia, nie wyklucza ewolucji, gdyż nie jest to podręcznik" - Przeczytaj jeszcze raz to co komentujesz, bo nie zrozumiałeś co jest niżej napisane.

  • @traucer100 "nie wiesz o tym, że ewolucją nazywamy całą historię naszego wszechświata" - aha, i to wywnioskowałeś po tym jak napisałem: "W każdym innym znaczeniu (e. Wszechświata, etc.), ewolucja oznacza rozwój wydarzeń"? Porównywanie ewolucji Wszechświata do teorii ewolucji, jest jak porównywanie wiary w krasnoludki do wiary w Boga w twojej definicji ekwiwokacji. Bo właśnie ekwiwokację ci zarzucam. Pamiętasz jeszcze? Chyba nie, skoro piszesz takie stwierdzenie.

  • Nie wiadomo jeszcze do końca, jak działa "ewolucja" i dlaczego w niektórych momentach przechodziła w "rewolucję". Za to wiadomym jest fakt, że za mechanizmem ewolucji stoją szeroko pojęte prawa fizyki, których prawodawcą jest Bóg.

  • @traucer100 Jeśli istnieje jakiś "Byt" to naprawdę uważasz,że to ten bóg. Ten od 10 przykazań. Ten który wybrał swój lud,a do którego ty nota bene nie należysz? Proszę cię... Wiesz,że posiadasz kość ogonową? Niedawno zlazłeś z drzewa,a wyładowanie atmosferyczne było uznawane za twoich przodków za przejaw gniewu bożego. Trzęsienia ziemi i erupcje wulkanów za dowód działalności szatana. To,że ktoś w to wierzy nie jest już nawet śmieszne,tylko smutne.

  • @SharonShepard Nawet Aliens z ciężkiego transportowca Nostromo, posiadał kość ogonową, chociaż nie pochodził z planety Ziemia ha ha. Nie kapujesz?! Bóg tworzy wszystko ewolucyjnie, gdyż właśnie taki sposób stwarzania świata wybrał! My tworzymy wszystko mechanicznie, bo daleko nam do Stwórcy. Ludzie posługują się o wiele bardziej prymitywnymi metodami aby cokolwiek stworzyć. Jednak nic się samo nie zrobi! Nie trwała by też żadna ewolucja, gdyby nie było informacji, a której źródłem jest Bóg!!!

  • @traucer100 Widzę,że kolega zna temat SF. No to nie jest z tobą tak źle. Już pisałem,żebyś wierzył sobie w co tam chcesz ale... Jeżeli jesteś chrześcijaninem nie używaj broni ateistów czyli argumentów bo twoją

    rolą nie jest przekonywanie kogoś do swojej wiary a sama wiara. Jeśli chodzi o mitologie to wolę tą grecką niż chrześcijańską. Nie wiem też który to byt miałeś na myśli,ale twoja religia nie jest ani najstarsza ani też jedyna. Czyżby bytów było kilka?

  • Sharon, ja nie używam broni ateistów, bo mądre i logiczne myślenie nie jest domeną ateistów. Gdyby było inaczej, nie byli by ateistami. Chodzi o to, żeby umiejętnie stosować adekwatną broń do każdego rodzaju argumentacji. Nie da się np. walczyć z samolotami lub z czołgami samym karabinem, należy zastosować odpowiednia broń do zwalczania tych środków. I tak np. znajomość Biblii w argumentacji obnaża dyletanctwo religijnych sekciarzy, znajomość współczesnej nauki ukazuje infantylizm ateistów.

  • Mutacje w rejonie tego samego gatunku bo osobniki z tego samego gatunku mogą się tylko krzyżować. Ewolucja owszem ale w nowe odmiany, rasy... ale to wciąż ten sam gatunek jak np. koty, czy psy. Nie zaobserwowano jeszcze powstanie osobnika nowego gatunku, no i który miałby się z kim rozmnażać dając płodne potomstwo. Pozdro

  • @DarkHugon A mimo to istnieją takie gatunki, jak komar molestus, który żyje wyłącznie w tunelach metra. Wyjaśnij nam, skąd bierze się gatunek, który nie rozmnaża się z innymi, a może istnieć tylko od niedawna? Jak może istnieć gatunek bakterii, który odżywia się wyłącznie nylonem, który po raz pierwszy wyprodukowano nie tak dawno temu.

  • @Kangaxxus Bakterie posiadają plazmidy degradacyjne kodujące enzymy rozkładające np. toluen, fenol, a nawet nylon. To nie jest ameryka. Związki pochodne (sztuczne) nie składają się z nowych pierwiastków. To tylko proces utleniania. Środowisko warunkuje eksponowanie cech najbardziej potrzebnych. To nie oznacza, że każda to potrafi. Całe piękno różnorodności organizmów. A co do komara. Komary kochają tunele. Ale nowy gatunek?? Podaj mi namiary na tą publikacje naukową. Chętnie się zapoznam. pozdro

  • @DarkHugon "Emerging vectors in the Culex pipiens complex". Science 303 (5663): 1535–1538

    Skoro związki sztuczne to nic nowego i wystarczy je utlenić, to proponuję dowieść tego zmieniając dietę na plastikową. Grubo rozmijasz się z prawdą. Nylonaza powstała przez określoną, znaną mutację i posiada ją zaledwie kilka gatunków bakterii, więc TAK, to jest Ameryka, to jest nowa cecha.

  • 1/2 Co pokolenie jakaś część populacji bakterii ma pojedyncze podstawienia w różnych miejscach genomu. W końcu (dla ciebie to ewolucja, dla modelu to bez różnicy) trafiło na właśnie to miejsce i pojawiła się zdolność do produkcji nylonazy – NOWEGO ENZYMU (w świecie molekuł to tak, jakby organizmowi wyrosły skrzydła albo płetwy, duże białka są równie skomplikowane w swej strukturze i funkcji).

  • 2/2 Taki model jest o wiele prostszy niż wizja jakiegoś ukrytego mechanizmu (co do którego nikt nie ma nawet cienia pomysłu, jak miałby on działać), który przepisywałby informacje o środowisku bezpośrednio do genomu, umożliwiając adaptację. Ameryka... :) Litości. Przyjmujecie wszystko co wam powiedzą. Jak powiedzą skoczcie do studni też skoczycie?? Zastanówcie się. Ja nie chcę was przekonywać. Macie otwarte umysły sami badajcie czy wszystko ale czy wszystko do siebie pasuje?? Podro

  • @DarkHugon To co opisujesz, to właśnie ewolucja. To czego nie rozumiesz, to ten "ukryty mechanizm". Gdyby nylonaza powstała w środowisku ubogim w nylon, to kolejne mutacje zniszczyłyby enzym. Enzym mógł przetrwać tylko tam, gdzie dawało to organizmowi korzyści (środowisko zostało w ten sposób "przepisane do genomu"), wypierając organizmy słabiej przystosowane. Ot i cały sekret "ukrytego mechanizmu" doboru naturalnego w ewolucji.

  • Comment removed

  • @DarkHugon W odpowiedzi na komentarz, który usunąłeś...

    "A skoro istnieje mechanizm wpisywania danych ze środowiska w genom to może geniuszu się podzielisz z nami jak on działa." - Cóż, dokładnie tak, jak to opisałeś: "pojedyncze podstawienia w różnych miejscach genomu" i "Gdyby nylonaza powstała w środowisku ubogim w nylon organizm by zginął", a w innym środowisku przynosi korzyść i rozpoczyna ekspansję. Tak oto, geny są odwzorowaniem środowiska.

  • @Kangaxxus Nie usunąłem komentarza. Jest on tam. A ty jesteś typowym ewolucjonistą. Wybierasz tylko to co jest ci na rękę. Przypadek nigdy nie tłumaczył zależności i jakiegokolwiek mechanizmu:] przekład. Jest organizm na podłożu nylonowym i nie posiada w DNA inf. białka, które produkowałoby nylonazę. Teraz bądź mistrzem ewolucji i przedstaw nam JAK ta informacja o podłożu jest kodowana na język aminokwasów i wpisywany w DNA. Powodzenia:)

  • @DarkHugon "Teraz bądź mistrzem ewolucji i przedstaw nam JAK ta informacja o podłożu jest kodowana na język aminokwasów i wpisywany w DNA" - och, to bardzo proste. Tak jak pisałeś, spontaniczne mutacje wprowadzają losowe zmiany w DNA niektórych bakterii. W tym miejscu warto zaznaczyć, że bakterii jest dużo, bardzo dużo. Takich przypadków mutacji jest mnóstwo w jednym momencie, a należy to jeszcze przemnożyć przez czas...

  • @DarkHugon "Teraz bądź mistrzem ewolucji i przedstaw nam JAK ta informacja o podłożu jest kodowana na język aminokwasów i wpisywany w DNA" - och, to bardzo proste. Tak jak pisałeś, spontaniczne mutacje wprowadzają losowe zmiany w DNA niektórych bakterii. W tym miejscu warto zaznaczyć, że bakterii jest dużo, bardzo dużo. Takich przypadków mutacji jest mnóstwo w jednym momencie, a należy to jeszcze przemnożyć przez czas...

  • @DarkHugon Ogromna większość losowych mutacji będzie neutralna bądź szkodliwa dla bakterii. Niewielki odsetek spowoduje modyfikację genów białek, bądź junk DNA i wytworzy nowe "interesujące" białko: dodatkowa odporność la leki, chlorofil, lekarstwo na raka, etc. Oczywiście w określonym środowisku (tu bogatym w nylon), nie przyniosą one żadnej korzyści i nie zdominują populacji.

  • @DarkHugon Ale nylonaza gwarantuje dostęp do pożywienia bez walki z konkurencją i w środowisku z nylonem zagwarantuje liczne potomstwo. Ten sam zestaw "interesujących" białek w szpitalu zachowa się inaczej. Nylonaza będzie bezużyteczna, a przetrwają i rozmnożą się bakterie z odpornością na leki. Nie jest to żaden tajemniczy mechanizm. To jak dochodzi do "wpisania środowiska" w DNA, jest oczywiste.

  • @Kangaxxus Jednak będę nalegać... Proszę, zdradź nam ten mechanizm jak dochodzi do wpisania informacji ze środowiska w DNA. Używając słowa oczywiste, trywialne itp. robisz z ludzi debili. Wytłumacz ten mechanizm krok po roku. Czekamy z niecierpliwością. pozdro

  • @DarkHugon "Wytłumacz ten mechanizm krok po roku" - Mam to zrobić po raz trzeci??? Hmm. Chyba mogę zdobyć się na lepsze podsumowanie:

    Spośród wielu losowych mutacji, tylko nieliczne są przydatne w określonym środowisku, zwiększając szanse na przeżycie. Z czasem organizmy, bez korzystnych mutacji są wypierane przez te lepiej przystosowane (te z korzystną mutacją), i z czasem wymierają całkowicie.

  • @DarkHugon Rezultat końcowy jest taki, że po wielu takich epizodach, organizm żyjący w danym środowisku zgromadził pewien zasób mutacji korzystnych w tym środowisku, ale niekoniecznie w innym. Pozostałe, słabsze organizmy są wypierane przez konkurencję. To nie mechanizm, a zwykła statystyka. Nawet mutacja zwiększająca szanse na przeżycie o ułamek procenta, z biegiem pokoleń zdominuje populację.

  • @DarkHugon "Wpisywanie środowiska" w DNA brałem w cudzysłów, bo to tylko uogólnienie. W rzeczywistości jest na odwrót. Osobniki przystosowane dominują populację, a pozostałe są wypierane. Przystosowania kumulują się dając wrażenie, że organizm napisano z myślą o konkretnym środowisku.

  • @Kangaxxus Zgadza się. Jest to tzw. mikroewolucja, dostosowanie się się do środowiska poprzez selekcje najbardziej odpowiednich cech. To potrafimy nawet sztucznie patrz psy, koty, konie itd. Jest to rekombinacja z już istniejących genów. To nie jest dowód na ewolucje. I w tak ważnych sprawach nie ma uogólniania. Albo istnieją namacalne fakty albo ich brak. A ewolucja to jest jedna z interpretacji, gdzie w luki braku dowodu wciska uogólnienia i hipotezy nazywając to faktem.

  • @DarkHugon "Jest to tzw. mikroewolucja" - widzę, że wykazujesz tzw. mikromyślenie. To potrafią nawet psy, koty, konie itd. Nie jest to jednak dowód na to że myślisz. W tak ważnych sprawach nie ma uogólniania. Pfff... posłuchaj samego siebie.

    "Już nie powiem o artefaktach które nie pasują do reszty" - ależ powiedz. Czekamy z niecierpliwością.

  • @Kangaxxus [1/3 części]"Ależ powiedź" tą ironią potwierdzasz to, że jesteś śmierdzącym leniem i nie chce ci się samemu poszukać. Ale napiszę, żeby nie być gołosłownym:) Artefakty nieprawidłowe: Czaszki współczesnego człowieka i naczynia znajdywane w warstwach głębszych niż najstarszego z przodków człowieka. Włócznie w Aeryce płd.datowane na 250tyś. (ciekawy jestem czy wiesz w ogóle kiedy niby wyewoluował homo sapiens sapiens bo nie wiem czy te cyferki coś tobie mówią).

  • @DarkHugon ""Ależ powiedź" tą ironią potwierdzasz to, że jesteś śmierdzącym leniem i nie chce ci się samemu poszukać" - jako że parafrazowałem Ciebie, to potwierdzasz, że jesteś "śmierdzącym leniem i nie chce ci się samemu poszukać" na temat ewolucji. Ale pisałem, żeby nie być gołosłownym. Widzisz? Ostrożnie z krytyką bo ośmieszasz samego siebie.

  • @DarkHugon Jeśli piszesz o obiektach archeologicznych znajdowanych w niewłaściwych warstwach, czy dziwnie datowane, to podaj odniesienia do stanowisk archeologicznych oraz kod (nazwę) odkrycia, abym mógł to zweryfikować. To oczywiste, że zadaję takie pytanie, wszak ewidentnie jesteś obeznany w temacie, a ja musiałbym szukać na chybił trafił.

  • @Kangaxxus Gdybym nie miał nic do roboty to bym ci skrobał. A czemu sam nie zweryfikujesz tego co sam wiesz o ewolucji. Rekonstrukcje niby brakujących ogniw, które z biegiem zostały podważone, uznane za sfabrykowane a jednak dalej o nich się mówi jako dowodach. Zapytasz jakie... :) Proszę cię:) Ja mam swój pogląd. Ty masz swój. To co piszesz wydaje mi się śmieszne i absurdalne, ty pewnie masz tak samo. Jest to bez sensu. Rób jak uważasz. Ważne, że masz własne zdanie

  • @DarkHugon "A czemu sam nie zweryfikujesz tego co sam wiesz o ewolucji" - och, nawet nie masz pojęcia. Oczywiście, że weryfikowałem i tworzyłem symulacje. Ewolucja zawsze się zgadza, a źródła kreacjonistyczne w najlepszym wypadku przemilczają prawdę, co kiedyś wytykałem w komentarzach, ale potem mi się znudziło.

  • Kangaxxus nie podniecaj się tak teorią ewolucji, gdyż daleko nam do poznania ostatecznej prawdy o stworzeniu świata. Nie wiadomo jaki mechanizm zmusza materię do przyjmowania różnych form w przyrodzie ożywionej. Na pewno nie jest nim przypadek, który bazuje na rachunku prawdopodobieństwa. W kręgach naukowców mówi się raczej o antyprzypadku, który ma zakamuflować pojęcie celowości, które stawia naukę wobec tajemnicy, z którą jest bez szans, gdyż wykracza poza jej przedział poznania.

  • @traucer100, nie podniecaj się tak, że umiesz umieszczać komentarze na youtube, "gdyż daleko nam do poznania ostatecznej prawdy o stworzeniu świata" - mniej więcej taką wartość merytoryczną ma twój argument.

    To bardzo ładnie, że wiesz, że przypadek można opisać rachunkiem prawdopodobieństwa. Wiadomo, że mutacje są całkowicie losowe. Wielka szkoda, że nie pojmujesz, na czym polega dobór naturalny. Presja selekcyjna.

  • @traucer100 Rozważmy przykładową mutację, która powoduje, że zwierzę rodzi się bez serca (sic!). Według mnie, jest pewne, że urodzi się martwe - jest to niezależne od przypadku.

    Według ciebie, mamy tu do czynienia z "zakamuflowanym pojęciem celowości", "tajemnicą, wobec której nauka "jest bez szans".

    Korzystne mutacje nie dają tak jednoznacznego wyniku, ale tylko nieznacznie zwiększają szansę na przeżycie i spłodzenie potomstwa. Reszta, to rachunek prawdopodobieństwa.

  • @traucer100 Przykładowo, mutacja, która zwiększa nieznacznie wydajność serca, pozwoli nie zająć w stadzie ostatniej, najbardziej narażonej na drapieżniki, pozycji. Przedostatni przekaże swoje pozytywne mutacje potomstwu, a ostatni nie.

    Według ciebie, cóż, znowu: celowość, plan, tajemnicza siła, kierująca naszym losem i wykraczająca poza naukę.

  • @Kangaxxus ty jesteś naprawdę ciężkim przypadkiem ideologicznym! Ateistyczna ideologia wyłącza ci kompletnie myślenie!

    Jeżeli prawdą jest, że tylko potrzeby przystosowawcze powodują ekspresję ewolucji, to powiedz mi, dlaczego tak liche istoty, jak ludzie, stoją na szczycie ewolucji, a nie np. szczury, które są jednymi z najbardziej inteligentnych stworzeń, i potrafiłyby nawet przetrwać nuklearną apokalipsę?!

  • @traucer100 "Dlaczego (...) ludzie stoją na szczycie ewolucji" - A stoimy? Sam piszesz, że szczury mogą przetrwać tam, gdzie człowiek nie może.

    "pytam, co spowodowało ewolucję!?", "skąd te prawa się wzięły?" - ojej, no skąd wzięło się to prawdopodobieństwo, prawda? Widzę, że gotowa odpowiedź na te pytania przesłania ci tok rozumowania.

  • @Kangaxxus Uważasz, że ludzie nie stoją na szczycie ewolucji? Ty chyba też masz chyba jaźń, świadomość, czyli ludzki psychizm, który pozwala nam górować nad światem przyrody? A dlaczego takiej samoświadomości nie zdobyły szczury, przecież zgodnie z ideologią materialistycznych ewolucjonistów to właśnie ten gatunek jest najlepiej przystosowany do przeżycia?

  • @Kangaxxus Mam pytanie: Czy prawdą jest, że zwykły przypadek, produkując ewolucyjnie roślinę o nazwie wanilia, był świadom problemu, że może nie znaleźć się owad, który będzie zdolny zapylać w nocy i mieć na to zaledwie kilka godzin?

  • @traucer100 Odpowiedź na twoje pytanie brzmi NIE, co zresztą jest argumentem przeciwko twojej koncepcji antyprzypadku. Wszak, gdyby wanilia była świadoma przyszłych zagrożeń, to użyłaby antyprzypadku do wytworzenia kwiatów, które może zapylić cokolwiek. Ciekawszym pytaniem jest:, dlaczego roślina może mieć kwiatostan dostosowany do konkretnego owada. Bo jest to korzystne na krótką metę. Ewolucja nie planuje, więc nie wie, że śmierć gatunku owada oznacza śmierć rośliny.

  • @Kangaxxus Jeśli roślina o nazwie wanilia nie może istnieć bez małej pszczoły, a mała pszczoła nie może żyć bez wanilii, to musiały ewoluować, chyba jednocześnie? Takich dylematów ewolucji jest mnóstwo, przy których, najbardziej zmodyfikowana teoria ewolucji wysiada.

  • @traucer100 "musiały ewoluować, chyba jednocześnie?" - brawo, cóż za odkrycie.

    "Wiem, że teoria ewolucji stawia dziś więcej pytań, niż udziela odpowiedzi" - zważywszy, ile razy już się pomyliłeś, nie dziwi mnie już kolejna twoja pomyłka. Jest to stwierdzenie tak ogólnikowe, że nie ma nad czym polemizować.

  • @Kangaxxus Jak to się mogła stać, że owad i roślina "były świadome" od początku, że są dla siebie stworzone, czyżby ślepy przypadek to sprawił? Ale nie chodzi mi już o przypadek, bo Bóg również posługuje się przypadkami, które i tak są Jego pomysłem. Bóg ustanowił takie, a nie inne prawa przyrody, które są ograniczeniami na możliwe działania przyrody. Przyrodzie nie wszystko wolno; musi ona działać zgodnie z prawami. Mówienie, że słaba - bo słaba, teoria ewolucji wyklucza Boga, jest idiotyzmem!

  • @traucer100 "Jak to się mogła stać, że owad i roślina "były świadome" od początku, że są dla siebie stworzone" - znowu błąd! Zanim owady i rośliny zaczęły kooperację, rośliny były wiatropylne, jak jeszcze wiele obecnie spotykanych. Owady nie były konieczne, choć zdecydowanie zwiększają wydajność procesu zapylania. Niemniej kiedy już zacznie się kooperacja owadów i roślin jest ona utrzymywana przez dobór naturalny.

  • @traucer100 Z oczywistych względów (dostatek pożywienia), owady żywiące się nektarem mają przewagę, nad tymi, które na skutek mutacji nie są w stanie przyjmować takiego pokarmu. Z kolei roślina o mutacji pogarszającej jakość nektaru, czy widoczność kwiatu, jest mniej atrakcyjna dla owadów, i nie odniesie sukcesu reprodukcyjnego. Dla ciebie, znów jest to ślepy przypadek. Skutki mutacji zaburzają czystą losowość.

  • Takie zwroty jak: "z oczywistych względów"; "skutek mutacji nie są w stanie przyjmować takiego pokarmu" i inne, to czyste wodolejstwo, które ma zakryć totalny brak argumentacji opartej na matematyce i fizyce! W teorii ewolucji brakuje logiki opartej właśnie na fizyce i matematyce, z których coś wynika z czegoś. Owszem, popieram teorię ewolucji, jednak jestem świadom wielu dylematów, które stawiają tę teorię w podrzędnym rzędzie teorii naukowych. Ty opowiadasz bajki o ewolucji, aby ją poprawić.

  • @traucer100 "Bóg ustanowił takie, a nie inne prawa przyrody" - widzę, że z braku wiedzy zwracasz się, ku wyjaśnieniom magicznym. Szkoda tylko, że nic nie wnoszą do zrozumienia czegokolwiek. Powiedz, gdyby to nie Bóg ustanowił te prawa, ale skrzaty ogrodowe, albo po prostu prawa zawsze takie były, czy świat byłby inny? Możesz powołać się na dowolnego boga, lecz nie odpowie to na żadne poważne pytanie.

  • @Kangaxxus Jako wyznawca ateizmu, popełniasz mnóstwo błędów logiczno językowych, najczęściej dopuszczasz się ekwiwokacji, ale robisz mnóstwo innych, np. typu argumentum ad ignorantiam.

    Mój poglad na swiat mozna nazwać ogólnie kreacjonizmem ewolucyjnym, który zakłada ciągłą ingerencję Boga w stworzenie. Jednak tego bożego działania, nie można odróżnić od zjawisk naturalnych przy użyciu metod naukowych, gdyż Bóg jest poza naszą percepcją, poza naszym wymiarem rzeczywistości.

  • @traucer100 "popełniasz mnóstwo błędów logiczno językowych, najczęściej dopuszczasz się ekwiwokacji, ale robisz mnóstwo innych, np. typu argumentum ad ignorantiam" - no popatrz. Tyle błędów popełniam, a jeszcze żadnego mi nie wytknąłeś. Może bądź bardziej precyzyjny w swoich oskarżeniach. W szczególności interesują mnie ekwiwokacje, których się dopuściłem.

  • @Kangaxxus co do błędów logiczno językowych przeczytaj - Najczęstsze błędy logiczne u racjonalistów i ateistów.

  • @Kangaxxus napisałeś: "widzę, że z braku wiedzy zwracasz się, ku wyjaśnieniom magicznym"

    O jakie magiczne wyjaśnienia ci chodzi? Co jest bardziej racjonale, świat został stworzony przez Boga, czy to, że świat sam się stworzył z nicości? Czy życie powstało ewolucyjnie, całkiem przypadkiem? (co jest matematycznie niemożliwe), czy to, że ewolucja ukierunkowana jest przez informację, która może zawierać się już w samych prawach przyrody. A źródłem tych praw, jest Bóg, który również przez nie działa.

  • @traucer100 No tak, co jest bardziej racjonalne: że Wszechświat powstał z nicości, czy, że z nicości powstała istota wszechmogąca z zamiarem magicznego stworzenia Wszechświata z nicości? Twoje magiczne wyjaśnienie odsuwa jedynie pytanie o krok dalej.

    Zresztą, nauka nie wie, jak DOKŁADNIE powstał Wszechświat. Nikt poważny nie sugeruje, że "sam się stworzył z nicości".

  • @Kangaxxus nauka wiele rzeczy nie wie i nigdy nie będzie wiedzieć, gdyż rzeczywistość jest bogatsza niż to, co może nauka uchwycić i zbadać. Steven Hawking zaproponowali pewien model kwantowego stwarzania się świata z nicości, który podłapali ateiści, ciesząc się, że Bóg jest niepotrzebny. Zapomnieli, że prawa fizyki na mocy których, wszechświat, wyłonił się ze stanu pustego, są dziełem Boga. Tylko Bóg jest, bo jest. Tego natomiast nie można powiedzieć o prawach fizyki, gdyż pochodzą od Boga.

  • @traucer100 W swojej ignorancji nie różnisz się niczym od tych, którzy odrzucali koncepcję kulistej Ziemi i heliocentryzm, ze względu na uprzedzenia religijne.

    "Czy życie powstało ewolucyjnie, całkiem przypadkiem? (co jest matematycznie niemożliwe)" - jestem niezły z matematyki. Oświeć mnie, dlaczego ewolucja jest matematycznie niemożliwa?

  • @Kangaxxus ewolucja jest niemożliwa, gdy pod uwagę bierzemy przypadek, który powszechnie jest nam znany bo opiera się na rachunku prawdopodobieństwa. Uczeni nie wiedzą, dlaczego to, co jest nieprawdopodobne staje się regułą. Teoria ewolucji ma wiele niewiadomych, dlatego jest teorią niepełną przez co bardzo słabą. Sama nauka nie wie, co lub kto, jest przyczyną takiego ukierunkowania ewolucji, że wszystko dzieje się tak, jak się dzieje i to, co jest nieprawdopodobne, staje się możliwe.

  • @Kangaxxus koncepcja kulistej Ziemi powstała w starożytności, tysiące lat przed Kopernikiem, lecz ludziom w głowie się to nie mieściło, że wszystko będzie się trzymać kuli! Tak jak dzisiaj się ludziom w głowie nie mieści, że wszechświat został stworzony z nicości! Ludzi religijnych próbuje się wyśmiewać, że trzymają się "Starej Księgi" czyli Biblii. A przecież w tej Księdze, choć nie jest podręcznikiem naukowym mówi się o kręgu Ziemi, mówi się o stworzeniu świata z nicości (2 Mch 7,28) itp. itd.

  • @traucer100 To mają być te twoje "konkretne" dowody? Bo "przypadek"? Bo "wiele niewiadomych"? Bo "nauka wielu rzeczy nie wie"? Bardziej ogólnie już się chyba nie dało. I ty śmiesz mi zarzucać "wodolejstwo, które ma zakryć totalny brak argumentacji opartej na MATEMATYCE i FIZYCE"! Przecież ty nawet nie wiesz co to jest prawdopodobieństwo warunkowe. A potem: cuda cuda, bo "to, co jest nieprawdopodobne, staje się możliwe". To NIEWIEDZA, powoduje cuda.

  • @Kangaxxus Ważniejsza od wiedzy jest wyobraźnia. Gdy masz intuicję i wyobraźnię, wiedza jest potrzebna do przekonwektorowania tego, o czym myślisz, na język prosty i ogólnie zrozumiały. Natomiast, gdy jesteś głupcem, to ci nawet największa wiedza i inteligencja nie pomoże.

  • @traucer100 "gdy jesteś głupcem, to ci nawet największa wiedza i inteligencja nie pomoże" - z definicji: jesteś w błędzie. Co ty tam bredzisz?: "Jak jesteś głupi, to ci mądrość nie pomoże"?

    Ale co najważniejsze, i tak nie napisałeś żadnego argumentu przeciw teorii ewolucji, ani nie obroniłeś swoich kłamstw o ekwiwokacjach.

  • @Kangaxxus Gdy ktoś posiada wiedzę i inteligencję, to wcale nie musi być mądry. Teoria ewolucji jest słabą teorią i dlatego właśnie, wykorzystywana jest przez ideologię ateistyczną, aby pokazać, że Boga nie ma, a jest przypadek, który rządzi światem. A przecież przypadek też jest uzależniony od praw przyrody. W świecie atomów, działa inny rachunek prawdopodobieństwa, nie taki jaki znamy. To, co jest nieprawdopodobne w naszym świecie tam staje się prawdopodobne, dlatego wierzę w cuda!

  • T ewolucji dobrze opisuje ewolucję kosmosu i w ogóle ewolucję materii nieożywionej. Jednak życia to nowa jakość, to coś więcej niż procesy fizykochemiczne. Do jego zrozumienia trzeba wprowadzić nowe pojęcia, np. informacja w biocybernetycznym tego słowa znaczeniu. Informacja jest niematerialna, a tego aspektu żaden fizyk empirycznie nie uchwyci, dlatego siłą rzeczy, należy ją zastąpić "przypadkiem", którym - niektórzy słabo rozwinięci intelektualnie - próbują zastąpić Boga.

  • To co jest niewytłumaczalne w teorii ewolucji i pochodzeniu życia, dla mnie, jak i wielu mądrze myślących ludzi, jest "śladem" nieskończonego Absolutu. Mocnym argumentem jest istnienie psychizmu ludzkiego, zwłaszcza jego wyższych przejawów, woli, jaźni, świadomości, myślenia abstrakcyjnego, intuicji, inteligencji. Udowodniono już, że przejawy życia psychicznego są niematerialne w sensie empiriologicznym, tzn nie przejawiają żadnych właściwości typowych dla materii.

  • Materia w sensie fizykalnym to energia istniejąca w postaci masy, cząstki, fali i pola. Jak można z materii wyprowadzić niematerialną psychik? Nie można przekazać czegoś, czego się wpierw nie posiadało. Twierdzić, że samoistne procesy fizykochemiczne przypadkowo przekształciły się w życie biologiczne, a potem ewolucyjnie w psychizm ludzki, to wyrażać wiarę większą niż wiara ateistów w latającego potwora spaghetti. Nie sądzę, żeby ktokolwiek zdołał udowodnić tak nieprawdopodobną tezę!

  • @traucer100 "istnienie psychizmu ludzkiego" - zwierzęta również przejawiają ten "psychizm", szympansy bonobo mają świadomość swojej osoby, potrafią porozumiewać się z ludźmi językiem, którego ich nauczono, wytwarzać kamienne narzędzia potrzebne do rozwiązania konkretnych zadań, grać w pacmana z niezłymi wynikami. Człowiek, nie jest wcale taki wyjątkowy.

  • @Kangaxxus napisał: "szympansy bonobo mają świadomość swojej osoby, potrafią porozumiewać się z ludźmi językiem, którego ich nauczono, wytwarzać kamienne narzędzia potrzebne do rozwiązania konkretnych zadań, grać w pacmana z niezłymi wynikami, Człowiek nie jest wcale wyjątkowy"(sic!)

    Zwierzęta przejawiają psychizm podobny do ludzkiego? hahaha!

    To co piszesz o "ludzkich zwierzętach" to bardziej, ciche pragnienia zoofila, niż osoby, dla której nauka i dążenie do prawdy mają jakiekolwiek znaczenie.

  • @traucer100 "To co piszesz o "ludzkich zwierzętach" to bardziej, ciche pragnienia zoofila" - głodnemu chleb na myśli, co traucer? W życiu bym tego tak nie skojarzył :D

  • @Kangaxxus Ty mało faktycznie kojarzysz, bo gdybyś posiadał wyobraźnię, nie wspomnę o intuicji, to byś głupot nie wypisywał. Nawet nie potrafisz zrozumieć definicji błędu ekwiwokacji:

    Bardzo częsty błąd logiczny występujący u przeciwników Biblii i chrześcijaństwa. Popełnia się go, gdy używa się tego samego słowa najpierw w jednym znaczeniu, a potem w innym. Powstaje on wtedy, gdy ktoś stosuje w swej argumentacji przesłanki oparte na tych samych słowach, jednak posiadających odmienne znaczenie.

  • Przykład błędu ekwiwokacji"

    "Dzieci wierzą w krasnoludki, zaś chrześcijanie wierzą w Boga. Jeśli wierzysz w Boga, to tak jak byś wierzył w krasnoludki".

    Słowo „wiara” jest tu użyte dwukrotnie, lecz jest to ekwiwokacja, ponieważ wiara w Boga nie jest taką samą wiarą jak dziecięca i zupełnie na niczym konkretnym nie oparta wiara w krasnale, ponieważ wiara w Boga zawsze opiera się na jakichś przesłankach i różnych argumentach (nawet jeśli kogoś one nie przekonują), zaś wiara w krasnale na cdn

  • (...) zaś wiara w krasnale na niczym takim się nie opiera. Słowo „wiara” ma zatem dwa odmienne znaczenia, lecz w tym zdaniu jest użyte tylko w jednym, utożsamionym znaczeniu, więc ktoś, kto formułuje takie zdanie, popełnia błąd logiczny ekwiwokacji.

    Ja natomiast zastosowałem słowo ewolucja do kosmosu i materii nieożywionej to jaki popełniłem błąd ekwiwokacji? Przecież ewolucja kosmosu zaczęła się wcześniej. Bez niej nie byłoby warunków do życia na Ziemi i ewol. biolog. nie miała by miejsca!

  • @traucer100 Twoja ekwiwokacja: "Są różne teorie ewolucji!" - otóż nie, słownik może ci podpowiedzieć, że jest tylko jedna TEORIA ewolucji (ta Darwina), która opisuje samoreplikujące się systemy, które konkurują o ograniczone zasoby.

    W każdym innym znaczeniu (e. Wszechświata, etc.), ewolucja oznacza rozwój wydarzeń i absolutnie nie ma tu zastosowania teoria ewolucji. A twoim zdaniem tylko tam teoria ewolucji ma zastosowanie.

  • @traucer100 "Nawet nie potrafisz zrozumieć definicji błędu ekwiwokacji" - ojej, ciekawe skąd tą definicję przepisałeś? Bo chyba nie ze słownika, co?

    "jaki popełniłem błąd ekwiwokacji" - w odróżnieniu od ciebie, nie rzucam czczych wyzwisk i oskarżeń pod cudzym adresem i na takie pytanie odpowiedzieć potrafię, i to, czego możesz mi pozazdrościć, już za pierwszą prośbą (powtórzę, choć wyjaśniałem to już przy wytykaniu ci tego błędu).

  • @Kangaxxus definicje skopiowałem z Apologetyka katolickiego, bo mam lenia. Co nie znaczy, że po swojemu bym nie pedzioł.

    Cały wszechświat ewoluuje wg. konkretnego programu. Program ten zawarty jest w prawach przyrody, i chyba nie tylko; Wpierw był Wielki Wybuch (chociaż to z wybuchem, takim jaki znamy, nie miało nic wspólnego). Najpierw utworzyły się cząstki elementarne, z nich nukleony (protony, neutrony itd), później atomy, gwiazdy, galaktyki, planety itd. nie widzisz ewolucji, człowiecze?

  • @traucer100 "później atomy, gwiazdy, galaktyki, planety itd. nie widzisz ewolucji, człowiecze?" - a więc upierasz się, że teoria ewolucji i ewolucja Wszechświata działa tak samo. Szkoda mojego czasu na taką dyskusję.

  • Wytykasz mi błędy, które nie mają wpływu na meritum sprawy, a nie wiesz o tym, że ewolucją nazywamy całą historię naszego wszechświata. Wstań z klęczek, bo masz nochal za bardzo przy ziemi.

    Nie potrafisz zobaczyć śladów Boga w przyrodzie, bo cedzisz komara a połykasz wielbłąda. Jesteś intelektualnym karłem, który znajduje się w samym środku śladu buta zostawionego na śniegu przez podróżnika, przez co nie jest wstanie określić; ani jego kształtu, ani tego, że jest to ślad człowieka.

  • @traucer100 "10 do potęgi 139. No zobacz, jedynkę zjadłem!" - 10^139, to wciąż nie 10^130. Taki błąd, w obliczeniach, to jakby powiedzieć, że ludzki włos ma średnicę 70 km!

    Zresztą, i tak "liczyłeś" nie to co potrzeba. Nie zrozumiałeś, gdy ci wcześniej tłumaczyłem. Trudno.

  • @traucer100 "T ewolucji dobrze opisuje ewolucję kosmosu i w ogóle ewolucję materii nieożywionej" - to jest właśnie przykład ekwiwokacji. To o czym piszesz nie ma absolutnie nic wspólnego z teorią ewolucji, bo choćby, kosmos się nie rozmnaża! i nie konkuruje z innymi kosmosami o ograniczone zasoby (tak się nam przynajmniej wydaje). Dobrze ci radzę, przestań się już ośmieszać.

  • @Kangaxxus Człowiek nie różni się od zwierząt? Jaki ty jesteś naiwny! Już dawno nie spotkałem się z takim intelektualnym betonem. Jest ogromna przepaść między ludźmi a zwierzętami! Tylko intelektualni ślepcy nie potrafią lub nie chcą, tego dostrzec!

    Dzieciaku! Od początku wszystko ewoluuje! Ewoluuje kosmos, materia, ta którą znamy, siłą rzeczy zmierza do nicości z której wyewoluowała. Natomiast t. e. biologicznej jest najbardziej wątpliwa gdyż stawia więcej pytań niż udziela odpowiedzi.

  • @traucer100 "Jest ogromna przepaść między ludźmi a zwierzętami" - Nie ma. Dałem ci przykłady. To twoja sprawa, że nie chcesz tego dostrzec.

    "Dzieciaku (...) Ewoluuje kosmos, materia..." - widzę, że nie rozumiesz nawet zarzutów, które mi stawiałeś (ekwiwokacja).

  • KangaCały program ewolucji kosmosu, jak i życia na Ziemi napisał Bóg i go ściśle realizuje m.in. poprzez prawa przyrody. Dzisiaj kosmolodzy wiedzą, że wszechświat miał początek, biolodzy przychylają się do powstawania gatunków w pewnej kolejności, ale intuicyjnie przewidział to św. Augustyn w V wieku! Kolejność powstawania gatunków objaśnił tzw zasadami zarodkowymi; wszystko co żyje zostało stworzone przez Boga już na samym początku, wraz z informacją, kiedy ma nastąpić ich ekspresja w świecie!

  • @traucer100 "Informacja jest niematerialna, a tego aspektu żaden fizyk empirycznie nie uchwyci" - DNA jest materialne. Uchwycono to już jakieś 50 lat temu. Sugerujesz, że informacja jest niematerialna, niemniej jest materialnie zapisana.

    "To co jest niewytłumaczalne w teorii ewolucji..." - powiesz nam w końcu co dokładnie?

  • W teorii ewolucji niewytłumaczalne jest np. to: Podstawowymi cegiełkami życia są molekuły aminokwasów. Istnieje 20 rodzajów aminokwasów, z których powstają białka. Przyjmijmy, że jedno białko składa się ze stu molekuł (nie jest to założenie wygórowane). Łatwo policzyć, że przy takim założeniu istnieje 10 do potęgi 39 wszystkich możliwych kombinacji. Jest to liczba zawrotna! Na tyle szacuje się liczbę elektronów w całym wszechświecie! Pytanie: Jak wiele kombinacji prowadzi do powstania życia?

  • Tak więc, ile kombinacji prowadzi do powstania życia? Gdyby to były tylko przypadki, jakie znamy z rachunku prawdopodobieństwa, to nigdy by do utworzenia życia nie doszło! Pytanie jest kolejne: co lub kto spowodował, że większość drzwi, które nie prowadziły do powstania życia, a co wynikałoby z rachunku prawdopodobieństwa, były zamknięte! Owszem, w powstaniu życia odgrywały rolę przypadki, ale niektóre możliwości były bardziej faworyzowane natomiast inne całkowicie blokowane. Dlaczego?!

  • Takich dylematów ewolucji biologicznej jest sporo, przy których, ta teoria jest bezradna. Stawia ona więcej pytań, niż udziela odpowiedzi, dlatego TE jest teorią słabą, niepełną. Jednak dla nauki nie ma, jak na razie, innej alternatywy; a z braku laku, to i kit jest dobry. Wciska się go wszędzie, bez informowania o problemach, z którymi ta teoria, sobie nie radzi.

    W TE biologicznej brakuje określenia przedziału dla którego jest ona poprawna.

    W TE biologicznej brakuje po prostu matematyki!

  • @traucer100 "Takich dylematów ewolucji biologicznej jest sporo" - jeżeli wszystkie reprezentują taką wartość merytoryczną, to Darwin może spać spokojnie. Dylematów nie ma. Napisano ponad 200tys. recenzowanych (a więc poważnych :p ) artykułów na temat teorii ewolucji. ŻADEN jej nie zaprzecza. Dylematy mają tylko ludzie niedokształceni, co pokazałeś wielokrotnie. Twój popisowy numer: każda definicja słowa ewolucja, to teoria ewolucji :D

  • @Kangaxxus Co masz na myśli, że Darwin może spać spokojnie? Przecież klasyczny darwinizm jest już na śmietniku historii!

    Przepraszam za mocne słowa, ale ty jesteś tępy ot tak z natury czy grasz tępego, a może ty jesteś naturalnie przekorny i dla obrony chorych idei potrafisz powiedzieć, że białe to czarne, a czarne to białe. Człowiecze marny, przecież cały wszechświat ewoluuje! Są różne teorie ewolucji! Najsłabszą z nich jest teoria ewolucji biologicznej!

  • @traucer100 "istnieje 10 do potęgi 39 wszystkich możliwych kombinacji" - nareszcie argument, który można sprawdzić. Zanim zaczniemy liczyć. Sprecyzujmy, że to nie białko jest kluczem do powstania życia, ale jakaś cząstka, która zawiera informację i, co ważniejsze, potrafi się replikować. Naukowcom udało się uzyskać RNA o długości kilkudziesięciu nukleotydów i zdolne do replikacji.

  • @traucer100 Trudno powiedzieć ile wersji kodu ma taką zdolność. Powiedzmy, że w kodzie o długości 50 nukleotydów jest tylko jedna taka wersja cząstki RNA. Istnieje zatem 4^50 czyli ok. 10^30 kombinacji. Powiedzmy, że próby uzyskania takiej cząstki zachodziły przez miliard lat z częstotliwością 1000 prób na cm sześcienny na godzinę. To nie są wygórowane liczby, zważywszy, jak szybko mogą zachodzić reakcje.

  • @Kangaxxus widzę twoje ideologiczne zacietrzewienia jesteś, jak komunistyczny beton partyjny, nic na niego nie działa, prócz sierpa i młota pneumatycznego. Po co mi tu dzieciaku gryzmolisz te liczby, ja napisałem tylko to co wyczytałem u znanego biologa Simona Conwaya Morrisa w książce pt. Lifes Solution. Inevitable Humans in a Lonely Uniwerse, Cambridge Uniwesyty Press, Cambridge 2003, gdzie na str 12 pisze:

    Będę przekonywać, że pomimo ogromu biologicznej hiperprzestrzeni, prawie w całości

    cdn

  • "że pomimo ogromu biologicznej hiperprzestrzeni, prawie w całości musi ona pozostawać pusta, ale nie z tego powodu, że szanse naszej pijanej wędrówki, mającej doprowadzić nas właśnie do takiego a nie innego obszaru, zawiodły, lecz dlatego, że drzwi tam wiodące na zawsze pozostają zamknięte, droga nigdy tam nie prowadziła, od samego początku te, a nie inne możliwości były tylko osiągalne".

    Innymi słowy narodzenie życia to nie był zwykły przypadek, lecz celowość, której nauka nie pojmuje.

  • @traucer100 Przez miliard lat daje to 8,76*10^15 prób w 1 cm sześciennym, zatem 10^30 prób zajdzie przez miliard lat w objętości nieco ponad 0,1 km sześciennego. Zważywszy na wielkość Ziemi, nie jest to niemożliwe, ale wręcz prawdopodobne. To prawdopodobieństwo można by zwiększać biorąc pod uwagę miliardy planet w każdej z miliardów galaktyk, ale nie ma takiej potrzeby.

    Twój argument słyszałem już wiele razy z różnych ust, ale o tej drugiej stronie obliczeń nie wspominacie w ogóle. Dlaczego?

  • @Kangaxxus przestań się kompromitować i nie udawaj, że matematyka jest taka ważna dla biologa ewolucjonisty, bo gdyby była ważna, podchodził by do tej teorii na luzie i z rezerwą, a nie z ideologicznym zacietrzewieniem. Ty natomiast stosując pewne liczby, których wielkości i znaczenia nie pojmujesz, stawiasz się wśród obłąkanych i zacietrzewionych ideologicznie obrońców lichej teorii, tak jak kiedyś broniono teorii flogistonu.

  • @traucer100 "Ty natomiast stosując pewne liczby, których wielkości i znaczenia nie pojmujesz" - Ha ha ha :D Raptem 10 minut wcześniej tłumaczyłeś się: "Po co mi tu dzieciaku gryzmolisz te liczby, ja napisałem tylko to co wyczytałem". Oczywiście wiem, że przepisałeś bez zastanowienia to czego nie pojmujesz, bo skopiowałeś błąd, w tych, jak mówisz, prostych obliczeniach: 20^100 to około 10^130, a nie 10^39. Pomyliłeś się o 91 rzędów wielkości O_O

  • @Kangaxxus 10 do potęgi 139. No zobacz, jedynkę zjadłem! Ale gdybyś nie był intelektualnym łosiem, to ilość elektronów we wszechświecie zrobiła by na tobie wrażenia. A tak cóż, uczony się znalazł, z klocka ciosany, a gdzie twoje myślenie! Się pytam.

  • @traucer100 "W Biblii (...) mówi się o kręgu Ziemi" - a różnicę między kręgiem, a kulą zauważasz? A jak w (Ap. 7,1) czytasz o czterech narożnikach Ziemi, to przypomina ci to kulę?

  • @Kangaxxus Aby działo się prawdopodobieństwo warunkowe należałoby określić pewne wartości brzegowe, które muszą być tak dobrane, aby to prawdopodobieństwo zachodziło. A tego przypadek nie potrafi zrobić!

    Biblia i cztery narożniki ha ha ha!

    Dam ci dobra radę: zamilcz, bo się kompromitujesz. Z czym do ludzi dzieciaku. Ty nawet prawidłowo nie potrafisz interpretować teorii ewolucji a za Biblię się bierzesz?

  • @traucer100 "Aby działo się prawdopodobieństwo warunkowe należałoby określić pewne wartości brzegowe" - No, teraz to już cię wyobraźnia poniosła. Przede wszystkim, zagadnienie brzegowe dotyczy rachunku różniczkowego, a nie prawdopodobieństwa. Po drugie, :) prawdopodobieństwo "nie zachodzi". To zdarzenia zachodzą z pewnym prawdopodobieństwem.

  • @traucer100 O ile możemy mówić, że warunki brzegowe mają wpływ na wynik konkretnego zdarzenie, to niedorzecznością jest mówić, że warunki brzegowe muszą stanowić warunek konieczny do zajścia (sic!) prawdopodobieństwa.

    "Potem ujrzałem czterech aniołów

    stojących na czterech narożnikach ziemi" (Ap 7,1), polecam również przypis do tego fragmentu biblii tysiąclecia, o znawco Biblii.

  • @traucer100 Jeżeli kwiat ma kształt przystosowany do mniejszej liczby gatunków owadów, to owady te mają korzyść, bo jest mniej gatunków z którymi muszą konkurować o pożywienie, a roślina ma korzyść taką, że owad dostosowując się do kwiatu, traci zdolność pożywiania się na innych gatunkach, przez co wzrasta szansa, że pyłek trafi do innego kwiatu z tego samego gatunku.

  • @Kangaxxus Tam gdzie nie ma tej małej pszczoły, ta roślina (wanilia) nie będzie się rozwijała!

    Takie właśnie przykłady, a jest ich naprawdę wiele - dla mnie - to znaki Boga, którego ślady są odkrywane w różnym stopniu na różnych szczeblach ewolucji. Jednak jestem świadomy, że wszelkie nasze wyobrażenia o Bogu przypominają nieudolne gaworzenie dziecka i pogodzić musimy się z faktem, iż wyrażenie tej prawdy jest zadaniem niewykonalnym przy pomocy naszego języka i kanonów naszej logiki.

  • @traucer100 "Tam gdzie nie ma tej małej pszczoły, wanilia nie będzie się rozwijała!" - niby w jaki sposób ma to być znak od Boga? Cóż w tym jest takiego niesamowitego, że wymaga nadnaturalnej interwencji?

    Swoją drogą rozczaruję cię, bo wanilia rośnie na terenach wielokrotnie większych niż mała pszczoła występuje. Jest jeszcze drugi zapylacz: człowiek.

  • @Kangaxxus Jeżeli w ogóle cały wszechświat nie jest dziełem "nadnaturalnej interwencji", to idź człowieku do laboratorium i skonstruuj wanilię oraz pszczółkę, która będzie go zapylać przy blasku księżyca.

    Albo łatwiejsze zadanie:

    Weź najlepszych mikrobiologów i spróbujcie skonstruować jedną, prymitywną, żywą komórkę.

    Trzeba być bez wyobraźni, aby uwierzyć w to, że ewolucja nie wymaga informacji!

    Przecież nawet każde prawo fizyki zawiera informację, gdyż ogranicza ono możliwości przyrody!

  • @traucer100 "Trzeba być bez wyobraźni, aby uwierzyć w to, że ewolucja nie wymaga informacji" - Ewolucja tworzy informację. Najłatwiej zaobserwować to po działaniu sztucznych algorytmów genetycznych. To nie to, że brakuje ci wyobraźni. Tobie brakuje podstawowej wiedzy na temat działania ewolucji. Ale po co ci wiedzieć więcej, skoro już masz gotową odpowiedź, prawda?

  • @Kangaxxus Napisałeś: "Ewolucja tworzy informację" ha! ha! ha!!! Dziecko urodziło matkę! Twoja logika jest porażająca! Przestań być tak zniewolony tym neopozytywistycznym płytkim myśleniem! Wypłyń na głębię! Zacznij myśleć! Rozumiem, że głupiego można wykształcić, ale myślenia go nie nauczysz, ale ty przecież nie jesteś aż tak głupi! Szanuj się człowieku! Porzuć ateizm, gdyż on nawet sam się nie szanuje!

  • @traucer100 "A dlaczego takiej samoświadomości nie zdobyły szczury" - pomijając mały mózg? Bo nie polepszyłoby to szansy na przeżycie szczura. Co ci po wielkim umyśle, skoro jesteś zamknięty w ciele niezdolnym go wykorzystać. Ale przyjrzyj się bonobo. Potrafią używać zapalniczki, wytwarzać kamienne narzędzia, umieją posługiwać się mową znaków opracowaną dla nich przez ludzi, potrafią grać w pacmana. Umysł się rozwija, bo mają ciało pozwalające wykorzystać jego możliwości.

  • @traucer100 Pisząc dalej w ten sposób o prawdopodobieństwie, w obliczu tego co ci pisałem, robisz z siebie durnia. Bo choć mutacje są losowe, to konsekwencje określonej mutacji, w określonych warunkach są zawsze takie same, a to wpływa na szansę na przeżycie w określony sposób. NIE LOSOWY. A jeśli słyszałeś o wartości oczekiwanej, to już powinieneś wiedzieć, dlaczego korzystna mutacja rozprzestrzeni się w populacji na przestrzeni pokoleń.

  • @Kangaxxus Przypadkowe mutacje nie są motorem ewolucji!  To udowodniono i o tym mówiono na konferencji naukowej w Chicago, niestety nie pamiętam w którym roku.

    Przykro mi to powiedzieć, ale masz umysł ściśnięty pancernym materializmem i zatopiony w betonowym empiryzmie. Z takim ideologicznym mutantem nie można mądrze dyskutować. Rozmowa z tobą, to jak rozmowa z członkiem jakiejś sekty.

  • @Kangaxxus o jakim prawdopodobieństwie bredzisz ? Ewolucja nie opiera się na przypadku, odwrotnie! To, co jest mało prawdopodobne, a co wynika z przypadku, jaki opisuje znany rachunek prawdopodobieństwa, w historii ewolucji staje się regułą. Dlatego można mówić tylko o antyprzypadku. To zmusza ludzi myślących do nieustannego szukania przyczyny takiego stanu rzeczy. Jednakże ta sama nauka, a konkretnie fizyka kwantów, pokazuje, że nigdy nie zgłębimy do końca tajemnicy wszechświata.

  • @traucer100 "można mówić tylko o antyprzypadku" - Mówisz tak, jakby rachunek prawdopodobieństwa kończył się na zadaniach typu: Rzut kostką KROPKA. A słyszałeś o zdarzeniach zależnych, prawdopodobieństwie warunkowym, wartości oczekiwanej? Zapewne nie, bo wtedy nie wypisywałbyś takich durnot, zwłaszcza, że starałem się przybliżyć ci o co chodzi, na przykładzie mutacji serca.

  • @traucer100 Piszesz i piszesz, choć nie masz pojęcia o temacie. To smutne, że odrzucasz setki tysięcy prac naukowych potwierdzających ewolucję, bo przeczytałeś kilka pseudoargumentów przeciw, tragicznym jest, że nie sprawdziłeś wiarygodności tych argumentów, a traumatyczne, że powielasz ten zabobon.

  • @Kangaxxus Przykro mi, że nie jesteś mądrą osobą.

    Ja przyjmuję do wiadomości fakt, że świat został stworzony ewolucyjnie! Jednak nie zatrzymuję się na tak niskim poziomie, jak materialiści, ale pytam, co spowodowało ewolucję!? Jeżeli powodują ją same tylko prawa przyrody, to pytam się dalej: Skąd te prawa się wzięły i kto umieścił w nich INFORMACJĘ o celowości ewolucji?

    Jak można być tak głupim, aby podniecać się wiedzą typu: Wiem, że to wszystko zbudowano z cegły! nie pytając o architekta.

  • @Kangaxxus Wiem, że świat został stworzony ewolucyjnie. Wiem również, że teoria ewolucji stawia dziś więcej pytań, niż udziela odpowiedzi. Wiem również, że istnieją na tej Ziemi intelektualne muły, które twierdzą, że ewolucja nie wymaga informacji, że to ewolucja tworzy informację, która z kolei ukierunkowuje ewolucję. To tak jakby powiedzieć, że coś powstało samo z siebie; to, czego nie było, jest przyczyną i skutkiem tego, co jest. Brak logiki w takim myśleniu jest tu ewidentny!

  • @traucer100 "Wiem również, że istnieją na tej Ziemi intelektualne muły, które twierdzą, że ewolucja nie wymaga informacji, że to ewolucja tworzy informację, która z kolei ukierunkowuje ewolucję" - ponosi cię wyobraźnia.

  • @DarkHugon Tiahuanaco jest datowane na 4,5 tys. lat, a nie 17tys. Włócznia sprzed 250tys. lat w Ameryce... Podaj namiary na artykuł, to bardzo ciekawe. Podałeś nieprawdziwe dane o odciskach stóp ludzi i dinozaurów, zarówno w kwestii datowania, jak i właścicieli stóp (to wszystko były dinozaury). Błoto ma tendencję do zalewania śladów, wiesz? Te same "ludzkie" ślady parę metrów dalej mają trzy wyraźne palce zakończone szponami.

  • @Kangaxxus Dr Poznanski zrobił pomiary i w XX wieku zrobiono pomiary raz jeszcze przy dzisiejszej technologii. Wyszło na 12 tyś lat co czyni dalej najstarszym miastem na świecie. Doktorzy żegnają sie z karierami bo ogłaszają fakty (poparte dowodami) a jednak lipa. Coś nie pasuje do całości i wylatujesz. To jest kształtowanie nauki. Z tymi dinozaurami... pazury... jeśli biorą poprzeczny przekrój skamieniałego błota i widać że jest to odcisk ludzki. Dalej były. Tak ośmieszają coś co jest ważne.

  • @DarkHugon Nie znalazłem absolutnie żadnej wzmianki o takim datowaniu Tiahuanaco, jak piszesz. Również w wykonaniu Poznańskiego.

    Co do odcisków, trudno ocenić ich prawdziwość bez rzetelnych badań specjalistów. Niemniej jeśli, ludzie i dinozaury żyły razem, to dlaczego ich kości są znajdowane w różnych skałach osadowych. Dlaczego, wszystkie spośród tysięcy znajdowanych skamieniałości, są dokładnie w tych warstwach, w których naukowcy twierdzą, że powinny być?

  • [2/3 części] Fajnie było by tu wspomnieć, że wg ewolucjonistów człowiek pojawił się na tym kontynencie 30 tyś lat temu. Więc jakim cudem powstało tam miasto Tiahuanaco datowane na 17 tyś lat, gdzie oficjalnie najstarszym miastem jest Jerycho datowane na 8 tyś lat... co nie zmienia faktu, że Tiahuanaco powstało zanim na ziemi powstała jakakolwiek cywilizacja. W Teksasie w Badrock Paluxy River odcisk stopy współczesnego człowieka obok odcisków dinozaura datowane na 100 tyś lat.

  • Comment removed

  • 3/3 Dinozaury jak zapewne wiesz albo i nie, zostały odkryte w XVIII w i później komputerowo zrekonstruowane, a znajdywane są figurki dinozaurów z realnym ich odzwierciedleniem datowane na 4-6 tyś lat. Łączenia piramid w Ameryce Płd. za pomocą metalowych odlewów (przenośne odlewnie wtedy??;/) Kulki Metalowe z rowkami w RPA z 2,8 mld. Tych wszystkie artefaktów jest tysiące, zbadane i udokumentowane. Nie mam głowy do uświadamiania ciebie. Szukaj. Nauka kosztuje. Pozdro

  • @DarkHugon O wielu z tych "rewelacji" o których piszesz słyszałem już wcześniej i interesowałem się głębiej. Szkoda, że nie zrobiłeś tego samego. Ja wszakże, "nie mam głowy do uświadamiania ciebie. Szukaj."

  • @DarkHugon OK, przesadziłem :) Z twoich rewelacji słyszałem tylko o odciskach i dinozaurach w sztuce. Chodzi mi jednak o to, że tego typu historie opierają się zazwyczaj na czyjejś bujnej wyobraźni, jak to podobieństwo figurek do dinozaurów, albo argument trzymający się na niewłaściwie podanej dacie (Tiahuanaco).

  • @Kangaxxus Nie mam zamiaru pokazywać nikomu w co ma wierzyć, ale to co wiemy. A wiemy wszyscy, że teoria ma dziury, udowadnianie tego jest kombinowaniem, jest to interpretacja jedna z wielu itd. Tak samo co było na początku, skąd wzięło się życie, ludzie itd. Nikt tego nie wie więc zamiast iść w ślepą uliczkę warto by sie zastanowić nad nowym modelem, a nie upierać się i tkwić w absurdzie. 3maj się

  • Comment removed

  • Wniosek jest jednoznaczny - drzewo życia układane tak jak było dotychczas jest złym modelem i trzeba budować je od nowa

  • @BorysBe Masz rację, najwyraźniej u organizmów wyższych też, choć sporadycznie, dochodziło do transferu poziomego genów. Jest to niemniej na tyle rzadko spotykane zjawisko i dotyczące tak małej liczby genów, że praktycznie nie wpływa na drzewo pokrewieństwa. Zresztą już w podsumowaniu pierwszego artykułu na ten temat z New Scientist jest ostrzeżenie, że kreacjoniści będą cytować artykuł poza kontekstem, próbując bezpodstawnie dowieść odwrotu biologów od teorii ewolucji.

  • @BorysBe Zgadzam się. Jest tu ktoś kumaty. Tak jak kolega tu piszę. Jeśli są fakty które przeczą ewolucji to znaczy, że jest to zły trop i problematyką trzeba zająć się od nowa. Już nie powiem o artefaktach które nie pasują do reszty i są nazywane nieprawidłowymi. Czemu nikt o tym nie wie?? Wiadomo o tym... po woli już to wypływa na światło dzienne. Wystarczy się zainteresować i szukać, szukać prawdy a nie zamykać umysły na coś co nie rozumiemy. Dziękuje. Pozdro dla BorysBe'a.